Cassano: Wypowiedzi Inzaghiego? Zwolnić go po sezonie. Kibicom pluje się w twarz.
Inter zremisował wczoraj z Porto 0:0 co sprawiło, że to Nerazzurri zameldowali się w ćwierćfinale tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. O skomentowanie tego spotkania pokusił się Antonio Cassano, który do mikrofonów Bobo TV powiedział:
- Jeśli musimy być szczerzy, między pierwszym etapem, a rewanżem Inter miał wielkie szczęście. Na papierze Inter jest znacznie silniejszy od Porto. W takich meczach trzeba trzymać tempo, trzeba mieć jakość, której Nerazzurri nie mieli - cały mecz wybijali tylko piłkę. W międzynarodowych meczach jest ciężko, jeśli nie masz mistrzów, którzy robią różnicę. Gdyby nie Onana, byłaby dogrywka.
- Inter bardzo cierpiał. Będą teraz uważać Inzaghiego za kogoś, kto osiągnął wielki cel - nie, absolutnie nie. Z Barceloną nie mieli nic do stracenia i zagrali piękny mecz, a przeciwko dużo słabszej drużynie Inter przygotował tylko grę defensywną. To był brzydki i szczęśliwy Inter, przeszliśmy dalej i jesteśmy szczęśliwi, ale w następnej rundzie to nie wystarczy, szczęście sprzyja raz. Lautaro? Mam bzika na jego punkcie, ale oczekuję, że w tych meczach nie będzie go brakowało. Spodziewam się czegoś więcej po najlepszym zawodniku Interu.
- Wypowiedzi Inzaghiego? Zwolnić go po sezonie. Kibicom pluje się w twarz. Zagraliście marny mecz, a on mówi, że zasłużyliście i stworzyliście historię na ćwierćfinał? Te słowa uświadamiają mi 'wielkość' tego trenera. Jeśli on naprawdę tak myśli, to jest to ograniczenie. Nie jest wielkim trenerem, który może poprowadzić Inter do zwycięstwa. Masz najsilniejszą drużynę w lidze i robisz w gacie. Inzaghi ma dużo czasu na zmiany, inaczej skończy jak Allegri i Mourinho.