Asllani zawiódł, ale jest usprawiedliwiony
Uraz Hakana Calhanoglu na treningu przed meczem z Realem Sociedad otworzył szansę na grę od pierwszej minuty spotkania z Baskami Kristjanowi Asllaniemu. Redakcja portalu FcInter1908.it, oceniła grę Albańczyka w tym spotkaniu i uważa, że nie wykorzystał on swojej szansy.
Według dziennikarzy albański pomocnik był wczoraj jednym z najgorszych piłkarzy Interu na murawie stadionu Anoeta, jeśli nawet nie najgorszym. Nie winią go za zły występ, ponieważ uważają, że położono na jego barki zbyt duży ciężar. W tak ważnym meczu oczekiwano od niego realizacji zadań, które miałby normalnie do wykonania Hakan Calhanoglu. Wrzucenie go na głęboką wodę okazało się nietrafionym rozwiązaniem.
Włosi bronią jednak 21-latka. Asllani nie jest takim wonderkidem jak jego rówieśnicy z Realu Madryt – Bellingham, Musiala z Bayernu, czy Gavi z Barcelony. Nie każdy rodzi się z takimi umiejętnościami i predyspozycjami jak oni. Poza tym należy pamiętać, że były gracz Empoli nie może liczyć na regularne występy w swojej drużynie. Od momentu swojego przyjścia do Nerazzurrich zaliczył on łącznie 32 występy, z tego jedynie osiem w wyjściowej jedenastce, a trzy z nich w pełnym wymiarze czasowym. Nie da się ukryć, że Asllani wczoraj zawiódł, ale trzeba pamiętać, że ciężko jest spełnić oczekiwania, gdy się nie ma doświadczenia. Jak je można zdobyć na ławce rezerwowych?
Trener mu ufa, co potwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej. Działacze mają do niego cierpliwość, bo wiedzą, że drzemie w nim potencjał. Mają także świadomość, że młodość jest po to, aby popełniać błędy, żeby móc się na nich uczyć. Nie bez powodu w lecie odrzucali oni za niego dobre oferty transferowe. Asllani rozczarował, ale jest usprawiedliwiony i w Interze wciąż w niego wierzą.