Pomeczowe wypowiedzi
Jimenez:"Cieszę się że po tak trudnym tygodniu odnieśliśmy ważne zwycięstwo. I cieszę się, że strzeliłem gola bo utrzymaliśmy dzięki niemu przewagę w tabeli. Rozmawialiśmy ze sobą w trakcie tygodnia i powiedzieliśmy sobie, że zrobimy wszystko żeby zdobyć mistrzostwo. Wszyscy chcemy je wygrać. Teraz chcę grać dobrze za każdym razem gdy dostanę szansę, bo chcę tutaj zostac na dłużej"
Figo:"Najważniejsze zawsze jest zwycięstwo. Musieliśmy je osiągnąć, bo wczoraj Roma wygrała. Myślę, że zagraliśmy dzisiaj całkiem dobrze. Zawsze staramy się tak grać, ale nie jest łatwo utrzymać to samo tempo przez 90 minut. To zwycięstwo jest jeszcze ważniejsze po ostatniej porażce. Dzisiaj pokazaliśmy, że chcemy skończyć sezon na pierwszym miejscu. Czy wszystko z Mancinim sobie wyjaśniliśmy? Nie było żadnego problemu. Jestem tu żeby wygrywać i to najistotniejsza rzecz. Oczywiście nikt nie jest zadowolony gry przegrywa. Wszyscy starają się znaleźć głównego winowajcę w przypadku porażki, zwłaszcza w Lidze Mistrzów, ale ja nim nie jestem. Jestem tu żeby pomagać drużynie. Nie odmówiłem wejścia na boisko w meczu z Liverpoolem. To, że dziennikarze tak uważają, nie znaczy że taka jest prawda. Nigdy mi się to nie zdarzyło, nawet gdy wchodziłem 5 minut przed końcem. Teraz najważniejsze jest zdobycie scudetto, nie ma żadnych problemów, wszyscy walczymy żeby je zdobyć"
Crespo:"Wszystko poszło dzisiaj dobrze. To był trudny mecz przeciwko dobremu przeciwnikowi, ale się udało i zdobyliśmy trzy punkty na wagę złota. Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobrze, zabrakło tylko skuteczności. Musimy to kontynuować, przed nami ciężki tydzień, ale miejmy nadzieję, że przebiegnie on pomyślnie. Musimy jednak uważać na Romę, utrzymaliśmy przewagę i musimy się skupić na sobie, a nie na przeciwnikach"
Mancini:"To bardzo, bardzo ważne zwycięstwo. W pierwszej połowie zagraliśmy wyśmienicie, mogliśmy już wtedy rozstrzygnąć mecz bo stworzyliśmy wiele okazji. W drugiej połowie za to, było mniej błędów w ataku.Brakowało jednak precyzji. Ani przez chwilę meczu nie mieliśmy problemów. To bardzo ważna sprawa, to znaczy, że defensywa radziła sobie dobrze. Musimy to kontynuować, nie robić żadnych kalkulacji i nie liczyć na czyjeś błędy. Do końca sezonu 10 spotkań. Musimy postarać się wygrać wszystkie z nich i zachować spokój. Wiedzieliśmy, że będzie trudniej niż w poprzednim sezonie, będzie ciekawiej jeżeli mistrzostwo zdobędziemy dopiero w końcówce sezonu. Zasłużyliśmy dzisiaj na zwycięstwo, chłopcom należą się słowa pochwały. Chcieli zareagować i zagrać dobrze w lidze i to im się udało. Wszystko co zdarzyło się w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin było dla drużyny pozytywne. Spodziewałem się, że drużyna tak profesjonalnie nastawiona zareaguje w odpowiedni sposób. W ostatnich dniach wiele napisano, ale w ciągu 25 lat kariery nie widziałem piłkarza, który wyszedł na boisko i grał ze szkodą dla własnego zespołu. Gdy wychodzisz na boisko to dajesz z siebie wszystko. Można być zadowolonym albo nie, ale swoją rolę na boisku trzeba zawsze szanować. Zejście Ibrahimovica? Byłem piłkarzem i mnie się też to zdarzało. W takich momentach nie myśli się jasno, później dopiero widać że popełniło się błąd i być może przepraszasz. Ibra musi zagryzać zęby, gra dobrze pomimo kontuzji i problemów z treningami. Niestety to dotyczy wszystkich naszych napastników. Z różnych powodów, żaden z nich nie jest w najwyższej formie i być może dlatego mają problemy ze strzelaniem bramek, ale ważne że inni to robią za nich. Vieira dzisiaj zagrał bardzo dobrze. Zdobył gola po asyście Ibrahimovica, to samo dotyczy Jimeneza. Vieira miał kontuzję niemal od roku, nie jest łatwo piłkarzowi tak zbudowanemu wrócić do pełni formy, ale z meczu na mecz jest coraz lepiej. Zagrał dobrze, miał decydujące znaczenie czyli takie jakie powinien mieć gracz jego pokroju. Stankovic? Był bardzo zmęczony. Ostatnio miał problem z przewodzicielem. Dzisiaj rano narzekał jeszcze na ból i wolałem żeby odpoczął. Liczymy, że w środę zagra. Materazzi zawieszony? Marco był od pewnego czasu zagrożony, wcześniej czy później to musiało się stać. To znaczy, że zagra z Juventusem, a Chivu w meczu z Genoą będzie musiał zagryźć zęby. Jego bark wciąż boli, ale on jest typem piłkarza, który nigdy się nie poddaje. Kibice skandowali moje nazwisko na początku meczu? Dziękuję im za to. Byłem bardzo zadowolony gdy słyszałem te śpiewy. Nie spodziewałem się tego, ale kibice Interu zawsze wspierają klub, trzeba to podkreślić, bo oni nigdy nie przestają wierzyć"
