De Vrij: Nie musiałem czekać do ostatniego spotkania
Holenderski obrońca Stefan de Vrij, który na zasadzie wolnego transferu przeniósł się do Interu w letnim okienku transferowym ze stołecznego Lazio, udzielił wywiadu dziennikarzowi Corriere dello Sport. Głównym tematem rozmowy był ostatni mecz sezonu pomiędzy jego dotychczasowym klubem, rzymskim Lazio, a mediolańskim Interem, który decydował o tym, kto zagra w obecnym sezonie w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Holender był wielokrotnie posądzany o sprokurowanie karnego dla Interu po faulu na Icardim, aby wraz z nowym zespołem mógł zagrać w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Obrońca zdecydowanie odciął się od tych pomówień. Stoper wypowiedział się o celach Nerazzurrich na najbliższy sezon Serie A, a także odniósł się do transferu Cristiano Ronaldo. Oto co miał do powiedzenia reprezentant Oranje:
- Znali mnie dobrze w Lazio i jeśli pozwolili mi zagrać w tym spotkaniu, to pokazuje, że mi ufali.
- Nikt nie wytknął mi tam błędu, który popełniłem i spowodował karnego dla Interu.
- Niestety, błędy zdarzają się w piłce nożnej. Szczególnie, gdy tak jak w drugiej połowie cofnęliśmy się do własnego pola karnego, a w nim przeciwko sobie mieliśmy Mauro Icardiego.
- Ten mecz nie był łatwy. Chciałem w ostatnim spotkaniu potwierdzić swoją wartość dla Lazio, ale niestety później pojawiła się sytuacja, po której ludzie zarzucali mi sabotaż.
- Próbowałem przechwycić piłkę, którą zagrał Eder. Zobaczyłem wtedy Icardiego, który nie był na pozycji spalonej i mógł szybko zakończyć tę akcję. Spróbowałem wtedy przejąć tę piłkę, byłem bardzo blisko żeby mu ją zabrać. Niestety nie udało się, ale gdyby jednak udało się to zrobić, wszyscy mówiliby dzisiaj o świetnym przechwycie.
- Zrobiłem, co mogłem, aby pomóc wtedy drużynie Lazio, jak przystało na prawdziwego profesjonalistę. Myślicie, że czekałbym do ostatniej kolejki, żeby pomóc Interowi? Przeciwko Crotone grałem bezbłędnie.
- Naszym celem na zakończenie obecnego sezonu jest zajęcie miejsca w pierwszej czwórce i ponowne zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów.
- Scudetto? Nauczyłem się nie wybiegać tak daleko w przyszłość i skupiać się tylko na tym, co będzie się działo na boisku w najbliższym spotkaniu. Lepiej skupiać się na najbliższym meczu, niż na tym jak skutecznie rywalizować z Juventusem.
- Przyznaję, początkowo nie wierzyłem w transfer Cristiano Ronaldo do Juventusu w letnim okienku transferowym. Oni o tym cały czas mówili, aż w końcu… Jego przybycie do Serie A daje impuls całej włoskiej piłce.
- Grałem przeciwko niemu w spotkaniu naszych reprezentacji narodowych w meczu towarzyskim tuż przed Mistrzostwami Świata w 2014 roku. Mecz zakończył się remisem 1-1, a on strzelił nam bramkę z okolic kornera…
- Najlepszy zawodnik przeciwko, któremu grałem? Bez wątpienia Kylian Mbappe.