Zarejestruj się
Motta: "Leonardo różni się od Beniteza"
Wywiady z piłkarzami

Motta: "Leonardo różni się od Beniteza"

Autor: Michał fcinter

Nowy gracz reprezentacji Włoch i pomocnik Interu, Thiago Motta, po swoim debiucie w Squadra Azzurra udzielił wywiadu włoskiemu dziennikowi La Stampa.

 

Masz przyjaciół w świecie futbolu?

-Tak, ale tylko paru, to moja wina. Często przenosiłem się z miejsca na miejsce, do tego nie korzystam z Facebooka ani Twittera i ogólnie jakoś nie lubię tych nowych technologii, nawet z telefonem komórkowym mi nie po drodze.

 

Bez wyjątku?

-Wyjątkiem jest Lionel Messi. On również, jak ja nie odbiera telefonu kiedy dzowni, dlatego nie złości się, gdy znikam na jakiś czas.

 

Mówią, że jesteś bardzo spokojny w życiu codziennym, ale na boisku jesteś gotowy do skandali, pamiętasz kłótnię z Buffonem w zeszłym roku?

-Tak, ale wszystko już sobie wyjaśniliśmy, przeprosiłem, już wszystko w porządku.

[hide]

 

Są jednak ludzie, którym się nie podobasz...

-Możliwe, dlatego że chcę wciąż wygrywać, byłem taki już jako dziecko, choć wciąż mi się dostawało od ojca.

 

Byłeś w dzieciństwie jak Balotelli?

-Nie. Popełniłem jednak kilka głupich rzeczy.

 

Jak Cię przywitali w reprezentacji?

-Wspaniale. To jedno z najlepszych wydarzeń w moim życiu.

 

Co powiesz o Prandellim?

-Jeśli jest trenerem reprezentacji Włoch, to znaczy, że jest dobrym trenerem. Byłem pod wrażeniem jego pracy z drużyną, Cesare to mądry i spokojny człowiek.

 

Nie powoływano Cię do reprezentacji Brazylii, choć Mano Menezes wypowiedział się przeciw temu, że gracze zmieniają obywatelstwo i występują w innej reprezentacji...

-Nie zgadzam się z nim.

 

Gdyby Leonardo był trenerem reprezentacji Brazylii, otrzymałbyś powołanie?

-Leonardo wierzy we mnie, mam nadzieję odwdzięczyć mu się za zaufanie. On różni się od Beniteza.

 

Czym dokładnie?

-Wie, jak rządzić drużyną. Jeśli widzi, że ktoś się zmęczył, daje mu parę dni wolnego. Opuszczamy trening, ale odpoczynek jest konieczny, uwzględniając, że gramy 3 mecze na tydzień.

 

Pełny kalendarz = kontuzje, zgadzasz się?

Tak. Rzeczywiście, dużo gramy, rzecz nie w wieku, choć młodym piłkarzom trudno wytrzymać takie obciążenia.

 

Milito...

-Leonardo wysłał go do Argentyny i myślę, że tak będzie dla Diego lepiej. Wyglądał na przygnębionego: ostatnia kontuzja silnie go dotknęła. Teraz najlepiej dla niego, aby był z rodziną. Rozegrał bardzo intensywny sezon, potrzebny mu jakiś czas, żeby dojść do siebie.

 

Masz nadzieję dogonić Milan?

-Każda drużyna, wcześniej czy później, zderza się z trudnościami, mamy nadzieję, że ten okres wciąż przed Rossoneri.


Inter zagra z Juventusem, w podtekście Calciopoli - to nie będzie tylko gra...

-Nie myślę o Calciopoli. Musimy po prostu wygrać ten mecz.

 

Co myślisz o tak wielkich piłkarzach, jak Del Piero?

-Zachwycam się nimi, ponieważ zostają z nami na zawsze. W naszym świecie nie można oczekiwać wdzięczności, ale trzeba być uczciwym. Jeśli trener uważa, że już w pełni się zrealizowałem jako piłkarz, to powinien mieć odwagę wprost mi o tym powiedzieć. Jakkolwiek, chcę zakończyć karierę w Interze i zostać legendą Nerazzurri.


Twoje ulubione włoskie danie?

-Powinienem powiedzieć spaghetti, ale lubię czosnek i cebulę, mam rodzinę z Korei.

 

Otrzymałeś włoskie obywatelstwo, ponieważ w Twojej rodzienie są włoskie korzenie...

-Tak, krewni mojego ojca mieszkają w Polesine, w najbliższym czasie muszę ich odwiedzić.


Twój ojciec pochwala powołanie do reprezentacji Włoch?

-Jest zachwycony.


Co Ci powiedział?

-Nie odebrałem telefonu, ale zrobiłem to specjalnie. Skrytykowałby mnie. (śmiech)

Tagi:

Komentarze (0)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj