FFP ciąg dalszy nastąpi
Jeśli myślicie, że Inter ma za sobą etap, w którym musiał sprzedawać zawodników, aby spełnić zobowiązania wynikające z FFP to jesteście w błędzie. Otóż do końca czerwca przyszłego roku Inter musi sprzedać zawodników i uzyskać z ich sprzedaży kwotę w wysokości 40 mln euro. Mowa tutaj jeszcze o ograniczeniach z lat 2015-2016. UEFA dalej w ramach planu trzyletniego obserwuje działania Interu co do wywiązywania się Włochów z ugody. Dziennikarze Corriere dello Sport postarali się przeanalizować możliwe działania włodarzy mediolańczyków, aby uzyskać potrzebną kwotę.
Pierwszym piłkarzem, który ma się pożegnać z Włochami ma być wypożyczony obecnie do Santosu do końca roku, Gabriel Barbosa. Zawodnik 31 Grudnia powróci do Mediolanu. Będzie on wtedy wyceniany na 16.8 mln euro. Aby nie ponieść straty w bilansie Interiści nie będą mogli go sprzedać za mniejszą kwotę niż wspomniane 16.8 mln Euro. Kontynuowaniem wypożyczenia Brazylijczyka jest zainteresowany w dalszym ciągu jego obecny klub, Santos oraz Gremio. Tym razem, jeśli brazylijskie kluby będą chciały go ponownie wypożyczyć będą musiały się zgodzić na przymusowe wykupienie po okresie wypożyczenia za 16.8 mln euro.
Kolejnym zawodnikiem, któremu rzymscy dziennikarze pakują walizki jest Portugalczyk Joao Mario, który również ma zmienić adres zamieszkania podczas zimowego okresu transferowego. Żeby Inter również nie poniósł strat w bilansie, pomocnik nie może odejść za mniej niż 18 mln euro.
Trzecim zawodnikiem, który może odejść jest Dalbert. Jednak w jego przypadku odejście uzależnione jest od jego formy jaką zaprezentuje do końca roku. Jeśli brazylijski obrońca udowodni swoją wartość na boisku zostanie w drużynie i Inter sprzeda kogoś kto będzie mniej pożyteczny dla zespołu. Jeśli jednak okaże się zbędny dla Luciano Spallettiego, Nerazzurri nie będą go mogli sprzedać za mniej niż 14 mln euro, aby nie ponieść strat w bilansie.