GdS – Chivu podbił wszystkich. To już jego Inter
Inter powoli, ale konsekwentnie wchodzi w nową erę pod wodzą Cristiana Chivu. Jak donosi dzisiejsza Gazzetta dello Sport, transformacja drużyny osiągnęła już wysoki stopień zaawansowania, co potwierdzają pierwsze miesiące sezonu. Najbardziej zauważalna różnica w porównaniu z erą Simone Inzaghiego dotyczy codziennej pracy.
W ośrodku w Pinetinie nastąpiła prawdziwa zmiana podejścia – treningi stały się bardziej skrupulatne, a przygotowanie fizyczne bardziej szczegółowe. W efekcie Inter nie tylko nie traci intensywności w końcówkach meczów, ale wręcz zwiększa tempo. Zawodnicy sami podkreślają, że czują się silniejsi i bardziej wytrzymali, a w zespole panuje duże zadowolenie z nowego programu.
Plan zakłada stworzenie drużyny, która będzie w stanie rywalizować z europejską czołówką również w Lidze Mistrzów – czytamy w gazecie. Chivu pracuje jednak nie tylko nad aspektem fizycznym, lecz także mentalnym. Stara się angażować wszystkich zawodników, wprowadzając przemyślane rotacje.
Do tej pory zagrało już 22 piłkarzy, w tym nawet wcześniej pomijany Frattesi. Trener Interu, zafascynowany taktyczną stroną futbolu, czerpie inspiracje z równowagi i systemów kompensacji, które przenosi na boisko w formie przemyślanych schematów. Oczywiście dobre wyniki wzmacniają morale zespołu – po potknięciach z Udinese i Juventusem nastroje były gorsze, ale nawet wtedy Chivu zachowywał spokój i humor. Widział pozytywne sygnały i wierzył, że drużyna w końcu zaskoczy.
Jak podsumowuje Gazzetta, to już w pełni Inter Chivu – zespół, który odciął się od przeszłości, odzyskał energię i głód zwycięstw.
Po psychodramacie z maja nikt nie mógł być pewien, że uda się utrzymać tak wysoki poziom motywacji i spokój w szatni. A jednak Inter rośnie z każdym spotkaniem, poprawia się z dnia na dzień – krok po kroku, jak religia na boiskach ukochanej przez Chivu NFL.