Inter wygrywa z Fiorentiną 2-1, nie brakowało emocji
Inter Mediolan wygrał mecz otwierający 6. kolejkę Serie A z Fiorentiną 2-1 po bramkach Icardiego oraz D'Ambrosio, dla gości strzelił Federico Chiesa.
Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków przyjezdnych. Drużyna z Florencji nastawiona na walkę o 3 punkty od pierwszych minut stosowała wysoki pressing, a już w 4. minucie miała szansę na zdobycie pierwszej bramki. Piłka została zagrana na przedpole do Kevina Mirallasa, Belg po jej przyjęciu oddał mocny strzał po ziemi w słupek, Nerazzurri oddalili jednak zagrożenie. Sytuacja nie zmieniała się przez kilkanaście minut, po których to do głosu doszli Mediolańczycy. Pierwszą lepszą okazję miał będący ostatnio w dobrej dyspozycji Antonio Candreva, dobijał z woleja futbolówkę, ta jednak o nieznaczną wysokość przeleciała ponad poprzeczką. Krótki fragment gry później Włoch otrzymał kapitalne podanie od swojego rodaka, Danilo D'Ambrosio, odegrał w pole karne do Ivana Perisicia, a Chorwat niewiele przestrzelił obok lewego słupka bramki. Choć gra goście nie potrafili przeprowadzić ciekawych ataków przez około 20 minut to w końcu stworzyli zagrożenie w polu karnym Interu. Strata na przedpolu przez Marcelo Brozovicia, piłkę przejęli goście, szybkie odegranie do Giovanniego Simeone, Argentyńczyk miał stuprocentową okazję i został sam na sam z Samirem Handanoviciem, kapitalną interwencją popisał się Słoweniec i wybronił strzał po ziemi. Pod koniec pierwszej połowy w akcji mogliśmy oglądać ponownie Antonio Candrevę, wrzucał on piłkę do Mauro Icardiego, po drodze dotknęła ona ręki obrońcy Violi, sędzia Mazzoleni nakazał grać dalej. Chwilę później otrzymał on na słuchawkę wiadomość o wątpliwej sytuacji. Arbiter wybiegł poza boisko w celu jej zweryfikowania, minutę później po obejrzeniu powtórki podjął on decyzję i wskazał na wapno. Do piłki podszedł Mauro Icardi i pewnym, silnym strzałem po ziemi w prawy róg bramki pokonał Lafonta. Wynik spotkania nie zmienił się do przerwy.
W drugą połowę ponownie lepiej weszli zawodnicy gości, od pierwszych minut stosowali wysoki pressing i opłaciło im się to. W 53. minucie gry błąd na przedpolu popełnił Radja Nainggolan, który niepotrzebnie próbował dryblingu, piłkę przejął wychowanek Interu, Marco Benassi, po chwili zagrana ona została do Federico Chiesy, a ten oddał strzał w taki sposób, że futbolówka odbiła się od kolana Milana Skriniara i całkowicie zaskoczyła Samira Handanovicia, bramkarz Interu odprowadził ją wzrokiem do własnej bramki. Inter zaczął się gubić, Inter popełniał wiele głupich błędów, niepewnie grała dziś cała pomoc, świetnie wykorzystywali to zawodnicy Fiorentiny z naciskiem na Federico Chiesę, który rozgrywał dziś kapitalne spotkanie. Biegał on niemalże po całym boisku, wdawał się w pojedynki z Interistami, często wychodził z nich zwycięsko. Po kilku takich bliski opuszczenia boiska był Kwadwo Asamoah, Ghańczyk faulował młodego Włocha w kilku sytuacjach, arbiter był jednak pobłażliwy. Wydawało się, iż Inter całkowicie stracił panowanie nad spotkaniem, ale już wiele razy przekonywaliśmy się o tym jak szalony jest ten klub i nie można tracić w nich wiary. Wystarczyła jedna akcja w 77. minucie, szybkie wyrzucenie piłki z autu, przejął ją Danilo D'Ambrosio, zagrał na jeden kontakt z Mauro Icardim by następnie stanąć 1 na 1 z Lafontem, strzał był na tyle mocny iż zdołał przebić rękawice bramkarza gospodarzy i piłka zatrzepotała w siatce. Włoch na pewno zasłużył na wysoką ocenę po tym spotkaniu, oddał wszystkie siły, brał udział w akcjach ofensywnych nie zapominając o defensywie, wygrywał pojedynki z Federico Chiesą, którego tego dnia ciężko było zatrzymać. Do końca tego starcia nic już się nie zmieniło, kibice na stadionie obejrzeli 3 bramki, w końcu po ponad 360 minutach przełamał się Mauro Icardi, a Inter po raz pierwszy w tym sezonie wygrał na Stadio Giuseppe Meazza.
INTER: 1 Handanović; 33 D'Ambrosio, 6 De Vrij, Skriniar, 18 Asamoah; 8 Vecino (68' Keita), 77 Brozovic; 87 Candreva (58' Politano), 14 Nainggolan, 44 Perisic (88' Gagliardini); 9 Icardi.
Ławka rezerwowych: 27 Padelli, 5 Gagliardini, 10 Lautaro, 11 Keita, 13 Ranocchia, 15 Joao Mario, 16 Politano, 20 Borja Valero, 29 Dalbert.
Trener: Luciano Spalletti
FIORENTINA: 1 Lafont; 4 Milenkovic, 20 Pezzella, 31 Vitor Hugo, 3 Biraghi; 24 Benassi (84' Vlahovic), 17 Veretout, 26 Fernandes (64' Gerson); 25 Chiesa, 9 Simeone (55' Pjaca), 11 Mirallas.
Ławka rezerwowych: 69 Dragowski, 2 Laurini, 5 Ceccherini, 6 Norgaard, 7 Eysseric, 8 Gerson, 10 Pjaca, 14 Dabo, 16 Hancko, 28 Vlahovic, 34 Diks, 77 Thereau.
Trener: Stefano Pioli
Sędzia główny: Mazzoleni
Asystenci: Del Giovane, Longo
Czwarty sędzia: Marinelli
Sędziowie VAR: Irrati, Vivenzi