Figo:"Najważniejsze zawsze jest zwycięstwo. Musieliśmy je osiągnąć, bo wczoraj Roma wygrała. Myślę, że zagraliśmy dzisiaj całkiem dobrze. Zawsze staramy się tak grać, ale nie jest łatwo utrzymać to samo tempo przez 90 minut. To zwycięstwo jest jeszcze ważniejsze po ostatniej porażce. Dzisiaj pokazaliśmy, że chcemy skończyć sezon na pierwszym miejscu. Czy wszystko z Mancinim sobie wyjaśniliśmy? Nie było żadnego problemu. Jestem tu żeby wygrywać i to najistotniejsza rzecz. Oczywiście nikt nie jest zadowolony gry przegrywa. Wszyscy starają się znaleźć głównego winowajcę w przypadku porażki, zwłaszcza w Lidze Mistrzów, ale ja nim nie jestem. Jestem tu żeby pomagać drużynie. Nie odmówiłem wejścia na boisko w meczu z Liverpoolem. To, że dziennikarze tak uważają, nie znaczy że taka jest prawda. Nigdy mi się to nie zdarzyło, nawet gdy wchodziłem 5 minut przed końcem. Teraz najważniejsze jest zdobycie scudetto, nie ma żadnych problemów, wszyscy walczymy żeby je zdobyć"
Crespo:"Wszystko poszło dzisiaj dobrze. To był trudny mecz przeciwko dobremu przeciwnikowi, ale się udało i zdobyliśmy trzy punkty na wagę złota. Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobrze, zabrakło tylko skuteczności. Musimy to kontynuować, przed nami ciężki tydzień, ale miejmy nadzieję, że przebiegnie on pomyślnie. Musimy jednak uważać na Romę, utrzymaliśmy przewagę i musimy się skupić na sobie, a nie na przeciwnikach"
Mancini:"To bardzo, bardzo ważne zwycięstwo. W pierwszej połowie zagraliśmy wyśmienicie, mogliśmy już wtedy rozstrzygnąć mecz bo stworzyliśmy wiele okazji. W drugiej połowie za to, było mniej błędów w ataku.Brakowało jednak precyzji. Ani przez chwilę meczu nie mieliśmy problemów. To bardzo ważna sprawa, to znaczy, że defensywa radziła sobie dobrze. Musimy to kontynuować, nie robić żadnych kalkulacji i nie liczyć na czyjeś błędy. Do końca sezonu 10 spotkań. Musimy postarać się wygrać wszystkie z nich i zachować spokój. Wiedzieliśmy, że będzie trudniej niż w poprzednim sezonie, będzie ciekawiej jeżeli mistrzostwo zdobędziemy dopiero w końcówce sezonu. Zasłużyliśmy dzisiaj na zwycięstwo, chłopcom należą się słowa pochwały. Chcieli zareagować i zagrać dobrze w lidze i to im się udało. Wszystko co zdarzyło się w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin było dla drużyny pozytywne. Spodziewałem się, że drużyna tak profesjonalnie nastawiona zareaguje w odpowiedni sposób. W ostatnich dniach wiele napisano, ale w ciągu 25 lat kariery nie widziałem piłkarza, który wyszedł na boisko i grał ze szkodą dla własnego zespołu. Gdy wychodzisz na boisko to dajesz z siebie wszystko. Można być zadowolonym albo nie, ale swoją rolę na boisku trzeba zawsze szanować. Zejście Ibrahimovica? Byłem piłkarzem i mnie się też to zdarzało. W takich momentach nie myśli się jasno, później dopiero widać że popełniło się błąd i być może przepraszasz. Ibra musi zagryzać zęby, gra dobrze pomimo kontuzji i problemów z treningami. Niestety to dotyczy wszystkich naszych napastników. Z różnych powodów, żaden z nich nie jest w najwyższej formie i być może dlatego mają problemy ze strzelaniem bramek, ale ważne że inni to robią za nich. Vieira dzisiaj zagrał bardzo dobrze. Zdobył gola po asyście Ibrahimovica, to samo dotyczy Jimeneza. Vieira miał kontuzję niemal od roku, nie jest łatwo piłkarzowi tak zbudowanemu wrócić do pełni formy, ale z meczu na mecz jest coraz lepiej. Zagrał dobrze, miał decydujące znaczenie czyli takie jakie powinien mieć gracz jego pokroju. Stankovic? Był bardzo zmęczony. Ostatnio miał problem z przewodzicielem. Dzisiaj rano narzekał jeszcze na ból i wolałem żeby odpoczął. Liczymy, że w środę zagra. Materazzi zawieszony? Marco był od pewnego czasu zagrożony, wcześniej czy później to musiało się stać. To znaczy, że zagra z Juventusem, a Chivu w meczu z Genoą będzie musiał zagryźć zęby. Jego bark wciąż boli, ale on jest typem piłkarza, który nigdy się nie poddaje. Kibice skandowali moje nazwisko na początku meczu? Dziękuję im za to. Byłem bardzo zadowolony gdy słyszałem te śpiewy. Nie spodziewałem się tego, ale kibice Interu zawsze wspierają klub, trzeba to podkreślić, bo oni nigdy nie przestają wierzyć"
Udostępnij: