Konferencja Jose Mourinho
Jose Mourinho udzielił wywiadu przed turniejem Trofeo TIM.
Jako trener Interu muszę powiedzieć, że spora ilość meczów międzynarodowych w ostatnich dniach uniemożliwia pracę z pełnym składem i powołanie każdego do Pescary - powiedział Mourinho dla Inter Channel. - To rzecz, z powodu której nie jestem szczęśliwy. Piłkarze dużo podróżowali i zasługują na odpoczynek. Nie mogę wrócić ze zgrupowań jednego dnia, a grać już następnego.
To będzie szansa na wypróbowanie kilku młodych graczy i zobaczeniu ich w grze z ważnymi przeciwnikami, będzie to też dobra okazja dla tych, którzy grali mniej lub którzy nie grali z Lazio, jak Materazzi, Samuel, Vieira, Mancini i Quaresma. Będzie to dobre dla nich i dla mojej pracy. Mam nadzieję mieć wszystkich dostępnych na niedzielny mecz (z reprezentacją Bahrajnu) w Austrii, ostatnie spotkanie towarzyskie przed rozpoczęciem ligi.[hide]
Zawsze dogłębnie analizuję przygotowania. Podoba mi się gra i myślenie drużyny, lubię filozofię, jaka panuje w tej grupie. Najważniejsza decyzja, określająca, w którym kierunku idziemy, została podjęta. Pracujemy ciężko nad naszą grą i jesteśmy usatysfakcjonowani, że wszystko idzie zgodnie z planem, nie licząc rozczarowania w Pekinie. Ta przemiana oczywiście potrzebuje czasu, jak dotąd zobaczyłem jakość, ale nie automatyzm. To przychodzi poprzez pracę na treningu, a od poniedziałku czekają nas dwa tygodnie pracy, w które wejdą mecze z Bari i Milanem.
W drużynie jest dojrzałość i taktyczna świadomość, teraz musimy sprawić, żeby było to naturalne. Zawsze uważałem, że najważniejszą rzeczą w drużynie jest filozofia jasno zdefiniowanej gry i możemy powiedzieć, że to mamy. Nie umniejszając wartości tego, co wygraliśmy, zagraliśmy w ostatnim sezonie parę wielkich meczów, ale bez ciągłości. Zaczynając od meczu w Bostonie, zagraliśmy trzy kolejne mecze, tylko dwa z nich były towarzyskie, a po porażce w Pekinie byliśmy rozczarowani. Ale były to trzy mecze na wysokim poziomie, myślę że do tej pory poszukiwanie jakości w grze było trudne, a teraz sprawia każdemu przyjemność. Sprawi to, że będziemy osiągali wyniki.
Po meczu o Superpuchar powiedziałem w szatni: mamy drużynę, mamy przyszłość. Nie przeczytałem krytycznych komentarzy dzień po meczu. Szczerze mówiąc, nie potrzebowałem. Ważniejsze było, co zobaczyłem i poczułem w nas. Byliśmy sfrustrowani po porażce z Lazio, ale świadomość naszej wartości i tego, co możemy dokonać w nowym sezonie, pozostała.
Jako trener Interu muszę powiedzieć, że spora ilość meczów międzynarodowych w ostatnich dniach uniemożliwia pracę z pełnym składem i powołanie każdego do Pescary - powiedział Mourinho dla Inter Channel. - To rzecz, z powodu której nie jestem szczęśliwy. Piłkarze dużo podróżowali i zasługują na odpoczynek. Nie mogę wrócić ze zgrupowań jednego dnia, a grać już następnego.
To będzie szansa na wypróbowanie kilku młodych graczy i zobaczeniu ich w grze z ważnymi przeciwnikami, będzie to też dobra okazja dla tych, którzy grali mniej lub którzy nie grali z Lazio, jak Materazzi, Samuel, Vieira, Mancini i Quaresma. Będzie to dobre dla nich i dla mojej pracy. Mam nadzieję mieć wszystkich dostępnych na niedzielny mecz (z reprezentacją Bahrajnu) w Austrii, ostatnie spotkanie towarzyskie przed rozpoczęciem ligi.[hide]
Zawsze dogłębnie analizuję przygotowania. Podoba mi się gra i myślenie drużyny, lubię filozofię, jaka panuje w tej grupie. Najważniejsza decyzja, określająca, w którym kierunku idziemy, została podjęta. Pracujemy ciężko nad naszą grą i jesteśmy usatysfakcjonowani, że wszystko idzie zgodnie z planem, nie licząc rozczarowania w Pekinie. Ta przemiana oczywiście potrzebuje czasu, jak dotąd zobaczyłem jakość, ale nie automatyzm. To przychodzi poprzez pracę na treningu, a od poniedziałku czekają nas dwa tygodnie pracy, w które wejdą mecze z Bari i Milanem.
W drużynie jest dojrzałość i taktyczna świadomość, teraz musimy sprawić, żeby było to naturalne. Zawsze uważałem, że najważniejszą rzeczą w drużynie jest filozofia jasno zdefiniowanej gry i możemy powiedzieć, że to mamy. Nie umniejszając wartości tego, co wygraliśmy, zagraliśmy w ostatnim sezonie parę wielkich meczów, ale bez ciągłości. Zaczynając od meczu w Bostonie, zagraliśmy trzy kolejne mecze, tylko dwa z nich były towarzyskie, a po porażce w Pekinie byliśmy rozczarowani. Ale były to trzy mecze na wysokim poziomie, myślę że do tej pory poszukiwanie jakości w grze było trudne, a teraz sprawia każdemu przyjemność. Sprawi to, że będziemy osiągali wyniki.
Po meczu o Superpuchar powiedziałem w szatni: mamy drużynę, mamy przyszłość. Nie przeczytałem krytycznych komentarzy dzień po meczu. Szczerze mówiąc, nie potrzebowałem. Ważniejsze było, co zobaczyłem i poczułem w nas. Byliśmy sfrustrowani po porażce z Lazio, ale świadomość naszej wartości i tego, co możemy dokonać w nowym sezonie, pozostała.
Udostępnij: