Fatalny początek, cudowna rimonta i wysokie zwycięstwo Nerazzurrich | Inter 6-2 Pisa
22. kolejka Serie A rozpoczęła się w piątkowy wieczór od mocnego uderzenia. Choć pierwsze 30 minut meczu na Stadio Giuseppe Meazza zapowiadało ogromną sensację i wygraną Pisy, do czego swoimi błędami próbował przyczynić się Yann Sommer, ostatecznie podrażnieni Nerazzurri rozbili swoich przeciwników i po golach Zielińskiego, Lautaro Martineza, Pio Esposito, Dimarco, Bonny'ego i Mkhitaryana wygrali aż 6-2.
Nikt chyba nie przewidział, że pierwsza połowa potoczy się według takiego scenariusza napisanego przez zawodników Interu, a przede wszystkim przez Yanna Sommera. Pomimo początkowego naporu gospodarzy szwajcarski bramkarz sprezentował kuriozalnego gola, który otworzył wynik meczu, podając piłkę poza polem karnym prosto pod nogi Stefano Moreo. W 23. minucie było już 0-2, a bramkę zdobył ponownie 32-letni napastnik, tym razem po dograniu z rzutu rożnego. W tej sytuacji Sommer również nie pomógł kolegom i wpuścił strzał, który powinien zatrzymać. Podopieczni Cristiana Chivu wściekle rzucili się do odrabiania strat, a sam rumuński szkoleniowiec jeszcze przed przerwą dokonał korekty w składzie i w miejsce Luisa Henrique wprowadził na boisko Federico Dimarco. Wychowanek Interu odmienił losy meczu i stał się jednym z architektów powrotu mediolańskiego klubu do żywych w tym spotkaniu. Najpierw jednak kontaktowego gola zdobył Piotr Zieliński, który pewnie wykorzystał rzut karny. Przed zejściem do szatni gospodarze dołożyli jeszcze dwa trafienia, a ich autorami po dośrodkowaniach z lewej flanki byli Lautaro Martinez i Pio Esposito.
W drugiej częściej rywalizacji Inter kontrolował boiskowe wydarzenia i kolejne gole wydawały się kwestią czasu. Na trafienia przyszło nam jednak czekać do ostatniego kwadransu. Najpierw pięknym strzałem z woleja Scuffeta pokonał Dimarco, a następnie po podaniu Włocha i indywidualnej akcji do siatki trafił Ange-Yoan Bonny. W ostatnich sekundach meczu wynik meczu ustalił jeszcze Henrikh Mkhitaryan, który z bliskiej odległości włożył piłkę do siatki strzałem głową. Nerazzurri pomimo wielkich trudności z pierwszych minut odwrócili losy meczu i wywarli presję na mierzących się ze sobą w bezpośrednich pojedynkach Milanie, Romie, Napoli i Juventusie.
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 6 De Vrij, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique, 8 Sucic, 7 Zieliński, 22 Mkhitaryan, 30 Carlos Augusto; 10 Lautaro, 94 Esposito
Rezerwowi: 12 Di Gennaro, 13 J. Martinez, 9 Thuram, 14 Bonny, 15 Acerbi, 16 Frattesi, 17 Diouf, 23 Barella, 25 Akanji, 32 Dimarco, 36 Darmian, 43 Cocchi, 45 Bovo.
Trener: Cristian Chivu
PISA (3-4-2-1): 22 Scuffet; 33 Calabresi, 5 Canestrelli, 26 Coppola; 15 Touré, 6 Marin, 20 Aebischer, 3 Angori; 10 Tramoni, 32 Moreo; 9 Meister
Rezerwowi: 12 Nicolas, 34 Guizzo, 2 Bozhinov, 4 Caracciolo, 7 Leris, 8 Hojholt, 14 Akinsanmiro, 16 Buffon, 17 Durosinmi, 19 Esteves, 35 Loyola, 36 Piccinini, 99 Lorran
Trener: Alberto Gilardino