Władze Interu tracą cierpliwość do Lukaku
Dziś wieczorem na murawie stadionu Giuseppe Meazza od pierwszej minuty meczu z Parmą nie zobaczymy Romelu Lukaku. Belg opuści dzisiejsze spotkanie oficjalnie z powodów zdrowotnych, które miały pojawić się po meczu z Monzą. Pod znakiem zapytania ma stanąć także jego występ z Hellasem. Nieoficjalnie jego absencja spowodowana jest słabą formą. Jeśli belgijski napastnik nie zacznie prezentować się na wymaganym poziomie, to będzie to jego ostatni sezon w drużynie z Mediolanu.
W poprzednich sezonach, gdy Lukaku reprezentował barwy Interu opuścił łącznie 5 spotkań z powodu lekkich bólów mięśniowych. Teraz 29-latek po powrocie do Mediolanu z Chelsea zagrał łącznie tylko w 8 spotkaniach, w których strzelił dwie bramki i zaliczył jedną asystę. Big Roma nie opuściły problemy zdrowotne, które trapiły go jeszcze w zespole Tuchela. Władze Nerazurrich zdają sobie sprawę, że forma zawodnika jest konsekwencją jego problemów z kontuzjami, ale ich cierpliwość ma swoje granice.
Beppe Marotta negocjuje jego ponowne wypożyczenie, ale trudno sobie wyobrazić, żeby Lukaku został na kolejny sezon, jeśli w tym dalej będzie opuszczał mecze lub spisywał się słabo na murawie. Inter wydał na jego sprowadzenie 20 mln euro. Nawet jeśli The Blues będą gotowi oddać go na kolejną kampanię na ponowne wypożyczenie na preferencyjnych warunkach, to dla Włochów może to być dalej nieopłacalne. Oznaczać to będzie, że Belg nie przywdzieje czarno-niebieskiej koszulki w kolejnym sezonie.