Cordoba: "Dziękuję wszystkim"
Wczoraj poodopieczni Andrei Stramaccioniego po raz drugi w tym sezonie pokonali Ac Milan. Tym razem pod wodzą nowego trenera wygrali 4:2 dzięki trzem bramkom Milito oraz jednemu trafieniu Maicona. Swój 300. występ zaliczył Julio Cesar, zaś ostatnie spotkanie w barwach Interu na San Siro odnotował grający trzynasty sezon w "czarno-niebieskiej" koszulce, Ivan Cordoba. Oto co powiedzieli zawodnicy po wspaniałym meczu w wykonaniu Nerazzurrich.
Cambiasso: - Oczekiwałem tak dobrego występu w pierwszej połowie jak ten. Graliśmy wspaniale ale nagle stały się poważne błędy sędziowskie i z możliwego 2:0 musieliśmy walczyć z wynikiem remisowym. Byliśmy bardzo rozdrażnieni tą sytuacją i zachowywaliśmy się w sposób nieodpowiedni. Z czasem zaczeła się dla nas druga połowa i wszystko czego dokonaliśmy w pierwszej częśći spotkania zostało poza nami za sprawą drugiej bramki Milanu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że musimy zareagować oraz zmienić losy spotkania. Z dala od kilku incydentów wszystko poszło po naszej myśli. Nawet nasz kierownik chciał aby na boisko wszedł Ivan, ponieważ wiele to dla niego znaczyło wyjście w takim meczu na San Siro.
[hide]
-Czy będę musiał przyjąć na swoje barki więcej odpowiedzialności po odejściu Cordoby? Mam nadzieję, że Ivan zostanie jeszcze z nami, obojętnie na jakim stanowisku. On nadal jest bardzo ważnym członkiem tego klubu i nie mogę wyobrazić sobie porannych sesji treningowych bez tego człowieka. Ostatnim czasem mniej się pojawiał w kadrach przedmeczowych, ale ja nadal nie potrafię sobie wyobrazić dnia bez tego człowieka po tych wszystkich spędzonych latach w Interze. Bardzo mocno pragnęliśmy dać szansę wyjścia Ivanowi na ostatnie minuty spotkania derbowego.
-Czy był gol po moim strzale z główki? Po meczu chłopcy mówili mi że był gol, lecz sędzia liniowy twierdził inaczej. Potem został przyznany rzut karny dla Milanu, który nas bardzo mocno wyprowadził z równowagi. Mieliśmy jeszcze szansę na kolejną bramkę, ale potem oni wyrównali, za sprawą karnego, który nigdy nie powinien zostać uznany. Przez sytuacje jak te, Julio Cesar nie będzie mógł wystąpić w Rzymie z powodu zebranych żółtych kartek.
- Nie możemy obwiniać pojedynczych meczy tego sezonu, ponieważ tego roku popełniliśmy zbyt dużo błędów. Teraz musimy zobaczyć na jakiej pozycji uplasujemy się ostatecznie i już patrzeć w perspektywie nowego sezonu. Tak jak wcześniej powiedziałem, Inter jest w stanie powrócić do wspaniałej gry jaką prezentowaliśmy dwa lata temu. - zakończył Cuchu.
Cordoba: - Na początku chciałbym podziękować. Podziękować drużynie, która dała mi szansę występu z moimi kolegami, moją rodziną oraz szansę udziału w tak wspaniałym zwycięstwie. Podjęcie decyzji o zakończeniu kariery była bardzo trudna, ale cieszę się, że podsumowałem moją drogę z piłką w ten sposób. Chciałbym również podziękować Prezydentowi Morattiemu, który dał mi okazję gry w tej drużynie.
- Dzisiaj otrzymałem wiele niespodzianek. Jestem szczęśliwy. Nie miałem aż tak wielkiej nadziei wystąpienia tak długiego czasu w tak ważnym dla nas spotkaniu, dlatego jestem tym bardziej zadowolony. Uściski moich kolegów, prezydenta oraz ciepła płynącego od fanów. Nie mogłem prosić o więcej.
- Moja przyszłość? Pierwsza część historii mojego życia właśnie się skończyła. Teraz zobaczymy jak potoczy się dalej moje życie. Zawsze mówiłem, że po zakończeniu kariery nadal chciałbym kontynuować działalność w klubie. Moja rodzina zasłużyła na tatę, który teraz będzie w jednym kawałku, który będzie razem z nimi. Tak jak powiedzieliśmy, dla Interu zaczyna się kolejny rozdział w historii. Dziękuję, dziękuję wszystkim. - zakończył Ivan
Zanetti: - To może zdarzyć się w trudnym momencie, ale De Sciglio jest młody i po tym wszystkim przeprosiłem go za to. Jak dla wszystkich, ten mecz był thrillerem. Zagraliśmy wspaniałą pierwszą połowę i wyjść na drugą część spotkania z wynikiem remisowym nigdy nie jest łatwo. Na początku drugiej połowy pozwoliliśmy sobie strzelić bramkę dającą Milanowi wygraną, ale w dalszej częśći spotkania pokazaliśmy wspaniały charakter.
