Gaby: "Jestem gotów oddać krew za Inter"
Brakuje już tylko oficjalnego potwierdzenia, Gaby Mudingayi jest już w zasadzie piłkarzem Interu Mediolan. Oto, co do powiedzenia ma Belg:
- Jestem już 8 lat we Włoszech i nauczyłem się tego, jak ważna jest piłka nożna dla tych ludzi. Wszędzie gdzie byłem zyskiwałem sympatię, bowiem przestrzegałem nadrzędnej zasady poszanowania koszulki klubu. Jestem gotów oddać krew za klub, dla którego gram. Bologna zamieszana w aferę? Tak wiem, słyszałem o tym. Nie przejmuje się tym, bowiem ja mam czyste sumienie.
- Czym jest dla mnie Inter? To jeden z największych klubów świata, który wie jak wygrywać każde trofeum. Dla kogoś w moim wieku to rewelacyjna szansa. Dam z siebie wszystko! Scudetto? Jasne, że będziemy o nie walczyć!
- Zainteresowanie Milanu? Tak to prawda. Frederick (agent piłkarza – przyp. red) przyszedł do mnie w czasie trwania negocjacji z Interem i powiedział, że jest taka możliwość. Nie miałem jednak żadnych wątpliwości – wolę Inter. Czy znam tu kogoś? Kiedyś wspólnie graliśmy z Samirem Handanovicem.
- Włochy to mój dom, jestem wdzięczny temu państwu za wszystko. Tutaj wszystkiego się nauczyłem, odkąd zamieszkuję ten kraj od 2004 roku. Moja żona jest Włoszką, a moje dzieciaki tutaj się urodziły.
- Numer 26? Tak, zawsze z nim grałem. Wiem, że w Interze ten numer ma Chivu (śmieje się). Nie, nie będę miał z tym problemu, to nie jest dla mnie aż tak ważne.