Ag. M'Baye: "Dla Imrahima liczy się tylko Inter"
Beppe Accardi udzielił wywiadu na temat swojego wychowanka i klienta – Ibrahima M’Baye, będącego lewym obrońcą i jednym z największych talentów Interu Mediolan.
- Nie uważam, że jestem dla niego tylko prawnikiem. Jestem kimś na wzór ojca, to zloty chłopak, który jest dla mnie jak syn.
Syn świetnie grający w piłkę...
- Zgadza się, ale talent piłkarski to nie wszystko. Jeśli nie masz pokory i dobrze poukładanej głowy, nie będziesz na szczycie. Siła Ibrahima polega na jego skromności i szacunku wobec starszych. Gdy wybierał swój numer wybrał 33, bowiem Giancinto Facchetti to jego wielki wzór, a 3 jest przecież nietykalna.
Czyli M’Baye to przyszłość, filar Interu?
- Dokładnie. Zwróćmy uwagę na to, że Palermoi za wszelka cenę chciało włączyć do transakcji Silvestre’a kartę M’Baye, ale Inter był temu od początku do końca przeciwny. Wszystkie oferty klubów z Serie A i Serie B zostały odrzucone. M’Baye zostaje w Interze.
Oznacza to, że Stamaccioni da mu dużo pograć?
- Zobaczymy. Powtarzam: to bardzo pokorny chłopak, no i urodził się dopiero w 1994 roku. Jeżeli w pierwszym składzie nie będzie dla niego miejsca, bez szemrania wróci do Primavery. Mam jednak przeczucie, że... ale nie chce zapeszać.
Jego kontrakt wygasa w 2013 roku. Zostanie przedłużony?
- Jest już umowa pomiędzy graczem, a klubem. Dla niego pieniądze nie są ważne, liczy się zaufanie Interu. O następnym kontrakcie pogadamy za kilka lat.