Nainggolan zaprezentowany! "Jestem szczęśliwy"
W dniu dzisiejszym w Palazzo Parigi w Mediolanie odbyła się oficjalna prezentacja Radji Nainggolana jako zawodnika Interu. Belg odpowiadał na pytania mediów i pozował do zdjęć z nową koszulką Nerazzurrich.
Jakie były Twoje pierwsze odczucia trzymając koszulkę Interu?
- Przede wszystkim chciałbym wszystkim podziękować. Cieszę się, że tutaj jestem i nie mogę doczekać się rozpoczęcia tej przygody. Inter bardzo chciał, żebym stał się częścią drużyny.
Czy Inter z Tobą będzie w stanie walczyć o Scudetto?
- Mam nadzieję na odnoszenie sukcesów, bo jak na razie niczego jeszcze nie wygrałem. Spotykam się tutaj z trenerem przy którym bardzo dobrze się czułem. Możemy osiągnąć dobre wyniki i coś wygrać.
Co poszło nie tak w Rzymie?
- Nie chcę mówić o tym zbyt dużo. Chcę teraz patrzeć na teraźniejszość. Wszystko mogło skończyć się różnie podczas negocjacji, ale nie chcę o tym rozmawiać. Dla mnie bardzo ważne jest, żeby czuć się pewnie.
Jaka jest Twoja relacja ze Spallettim? To on przekonał Cię do zmiany klubu?
- Nie tylko on, ale z pewnością wpływ na mój wybór miał fakt, że wiem jak się z nim pracuje i którą drogą podąża.
Dlaczego wybrałeś numer 14?
- Mój numer to 4, ale został wycofany, więc wziąłem 14, bo to również ważna dla mnie liczba.
Jak blisko byłeś przejścia do Interu w poprzednich latach?
- Ludzie często mówią ciekawe rzeczy na temat tego, że w przeszłości już kontaktowano się z nami. Myślę, że teraz był odpowiedni czas na transfer. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Jestem szczęśliwy, że tu jestem i cieszę się chwilą.
Dzeko oraz Icardi posiadają podobne cechy. Myślisz, że możesz to wykorzystywać?
- Według mnie to świetni zawodnicy, ale o innej charakterystyce. Icardi bardziej koncentruje się na bramkach, z kolei Dzeko pracuje więcej dla zespołu. Dobrze współpracowało mi się z Edinem, mam nadzieję, że tak samo będzie z Mauro.
Z którym zawodnikiem najbardziej nie możesz doczekać się gry?
- Mauro mógłby tutaj być brany jako pewnik. W drużynie jest wielu zawodników z ogromną jakością. Różnicę na boisku może zrobić zarówno Perisic, ale także wielu innych zawodników. Dam z siebie wszystko, żeby osiągnąć odpowiedni rezultat.
Uważasz, że możesz pomóc Interowi dokonać skoku jakościowego po powrocie do Europy?
- Rozgrywki to nie tylko Liga Mistrzów. Powinniśmy skupiać się na kilku frontach. Mamy swoje cele i musimy do nich dążyć. To pokaże nam, dokąd zmierzamy.
To prawda, że szepniesz dobre słowo o Dembele?
- On jest w trakcie Mistrzostw Świata i nie chciałbym nakładać teraz na niego presji związanej z rynkiem transferowym. Jest moim przyjacielem i bardzo silnym zawodnikiem.
Co możesz dać temu zespołowi?
- Jeśli chodzi o taktykę, to decyduje o niej trener. Jest wystarczająco sprytny, aby wiedzieć gdzie mnie ustawić.
Jaką ocenę wystawiasz Interowi za działania podczas Mercato?
- Zachowam to dla siebie. Jestem szczęśliwy, że mogę tu być.
Rozmawiałeś już z Icardim lub innym z zawodników?
- Zamieniłem kilka słów. Powiedział mi, że jest naładowany.
Porównanie Spallettiego do Di Francesco?
- Na koniec zawsze wszystko mówią statystyki. Przy Spallettim mogłem dać więcej grając wyżej, teraz byłem bardziej cofnięty. Ciężko pracowałem, ale zdobywałem mniej bramek. Zawsze dawałem z siebie wszystko i to sprawiało, że byłem szczęśliwy.
Kwalifikacja do Ligi Mistrzów wpłynęła na Twój wybór?
- Być może tak, być może wybrałbym tą samą drogę bez Ligi Mistrzów. Mój wybór opierał się głównie na tym, że będę tu szczęśliwy.
Dwa lata temu Suning zostało zaprezentowane w tym samym hotelu. Myślisz, że Twoje przybycie spowoduje dziurę w Juve?
- Wygrywają wszystko od wielu lat, ale rywale zbroją się. Mam nadzieję, że wraz z moim przybyciem oraz otwartym jeszcze przez długo okienkiem transferowym coś może się zmienić. Są momenty, kiedy wszystko wydaje się łatwiejsze, a potem trudniejsze, ale potrzebujemy ciągłości.
Gra w europejskiej elicie wpłynie jakoś na tych mniej doświadczonych zawodników?
- Doświadczenie jest ważne, ale także dla tych, który zagrają pierwszy raz to będzie piękny moment. Ważne jest to, żeby każdy miał w sobie pragnienie dobrego debiutanta.
Jak sądzisz, będziesz grał jako trequartista?
- Mogę grać również niżej. Ważne, żeby dawać z siebie wszystko.
Co czułeś, gdy zobaczyłeś tych wszystkich kibiców?
- Ważne dla zawodnika jest to, żeby został dobrze przyjęty. Teraz czas odpłacić się za szacunek grą na boisku.
Brak gry na Mundialu boli?
- Nie śledzę Mistrzostw, cieszę się wakacjami trochę dłużej. Nie myślę o tym, gdybym patrzył na grę, wtedy brak powołania by mnie bolał.
Co robisz w dniach, kiedy nie grasz w piłkę?
- Rano dostarczam córkę do szkoły, więc odbywam trening, popołudniu odpoczywam. Nie jestem fanem serialów TV, wolę cieszyć się życiem, np. wyjść gdzieś na lunch albo kolację.