- Ostatni mecz Cordoby na San Siro? To był wspaniały prezent dla niego. Zasłużył na tą radość i zwycięstwo jak Derby z Milanem na stadionie zapełnionym po brzegi. Trener Stramaccioni słusznie postąpił wysyłając Ivana na boisko. Można tylko podziękować zawodnikowi jak Cordoba, który tak wiele zrobił grając w tych barwach. Dla mnie jest jak brat. Zawsze był tu dla mnie i w momentach trudnych dla Interu, tylko walką i doświadczeniem możemy tego doświadczyć. Kiedy Ivan dołączył do Interu zostaliśmy dobrymi przyjaciółmi. On jest jak złoto. Wspaniały człowiek i profesjonalista kończy swoją karierę. Będzie nam go brakowało. Mam nadzieję, że w przyszłości zostanie blisko klubu.
- Diego Milito? Trzeba go pochwalić za dzisiejszy występ. Szczęśliwie dla nas, że nosi on koszulkę Interu. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu, również dlatego, że bardzo zasłużył na taką radość. - powiedział Il Capitano.
Obi: -To były wspaniałe derby! Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem wystąpić w spotkaniu jak te z Milanem. Udało nam się odmienić losy spotkania i ostatecznie zwyciężyć. Teraz oczywiście mogę powiedzieć, że była to zabawa, ale grać w takim meczu było bardzo trudno. Wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi, ponieważ wiemy, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo. - podsumował młody Nigeryjczyk.
Guarin: - Moja zmiana? Złapałem mały skurcz. To było małe zmęczenie, nic poważnego. Dobrze czułem się dzisiejszego meczu. Podążałem za wskazówkami trenera. Graliśmy w posiadaniu piłki, atakując rywala. Zagraliśmy dobre zawody. Doświadczyć derbów to specyficzne uczucie.
- Ivan Cordoba? Dla mnie reprezentuje on powagę na boisku, oraz poza nim. W piłce jest wzorem do naśladowania, ale także jest przykładem jak postępować w życiu. Moja przyszłość? Przyszedłem tu by zostać na dłużej. - powiedział Kolumbijczyk.
Julio Cesar: - Byłem trochę zły. Bardzo zły, ponieważ nie pierwszy raz zdarzyło się to z Rizzolim. Kilka lat temu w Neapolu podyktował rzut karny przeciwko mnie, chociaż w tamtym momencie czysto odebrałem piłkę. Obroniłem karnego po czym powiedział do mnie: "Widzisz? Ostatecznie wyszło Ci to na dobre". Dzisiaj zdarzyła się ta sama sytuacja, dlatego zapytałem czy ma do mnie jakąś urazę. Teraz nie będę w stanie móc zagrać przeciwko Lazio, ponieważ na swoim koncie miałem już żółtą kartkę. Poza tym incydentem uważam, że był to wspaniały mecz. Było to w pełni zasłużone zwycięstwo oraz specyficzne dla mnie. Był to mój 300. występ w barwach Interu, wygrany w świetny sposób. Zatem do domu wracam szczęśliwy... pieszo.
- Co powiedziałem Zlatanowi? Nic specjalnego. Niech ta sprawa pozostanie między nami. - zakończył bramkarz Interu.
Milito: - Uważam, że zagraliśmy piękne spotkanie. Zwycięstwo w derbach to coś wspaniałego. Naszą ostatnią szansą na trzecie miejsce jest pojedynek w Rzymie. Na nasze nieszczęście w tym sezonie straciliśmy zbyt wiele punktów, ale zrobimy wszystko aby wygrać tamten pojedynek. W takiej sytuacji musimy liczyć na potknięcia naszych rywali.
- Czy już zaczął się projekt Stramaccioniego? Mam nadzieję, ale ta decyzja należy do zarządu. Jest nam z nim dobrze i mamy do niego pełne zaufanie. Czy dalej wierzymy w miejsce gwarantujące występ w przyszłorocznej Lidze Mistrzów? Matematycznie tak, będzie bardzo trudno, ale my nadal w to wierzymy. Co się stało w tym sezonie? Jest to bardzo trudny sezon dla nas. Straciliśmy zbyt wiele punktów, doświadczyliśmy dwukrotnej zmiany trenera. Ostatecznie walczymy o trzecie miejsce , ponieważ mamy jeszcze na to szansę. Kolejnego sezonu Inter nadal będzie walczył o trofea, które zdobył w ostatnich latach. - zakończył bohater wczorajszego spotkania.
Juan, który nadal nie zadebiutował w barwach Interu również udzielił wywiadu dla włoskich dziennikarzy.
Jesus: - Ivan jest wspaniałym człowiekiem, który pomógł mi bardzo wiele odkąd przybyłem do Interu. Ogromnie mu za to dziękuję. - podsumował młody Brazylijczyk.