Konferencja prasowa Jose Mourinho
Jose Mourinho udzielił konferencji prasowej przed jutrzejszym spotkaniem z Barceloną.
"Marzymy o zwycięstwie w Lidze Mistrzów, zaś dla Barcelony jest to obsesją. To jest różnica. Marzenie jest czystsze od obsesji. W marzeniu jest duma. Dla Barcelony marzeniem było osiągnięcie finału w Rzymie, ale finał na Bernabeu jest dla nich obsesją.
Barcelona jest świetną drużyną ze świetnym trenerem i piłkarzami. Zachowują tę samą filozofię gry od wielu lat, ale jednocześnie jest to drużyna, która się przystosowuje. Widzieliśmy Ibrahimovicia i Messiego grających na wielu różnych pozycjach. To zespół pełen różnorodności w swojej grze. Mamy własną drogę gry i myślimy o sobie. To, jak gra Barcelona, nie stanowi dla nas dramatu.
Nie chcę się martwić pracą sędziów. Chcę się martwić jedynie o piłkę, a jeśli Barcelonie również na tym zależy, sędziemu będzie łatwo. Jesteśmy tu, by grać, a nie myśleć o sędziach. Sędzia jest dobry, kiedy piłkarze są dobrzy, więc zależy to od graczy.
Sneijder czuje się dobrze i zagra. Po meczu zobaczymy, czy może bez problemu grać 90 minut. Wciąż ma mały problem, ale dobrze zareagował w ostatniej sesji treningowej i nie mam wątpliwości co do tego, czy zagra. Inni? Julio Cesar, Lucio, Maicon, Samuel, Zanetti, Cambiasso, Sneijder, Eto’o i Milito, więc to już dziewięciu.”
Gerard Pique, obrońca Barcelony, stwierdził, iż ma nadzieję, że gracze Interu będą „nienawidzili swojej profesji” przez 90 minut. „Nie odpowiem mu, ponieważ mam zbyt wiele szacunku dla jego dziadka, który jest wspaniałą osobą. Piłkarze mogą mówić, co chcą. Dla mnie to nie problem. Jestem tu, aby zagrać mecz.
[hide]
Jest 3-1 i 90 minut do zagrania. Mecz rewanżowy jest inny od pierwszego, ponieważ w nim wszystko się decyduje. Jest ważniejszy od pierwszego meczu. Ale finał jest tylko jeden, a ten dwumecz, jak już powiedziałem, nie jest przedwczesnym finałem. Inter – Barcelona to nie finał.”
Kariera Mourinho rozpoczęła się w Barcelonie, portugalski trener został zapytany, co zawdzięcza temu klubowi. „Wiele zawdzięczam Bobby’emu Robsonowi, ponieważ dał mi on szansę pracy w Barcelonie, jak również prezydentowi z tamtych czasów i wszystkim osobom, które pracowały w tym klubie, ponieważ wiele mi one dały.”
Przed jutrzejszym meczem hiszpańska prasa doniosła o rzekomych biznesowych powiązaniach Mourinho z Benquerencą, sędzią meczu sprzed tygodnia. „Z nikim nie prowadzę restauracji. Być może Pep ma restaurację w Oslo…”