Czas na derby d'Italia!
W Wielką Sobotę, 30 marca 2013 roku piłkarze Interu i Juventusu wprost ze święcenia jajek udadzą się na Stadio Giuseppe Meazza. Nietypowo, bo o godzinie 15:00 oba zespoły zmierzą się w świątecznym hicie Serie A.
Naprzeciwko siebie staną dwie ekipy z wielką historią, tradycjami, kibicami. Drużyny, które delikatnie mówiąc - nie darzą się wzajemną sympatią. Wielkimi krokami zbliża się mecz wyjątkowy pod wieloma względami, 218. derby d'Italia!
Historia
Inter i Juventus – dwie wielkie włoskie firmy, u których półki w gablotach uginają się od pucharów. Do tej pory Nerazzurri i Bianconeri mierzyli się 217 razy. 96-krotnie z podniesioną głową wychodzili zawodnicy Starej Damy. Il Biscione wygrali 68 pojedynków z wielkim wrogiem, zaś 53 razy ich rywalizacja kończyła się podziałem punktów.
Ostatnie spotkanie obu tych ekip zakończyło się niespodziewanym zwycięstwem Interu. Wprawdzie czarno-niebiescy byli wtedy w formie, zajmowali nawet 2. miejsce w tabeli – tuż za Juve – ale nikt raczej nie stawiał ich w roli faworyta. To Juventus wygrywał mecz za meczem, to Juventus grał u siebie i to Juventus mógł pochwalić się serią 49 spotkań bez porażki.
Samo spotkanie rozpoczęło się też świetnie dla Turyńczyków. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 18 sekundzie. Goście odpowiedzieli dopiero w drugiej połowie, ale za to aż trzema bramkami. Niesamowity Diego Milito wyrównał i wyprowadził Inter na prowadzenie, a w samej końcówce Rodrigo Palacio pozbawił Juve złudzeń.
Czym straszyć?
Brak Diego Milito i jego godnego zastępcy to szczególna bolączka Interu. Nerazzurri nie posiadają snajpera z prawdziwego zdarzenia. Andrea Stramaccioni ma do dyspozycji zaledwie dwóch piłkarzy potrafiących strzelać gole. Jest to przede wszystkim Rodrigo Palacio, który jest jednak typem piłkarza wbiegającego z pola, ze skrzydła. Obok niego postrachem obrony Starej Damy może być jeszcze Antonio Cassano, który woli raczej rozgrywać, dyrygować ofensywnymi akcjami Nerazzurrich.

Jeśli można gdzieś szukać siły Interu to jest to linia pomocy. Wracający się do niej Cassano; potrafiący zagrać rewelacyjne spotkanie, ale ostatnio grający raczej fatalne mecze – Fredy Guarin oraz rzucający piłki od tyłu, młody, zdolny Mateo Kovacić. Nie zapominajmy, że jest jeszcze waleczny Gargano, a także ambitny Schelotto, który zapowiada walkę.
- Jesteśmy nakręceni. Czekamy na ten mecz! - zapowiada Ezequiel.
W sobotę Strama nie będzie miał do dyspozycji z powodu kontuzji – poza Diego Milito – Castellazziego, Obiego, Mudingayi'a, Alvareza, a ponadto Juana Jesusa, który pauzuje za kartki. Dobrą wiadomością jest powrót do zdrowia Waltera Samuela, którego być może zobaczymy już w meczu z Juventusem na boisku.
Dobrze wiemy, że w spotkaniu z Tottenhamem Inter nie miał większej ilości artylerii a zdołał zdominować rywala i odrobić trzybramkową stratę. Ostatecznie Il Biscione jednak odpadli, ale z hukiem. Wygrana 4:1 po niesamowitym meczu nie przyniosła wstydu, a jedynie pokazała ligowym rywalom – w tym Juve – że Inter w piłkę grać potrafi.
Kolejnym argumentem za Interem jest jesienne spotkanie, które przypominane jest przez obóz Interu w każdym możliwym momencie.
- Pamiętna jest wygrana z Juventusem. Inter oszołomił Juventus Stadium – wspomina Andrea Stramaccioni.
Inter jest w tym sezonie nieobliczalny, gra nierówno, ale w hitowych spotkaniach piłkarze czarno-niebieskich wspinają się na wyżyny umiejętności. Milan 0:1 Inter; Juventus 1:3 Inter; Inter 2:1 Napoli.
Maszyna z małymi usterkami
Juventus gra jak zaprogramowany. Bezwzględnie prowadzi w tabeli z 9 punktową przewagą nad drugim Napoli. W Lidze Mistrzów jeszcze bez porażki, a przed nim już mecze ćwierćfinałowe z Bayernem Monachium. W Serie A jest najskuteczniejszy, choć nie ma w swoich szeregach strzelca wybijającego się ponad przeciętną. Quagliarella, Vucinić, Vidal, Giovinco, Matri, Marchisio – każdy strzela po trochę. W dodatku nieco za nimi, gdzieś w okolicach środka boiska tuła się Andrea Pirlo, który jednym magicznym podaniem, jednym idealnym crossem potrafi odwrócić losy meczu. Juventus to również, a może przede wszystkim najlepsza obrona w lidze, którą dyryguje jeden z najlepszych bramkarzy świata – Gianluigi Buffon. Dosyć dodać, że Bianconeri stracili w tym sezonie w rozgrywkach ligowych niemal połowę mniej goli od Interu.

