Pomeczowe wypowiedzi
Zanetti: "Mogliśmy uniknąć tej porażki, gdyż patrząc na to co działo się na boisku nie zasłużyliśmy na przegraną. Niestety skończyło się tak jak się skończyło, musimy teraz myśleć o naszych dwóch kolejnych meczach, które rozegramy na wyjazdach. Musimy ciężko pracować i dobrze spisać się w kolejnych spotkaniach. Nie zapominajmy, że wciąż jesteśmy na czele tabeli. Chcemy pozostać na pierwszym miejscu."
Stankovic: "Niestety, takie epizody jak bramka ze spalonego mogą ustawić spotkanie, jednak stało się jak się stało i nie możemy nad tym rozpaczać. Mamy wciąż cztery punkty przewagi i zrobimy wszystko, aby utrzymać ta przewagę. teraz czeka nas mecz z Lazio. Mamy cały długi tydzień do przygotowania się do meczu z drużyną, którą znam bardzo dobrze, gdyż grałem tam przez pięć lat."
Deki skomentował także bramkę Camoranesiego: "To był ewidentny spalony. Szkoda, że sędziowie tego nie zauważyli, ale nie chcę rozpoczynać zbędnych polemik. Mimo tego zareagowaliśmy na boiskowe wydarzenia i mogliśmy zremisować ten mecz."
Mancini: "Przy pierwszej bramce arbiter popełnił błąd, ponieważ był wyraźny spalony. My popełniliśmy błąd przy drugim golu i znaleźliśmy się w tym momencie już w bardzo ciężkiej sytuacji. Później mieliśmy problemy, ponieważ musieliśmy atakować przez co zostawialiśmy dużo wolnej przestrzeni Juventusowi, który często wyprowadzał groźne kontry. Staraliśmy się wrócić do gry w każdy możliwy sposób.
Graliśmy dobrze w pierwszej połowie, ale nie byliśmy w stanie wykorzystać naszych okazji. Nie zdołaliśmy zareagować na wydarzenia boiskowe w taki sposób jaki byśmy chcieli, ale drużyna zrobiła wszystko co mogła, aby odrobić straty. Mogliśmy wyrównać po bramce Maniche, ale niestety niektóre epizody są decydujące w tej końcowej fazie sezonu. Naszym największym problemem jest to, że straciliśmy wielu piłkarzy w ostatnich tygodniach.
Roma zbyt blisko? Nie. Wciąż mamy cztery punkty przewagi, to dogodna zaliczka. Wszystko może się zdarzyć w każdej kolejce takiej ligi jak nasza. Roma podobnie jak my ma przed sobą dwa ciężkie mecze w przyszłym tygodniu. Kilka miesięcy temu powiedziałem, że lepiej jest wygrać ligę z małą przewagą nad drugą drużyną. Wiemy że mamy odpowiednie umiejętności, aby od następnego meczu wygrywać aż do końca sezonu wszystkie mecze. Postaramy się o to. Prawdopodobnie byliśmy zbyt zmęczeni, ponieważ rozegraliśmy trzy ciężkie spotkania w ciągu sześciu dni, a dzisiejszy mecz także był bardzo męczący.
Czy teraz skończy się gadanie, że sędziowie pomagają Interowi? Tak. Po tym spalonym i wszystkich czerwonych kartkach raczej tak. Aby wygrać Scudetto potrzeba spokoju i wiary we własne umiejętności. Drużyna nie utrzyma się na czele tabeli przez dwa lata jeśli nie posiada tych cech. Nie będziemy mieć żadnych problemów jeśli kilku piłkarzy wróci do gry."
Stankovic: "Niestety, takie epizody jak bramka ze spalonego mogą ustawić spotkanie, jednak stało się jak się stało i nie możemy nad tym rozpaczać. Mamy wciąż cztery punkty przewagi i zrobimy wszystko, aby utrzymać ta przewagę. teraz czeka nas mecz z Lazio. Mamy cały długi tydzień do przygotowania się do meczu z drużyną, którą znam bardzo dobrze, gdyż grałem tam przez pięć lat."
Deki skomentował także bramkę Camoranesiego: "To był ewidentny spalony. Szkoda, że sędziowie tego nie zauważyli, ale nie chcę rozpoczynać zbędnych polemik. Mimo tego zareagowaliśmy na boiskowe wydarzenia i mogliśmy zremisować ten mecz."
Mancini: "Przy pierwszej bramce arbiter popełnił błąd, ponieważ był wyraźny spalony. My popełniliśmy błąd przy drugim golu i znaleźliśmy się w tym momencie już w bardzo ciężkiej sytuacji. Później mieliśmy problemy, ponieważ musieliśmy atakować przez co zostawialiśmy dużo wolnej przestrzeni Juventusowi, który często wyprowadzał groźne kontry. Staraliśmy się wrócić do gry w każdy możliwy sposób.
Graliśmy dobrze w pierwszej połowie, ale nie byliśmy w stanie wykorzystać naszych okazji. Nie zdołaliśmy zareagować na wydarzenia boiskowe w taki sposób jaki byśmy chcieli, ale drużyna zrobiła wszystko co mogła, aby odrobić straty. Mogliśmy wyrównać po bramce Maniche, ale niestety niektóre epizody są decydujące w tej końcowej fazie sezonu. Naszym największym problemem jest to, że straciliśmy wielu piłkarzy w ostatnich tygodniach.
Roma zbyt blisko? Nie. Wciąż mamy cztery punkty przewagi, to dogodna zaliczka. Wszystko może się zdarzyć w każdej kolejce takiej ligi jak nasza. Roma podobnie jak my ma przed sobą dwa ciężkie mecze w przyszłym tygodniu. Kilka miesięcy temu powiedziałem, że lepiej jest wygrać ligę z małą przewagą nad drugą drużyną. Wiemy że mamy odpowiednie umiejętności, aby od następnego meczu wygrywać aż do końca sezonu wszystkie mecze. Postaramy się o to. Prawdopodobnie byliśmy zbyt zmęczeni, ponieważ rozegraliśmy trzy ciężkie spotkania w ciągu sześciu dni, a dzisiejszy mecz także był bardzo męczący.
Czy teraz skończy się gadanie, że sędziowie pomagają Interowi? Tak. Po tym spalonym i wszystkich czerwonych kartkach raczej tak. Aby wygrać Scudetto potrzeba spokoju i wiary we własne umiejętności. Drużyna nie utrzyma się na czele tabeli przez dwa lata jeśli nie posiada tych cech. Nie będziemy mieć żadnych problemów jeśli kilku piłkarzy wróci do gry."
Udostępnij: