Fassone: Nie ma powodu do obaw
Dyrektor generalny Interu Marco Fassonie mówi, że nie ma kryzysu w Interze i oczekuje na lepsze występy Interu. W ostatnim meczu drużyna prowadzona przez Waltera Mazzarriego doznała upokarzającej porażki 2:0 z Parmą. Fani wygwizdali trenera, a przedstawiciele grup tifosich otwarcie żądają zatrudnienia Roberto Manciniego.
- Nie mamy wiele punktów, ale liga jeszcze dobrze się nie zaczęła. Zgromadziliśmy 15 punktów i znajdujemy się tylko sześć zespołów (cztery punkty) od trzeciego miejsca. Teraz przed nami trzy mecze w tym jeden przeciwko Milanowi, jeden przeciwko Romie. Możemy zobaczyć małą rewolucję w tabeli.
- Przyglądamy się uważnie sytuacji wewnątrz klubu. Pomaga nam Thohir. Jeśli chodzi o sytuacje awaryjne w sprawie trenera to właśnie on najwięcej cierpi, bo w ostatnich latach Inter kończył na 9., 5. i 6. pozycji, a oczekiwania rosną. Fani chcą powrotu do pozycji, która nam przystoi.
- Mamy duże możliwości rozwoju, nie widzę sytuacji awaryjnej. W ciągu pierwszych 25 minut drugiej połowy byliśmy bliscy wyrównania. Gdybyśmy to osiągnęli może wynik potoczyłby się inaczej. Trzeba jednak dokonać szerszej oceny. Spójrzmy na pierwsze 15 meczów tego sezonu i zapiszmy plusy i minusy.
- Podczas dobrych spotkań w Lidze Europejskiej mamy nadzieję, że czwartkowy mecz z Saint-Etienne będzie dla nas rozstrzygający. W lidze wyniki były bardzo mieszane.
- Mamy remis z Napoli, potem dwa zwycięstwa, gdzie zagraliśmy bardzo dobrze. Zwłaszcza w meczu z Sampdorią. Średnio zdobywamy 1,5 punktu na mecz. To mniej niż oczekiwaliśmy.