Dyrektorzy wściekli po fiasku rozmów ws. Bremera. Co dalej?
Duże napięcie i ochłodzenie stosunków pomiędzy dyrektorami Interu, a Stevenem Zhangiem? Tak uważa włoski dziennikarz Fabrizio Biasin.
Inter, choć od wielu miesięcy posiadał porozumienie z Gleisonem Bremerem, na ostatniej prostej został wyprzedzony przez Juventus i ostatecznie obrońca Torino dołączy do ekipy Starej Damy. Fiasko tych rozmów wywołało dużą złość w gabinetach pionu sportowego Interu, a dyrektorzy, którzy mozolnie przez wiele miesięcy pracowali nad tym ruchem pomimo bardzo ograniczonego budżetu transferowego, nie ukrywają teraz swojej złości z tego powodu.
Dziennikarz Fabrizio Biasin w wieczornej rozmowie z telewizją SportItalia stwierdził, że właściciele Interu tak naprawdę nigdy nie dali zielonego światła na sprowadzenie Brazylijczyka, dlatego Juventus bez problemu mógł dopiąć transfer i przelicytować każdą ofertę Nerazzurrich. Nieudany wyścig sprawił, że od razu zaczęto szukać winnych takiego stanu rzeczy. Według Biasina, dyrektorzy w osobach Marotty, Ausilio i Baccina czują dużą złość i rozgoryczenie, ponieważ uważają, że transfer powinien zostać "dopięty" dużo wcześniej, ale bez zgody "góry" mieli tak naprawdę cały czas związane ręce.
Według słów dziennikarza, najbardziej rozgoryczony z tego powodu jest Piero Ausilio, który od sześciu miesięcy miał Bremera "w garści", a na samym końcu stracił go w tak kompromitujący sposób. Jaka będzie przyszłość dyrektorów Interu? Na to pytanie Biasin nie odpowiedział, ale jeśli powyższe słowa są prawdziwe, to w relacjach Zhang - Marotta i spółka z pewnością powstała bardzo duża rysa.