Marotta kontratakuje: Symulka Cuadrado dała Juventusowi 60 mln euro
Podczas posiedzenia Lega Serie A głos w sprawie sobotnich wydarzeń z meczu Inter - Juventus zabrał Prezydent Nerazzurrich, Beppe Marotta. Włoch odniósł się do medialnej burzy rozpętanej przez działaczy Starej Damy oraz dziennikarzy, a także przypomniał dawne zdarzenia z udziałem zawodników klubu z Piemontu.
Marotta jasno stwierdził, że względem Bastoniego została urządzona nieproporcjonalna medialna nagonka. Podkreślił, że to piłkarz z dużym doświadczeniem (ponad 300 meczów w Serie A) i członek reprezentacji Włoch, więc ataki na niego są absolutnie niesprawiedliwe. W ocenie Interu jednokrotny błąd zawodnika i wynikające z niego konsekwencje (tj. czerwona kartka Kalulu) zostały wyolbrzymione w mediach. Prezydent podkreślił, że symulacje w piłce zdarzały się od dawna i nie są fenomenem wyjątkowym. Dodał też, że sędzia La Penna popełnił błąd, który wpłynął na przebieg spotkania, ale cała sytuacja nie zasługuje na tak ostrą krytykę wobec zawodnika mediolańskiego klubu.
W odpowiedzi na komentarze m.in. Roberto Saviano – który mocno skrytykował Bastoniego i całą sytuację – Marotta stwierdził, że kwestie wypowiedzi publicznych ocenią prawnicy klubu. 68-latek przypomniał również jeden z wcześniejszych kontrowersyjnych epizodów: rzekomą symulkę Juan Cuadrado w meczu Juventus – Inter rozegranym w końcówce sezonu 2020/21, po którym Stara Dama awansowała później awansował do Ligi Mistrzów. Awans do elitarnych rozgrywek, który nie byłby możliwy bez pokonania wówczas Interu dał turyńskiej drużynie ok. 60 mln euro przychodu.