W sobotę Antonio Conte prawdopodobnie nie będzie mógł skorzystać z jednego z podstawowych defensorów – Giorgio Chielliniego. Nabawił on się kontuzji na zgrupowaniu kadry, które opuścił jeszcze przed meczem z Brazylią. Kontuzja lewej kostki miała go wykluczyć z gry na około tydzień. Nie wiadomo więc czy szkoleniowiec Juventusu zaryzykuje grę Giorgio, tym bardziej, że kilka dni później Starą Damę czeka bardzo ważny wyjazd do Monachium.
Juventus nie jest jednak niezniszczalny i każde spotkanie z jego udziałem nie kończy się dopisaniem trzech punktów drużynie ze stolicy Piemontu. Również i mistrzom Italii zdarzają się wpadki jak chociażby przegrana 1:0 w stolicy z Romą czy porażka 1:2 w Turynie z Sampdorią. Warto dodać, że Juventus nie radzi sobie w tym sezonie z drużynami z Mediolanu. Z Interem przegrał 1:3, z Milanem 1:0.
Mecz jak każdy inny, wart 3 punkty
- Mamy wielkie pragnienie zemsty za porażkę 1:3 z pierwszej rundy. Chcemy wygrać – zapowiada Claudio Marchisio.
Z pewnością to Juventus jest faworytem. To on jest w lepszej formie, to on rządzi i panuje na Półwyspie Apenińskim. To Inter gra nierówno, to Inter ma większe braki kadrowe. Jednak Nerazzurri nie zamierzają się poddawać, wiedzą, że muszą wygrywać jeśli wciąż myślą o 3. miejscu premiującym udziałem w eliminacjach Ligi Mistrzów.
- Damy z siebie wszystko, zagramy na 101%. Ten mecz jest arcyważny – mówi Andrea Stramaccioni.
Stramaccioni zapowiada walkę – nie tylko zwyczajny bój o punkty, ale również o twarz Interu w pojedynku z wielkim wrogiem. Nieco spokojniej podchodzi do tego Mateo Kovacić, który uważa, że to mecz jak każdy inny, w którym wygrana da 3 punkty.
- To moje pierwsze derby d'Italia, ale wszystkie mecze są takie same. Chcemy wygrać.
Z pewnością zapowiada się niezwykle ciekawe spotkanie. 218. derby d'Italia rozpoczną się o godzinie 15:00 w Wielką Sobotę, 30 marca.
Prawdopodobne składy:
INTER: Handanović – Zanetti, Ranocchia, Samuel, Pereira – Gargano, Kovacić, Cambiasso – Guarin – Palacio, Cassano
JUVENTUS: Buffon – Barzagli, Bonucci, Marrone – Lichsteiner, Vidal, Pirlo, Marchisio, Asamoah – Matri, Giovinco
Absencje:
INTER: Castellazzi, Mudingayi, Obi, Alvarez, Milito (kontuzje), Juan Jesus (zawieszenie)
JUVENTUS: Chiellini, Caseres, Pepe (kontuzje)
Ostatnie pięć spotkań:
2012/2013 Juventus 1-3 Inter
2011/2012 Juventus 2:0 Inter
2011/2012 Inter 1:2 Juventus
2010/2011 Juventus 1:0 Inter
2010/2011 Inter 0:0 Juventus
Kartka z historii:

28 listopada 2004. Inter 2:2 Juventus. Na zdjęciu Pavel Nedved i Javier Zanetti.
Transmisje TV:
Al Jazeera Sport +1
Al Jazeera Sport +3
Al Jazeera Sport HD1
Arena Sport 3 HD (cro)
Arena Sport 4 (serbia)
beIN Sport 2 / HD
C More Live (nor/swe) / HD
C+ Fútbol (esp) / HD
Canal 8 Sport (den)
Canal 9 (norway)
Digi Sport (cze/svk)
Digi Sport 1 (rom)
Dolce Sport / HD
MTV 3 Max Sport 2
News 7 (bulgaria)
nSport / HD
OTE Sport 1 / HD
RAI Italia 3 (africa)
Setanta Sports Eurasia / HD
Silemani TV
Sky Calcio 1 / HD
Sky Sport 1 (italy) / HD
Sport 1 (israel) / HD
Sport 1 Select HD (ned)
Sport Plus (russia)
Sport TV4
Sport+ (france)
SportDigital.tv
SportKlub (hungary)
SuperSport 1 (alb) / HD
SuperSport 2HD (za)
SuperSport 6 (za)
TV4 Sport Xtra HD (swe)
~ BEL: Sporting Telenet HD1
~ DEN: C SPORTS [online]
~ DEN: ViaPlay
~ ITA: Premium Calcio 1
~ ITA: Premium Calcio HD
~ MLT: GO Sports 1 / HD
~ NOR: C SPORTS [online]
~ SLO: Sport TV1
~ SUI: TeleClub Sport 3 / HD
~ SUI: TeleClub Sport PPV
~ SWE: C SPORTS [online]
~ USA: beIN Sport
~ USA: RAI Italia 1