Komentarze po porażce
Prezentujemy wypowiedzi zawodników, trenera oraz prezydenta Interu po blamażu z Schalke:
Javier Zanetti: Powiniśmy zachować spokój. Potrzebny jest po to, by z trzeźwą głową wyeliminować nasze błędy, umieć je naprawić i jak najszybciej wrócić na zwycięski poziom. Nie można przekreślać wszystkich naszych osiągnięć, tylko przez dwie ostatnie porażki. Razem możemy wyjść z tego pasma klęsk.
Esteban Cambiasso: Przegraliśmy mecz, który był dla nas bardzo ważny... to niepojęte. Analizując grę, chcę powiedzieć, że na początku pierwszej połowy kontrolowaliśmy mecz i dwa razy wychodziliśmy na prowadzenie. Potem na przestrzeni 10-15 minut "zdołaliśmy" stracić dwie bramki i mecz przeobraził się w prawdziwy koszmar. Teraz trzeba się skupić i nie wpadać w panikę, by na spokojnie wyeliminować błędy.
Mecz rewanżowy w Niemczech? Szanse wciąż są. Schalke umiało nam strzelić 5 goli w 90 minut, dlaczego my nie możemy tego zrobić? Oczywiście, teraz nasze szanse nie są wielkie, ale to jest piłka, co znaczy, że nie należy nigdy przestawać wierzyć w sukces.
[hide]
Leonardo: To był ciężki tydzień... nie! Straszny tydzień dla nas. Początek meczu okazał się dla nas bardzo udany, ale kto mógł oczekiwać, że wszystko zakończy się właśnie tak? Potworną klęską!
W pełni zapłaciliśmy za kilka błędów w obronie: 7 strzałów Schalke i 5 bramek. Podobne porażki nigdy nie są konsekwencją tylko jednej przyczyny, jak wiadomo, ich jest kilka. Niestety, do najważniejszego okresu sezonu podeszliśmu w nie najlepszej kondycji. Jeszcze całkiem niedawno wszyscy byliśmy szczęśliwi, że występujemy na boisku. Teraz musimy zrobić to samo - razem pokonać ten trudny okres. W tej chwili piłkarze muszą dojść do siebie, odnowić się fizycznie i moralnie, żeby godnie rozegrać ostatni fragment sezonu, co mamy zamiar zrobić.
Massimo Moratti: Po meczu porozmawiałem z Leo i pozostaję zadowolony z tego, że mimo wszystko pozostaje przyzwoitym czlowiekiem i prawdziwym profesjonalistą. Zgadzam się, w pewnych momentach zachowywał się nie całkiem prawidłowo... widocznie zapomniał, co znaczy znaleźć się w takiej sytuacji.
Myślę, że podstawową przyczyną porażki jest zmęczenie, które było widoczne i w ostatnim meczu. Naturalne, że przez dwa dni piłkarze nie zdążyli się całkowicie zregenerować. Wynik, którym przegraliśmy, szczerze mówiąc zszokował mnie.
Leonardo? Moje stosunki z nim nie zmieniły się, dlatego, że ja, jak nikt inny, rozumiem całe okrucieństwo piłki nożnej, odczułem to na sobie. Leo przedtem nie spotykał się z takimi sytuacjami, ale jestem przekonany, że wyciągnie z tego odpowiednie wnioski dla samego siebie. Teraz musi się uspokoić i nie załamywać rąk, gdyż przed nami jeszcze wiele meczów, w których powinniśmy pokazać swą siłę.
Co dotyczy samej drużyny, chcę powiedzieć, że nie lubię niedbalstwa i arogancji piłkarzy w stosunku do przeciwnika, ponieważ prowadzi to do bezradności, której nie lubię jeszcze bardziej.