Zarejestruj się
Konferencja z Mourinho
Wywiady z piłkarzami

Konferencja z Mourinho

Autor: Tomek Krop
Dziś odbyła się konferencja z trenerem Interu Mediolan przed nadchodzącym meczem z Lazio Rzym. W swojej wypowiedzi skomentował słowa ludzi związanych z AC Milanem, które pojawiły się ostatnio w mediach.

Uważam, że mamy prawo rozmawiać o golu, który może wydawać się wątpliwy, ale powinniśmy także rozważyć, ile punktów zdobyto po niesłusznych rzutach karnych - powiedział Portugalczyk. Wolałbym jednak nie mówić na ten temat, gdyż musiałbym poruszyć wiele innych spraw, a nie warto. W mistrzostwach, w których zdarzają się błędy ludzi, zawsze wygrywa najlepszy. Po prostu musimy poczekać troszkę dłużej, ale dużo czekania nie pozostało.

Nie żałuję. Stać mnie na to, by na koniec sezonu przeprosić AC Milan, jeśli okaże się, iż nie miałem racji - odwołał się do swoich słów o sezonie bez trofeów lokalnych rywali. Pamiętam, jak Ambrosini znieważył kibiców Interu w czasie świętowania zwycięstwa w Lidze Mistrzów przez jego zespół. Minęło sporo czasu i nie przypominam sobie, by przeprosił fanów Nerazzurrich. To charyzmatyczny piłkarz, który był kapitanem tak wielkiego klubu jak Milan, lecz nie pamiętam jego przeprosin w stronę kibiców Interu, a wielu z nich mieszka w tym samym mieście co on.

[hide]W kontekście nadchodzącego meczu z Lazio wypowiedział się na temat przymusowej absencji Mario Balotelliego i Dejana Stankovica.

Mario grał bardzo dobrze, ale nie postrzegam tego zawieszenia jako tragedii, bowiem znaczy to, że nie ryzykujemy wykluczeniem w czterech pozostałych meczach. Balotelli świetnie przystosował się do naszego stylu gry. To samo mogę powiedzieć o Dejanie, który jest naszym kluczowym piłkarzem, gdy gramy 'diamentem' w pomocy, ponieważ jest graczem, który grał najczęściej za napastnikami. Na szczęście Muntari trenował z pełnym obciążeniem i nie było żadnych problemów.

Do końca sezonu pozostało pięć meczów, a drużyna Mourinho ma siedem punktów przewagi nad drugim Milanem, co napawa Portugalczyka optymizmem: Spodziewam się trudnego meczu przeciwko Lazio. Potrzebujemy trzech zwycięstw do końcowego sukcesu. Musimy myśleć tylko o sobie, a siedmiopunktowa przewaga jest ważna, gdyż zwiększa naszą pewność siebie. Jestem przekonany o sile tego zespołu. Z Palermo zagraliśmy chyba najlepszą pierwszą połowę w sezonie, w Turynie rozegraliśmy najbardziej kompletny mecz. Następnie odpadliśmy z Pucharu Włoch po meczu z Sampdorią, w którym piłkarze pokazali wielkiego ducha gry i empatię z fanami. Później zgubiliśmy trzy punkty w potyczce z Napoli, nawet jeśli zasługiwaliśmy na remis, ale cóż, taka jest piłka - dodał Portugalczyk.

Ta historia z siedmioma punktami przewagi jest ciekawa. Mieliśmy ją przez kilka miesięcy, następnie przez jakiś czas zwiększyła się do dziesięciu oczek, lecz zawsze wahała się między pięcioma-siedmioma punktami. Teraz zostało tylko kilka meczów do rozegrania, a my wciąż mamy siedem punktów nad drugim zespołem. Pomijając rozgrywki w Holandii i w lidze cypryjskiej, żadna z drużyn europejskich nie ma takiej przewagi, a każdy ciągle powtarza historię z 5 maja 2002 roku.

Tego właśnie dnia Inter po przegranym 4-2 meczu z Lazio stracił na własne życzenie mistrzostwo.

Pamiętam dni: 1 maja i 25 kwietnia, które mają wielkie znaczenie dla Włochów (pierwsza data) i dla Portugalczyków (druga). Pamiętam także 25 grudnia i 26 stycznia, czyli moje urodziny. W pamięci mam również 4 listopada i 2 lutego, ale doprawdy nie mam pojęcia, o co chodzi z tym 5 maja. Gdy spytasz mnie, kiedy wygrałem Ligę Mistrzów z Porto, powiem ci. Lecz nie pamiętam daty, gdy odpadłem w półfinałach. Inter musi pamiętać o ważnych datach, nie koniecznie o tej, która jest przypominana przez dziennikarzy. Mogę wam obiecać, że dzień, w którym zdobędę Scudetto, zapamiętam do końca życia.
Tagi:

Komentarze (0)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj