Branca: „Boas, Sanchez i Tevez są dla nas za drodzy”
W rozmowie z dziennikarzami BBC Marco Branca wypowiedział się na temat letnich transferów Interu, a zwłaszcza przegranych wyścigów po podpisy Alexisa Sancheza i Andre Villasa Boasa:
- Tevez? To znakomity zawodnik, ale absolutnie się nim nie interesujemy. Jego zarobki są poza naszym zasięgiem. W tym momencie rynek transferowy oszalał i ciężko jest nam konkurować z innymi. Musimy zreorganizować nasze wydatki w związku z finansowym fair-play, które zacznie obowiązywać za dwa lata.
- Villas Boas? Byliśmy nim zainteresowani, on także chciał do nas przejść, ale Chelsea była jedynym klubem, który mógł zapłacić klauzulę odstępnego. Nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy zapłacić Porto aż tak wygórowaną kwotę.
- Sanchez? Chcieliśmy go pozyskać, ale kiedy Manchester City podbił ofertę do 35 mln euro plus bonusy, musieliśmy zrezygnować z jego kupna. Ostatecznie zawodnik wybrał Barcelonę i Hiszpanie zapłacą za niego 28 mln euro plus 10 mln euro bonusów. Niewiele klubów stać na taki wydatek. Obecnie nie jesteśmy w stanie rywalizować z przedstawicielami Premiership, którzy mają wyższe budżety i własne stadiony. Dlatego staramy się kupować młodych zawodników, którzy u nas będą mogli się rozwinąć.
- Sneijder i Eto’o? To dwaj wielcy piłkarze, którzy w pojedynkę mogą przesądzić o losach meczu. To oczywiste, że chcemy ich zatrzymać. Oni są szczęśliwi w Interze i nie sądzę, aby chcieli zmienić pracodawcę. A my nie chcemy się ich pozbywać. Nowy trener? Mam nadzieję, że za kilka dni podejmiemy ostateczną decyzję.