Zarejestruj się
Pomeczowe wypowiedzi
Wywiady z piłkarzami

Pomeczowe wypowiedzi

Autor: Ljarro fcinter
Ibrahimovic:"Strzeliłem dwa ważne gole, zarówno dla siebie jak i dla Interu. Wygraliśmy bardzo ważny mecz. Strzeliliśmy dwie bramki, później przeciwnicy wyrównali i wszystko stało się o wiele trudniejsze. Udało się jednak strzelić trzeciego i czwartego gola. Najważniejsze, że udało się wygrać i wszyscy zagrali dobrze. Chciałbym strzelić więcej bramek niż w ubiegłym sezonie, ale najważniejsze są zwycięstwa. Miejmy nadzieję, że Juventus i Milan zremisują. Ktokolwiek przegra, straci bardzo ważne punkty, ale sądzę że będzie remis."

Stankovic:"Spisałem się dzisiaj całkiem dobrze. Zaliczyłem dwie asysty, strzeliłem gola i wypracowałem akcję przy pierwszej bramce Ibrahimovica. Szkoda, że dostałem żółtą kartkę, ale w takich meczach często się je dostaje. Chievo rozpoczęło szybką kontrę, chciałem ją zatrzymać, ale przeciwnik dobrze przyblokował piłkę. Jednak to nie był jakiś brzydki faul. Zagraliśmy dobrze, kontrolowaliśmy grę. Co prawda w drugiej połowie nieco się rozluźniliśmy jednak pod koniec pokazaliśmy całą naszą siłę i wygraliśmy. Jak pamiętacie, od początku mówiło się że możemy przegrać mistrzostwo tylko na własne życzenie. Zdobyliśmy trzy ważne punkty, które pozwalają nam czekać na wieczorny mecz z dużym spokojem. Miejmy nadzieję, że padnie w nim remis".[hide]

Mourinho:"Cała drużyna i kibice odnieśli dzisiaj zwycięstwo. W ostatnich 20 minutach zagraliśmy bardzo odważnie, pokazaliśmy wspaniały futbol zakończony dwoma wspaniałym golami Ibrahimovica, które są warte Złotej Piłki. Na początku meczu strzeliliśmy bramkę, ale w dalszej części graliśmy tempem meczu treningowego. Nie byłem zadowolony w trakcie przerwy. Chciałem zobaczyć więcej pressingu i wyższej obrony. Drugą połowę zaczęliśmy dobrze, w momencie strzelenia gola wszyscy na stadionie myśleli chyba że mecz jest już rozstrzygnięty. Piłkarze to też ludzie, bywają momenty gdy za bardzo się relaksują i tak stało się dzisiaj z nami. Pierwsza bramka dla Chievo była idealnym tego przykładem. Przy stanie 2-2 mogliśmy liczyć na szczęśliwe zwycięstwo albo zaryzykować. Zdecydowaliśmy się dokonać zmian. W tej chwili pomyślałem, że mecz zakończy się wynikiem 3-2, ale nie wiedziałem czy wygramy my, czy przeciwnicy. Przeszliśmy przez ten moment gry z ogromną odwagą, bez strachu, z wiarą we własne możliwości. Zmieniliśmy intensywność gry i koncentracja znowu osiągnęła maksymalny poziom. Byliśmy pod presją, ale dzięki wsparciu kibiców zrzuciliśmy ją na Chievo. Uważam, że fantastycznie zagrał Figo. Nie zapominajmy, że kiedyś wygrał Złotą Piłkę. Ma osobowość, nie boi się nikogo i niczego. Dzięki dobrej współpracy z Maiconem wprowadził do gry zespołu elementy zaskoczenia. Dobrze też spisał się Stankovic, który robił mu wolne miejsce. To dzięki tym zagraniom Zlatan zdobył dwa gole. Zwycięstwo odniosła dzisiaj cała drużyna. Trener musi być odważny, ma swoje obowiązki, ale ja wolę zostać w ciepłym fotelu w ławce rezerwowych, a niech piłkarze przyjmują presję od kibiców. Na szczęście kibice stanęli na wysokości zadania, byli naszym 12 zawodnikiem. Ostatnie minuty zagraliśmy z ogromną intensywnością i nie przestraszyliśmy się zaistniałej sytuacji. Myślę, że każdemu zawodnikowi jest łatwiej, gdy jego koledzy grają dobrze, tak jak to było dzisiaj. I to właśnie przydarzyło się Ibrze. Gra pojedynczego zawodnika zawsze jest powiązana z grą całego zespołu. W pierwszej połowie Zlatan grał jak na treningu, dostosował się do tempa całej drużyny. W drugiej połowie, zwłaszcza na początku jak i pod koniec, cały zespół grał wspaniale co zaowocowała dwoma golami Szweda. Na szczęście strzał przy drugiej bramce wpadł do siatki, a nie trafił w bramkarza, bo oderwałby mu chyba głowę. Stankovic? Od pierwszego dnia byłem z nim bardzo szczery. Powiedziałem mu, że związek z byłym trenerem, po tylu latach wspólnej pracy, jest czymś logicznym. Dodałem, że dla mnie też może dobrze grać. Dejan to profesjonalista, codziennie ciężko pracuje. Gra z wielką wiarą we własne możliwości, drużyna go potrzebuje. Niestety jego żółta kartka oznacza, że nie będzie mógł zagrać ze Sieną. Nie zasługiwał na nią, ale nie będę miał problemu ze składem bo mamy dużo innych opcji. Adriano? Wyjeżdża do Brazylii, bo jest kontuzjowany. Nie będzie mógł zagrać ze Sieną, więc lepiej żeby leczył się w temperaturze 30 stopni w Brazylii, niż 0 w Mediolanie. Poza tym, po tym co o nim napisano w ciągu ostatniego tygodnia, z psychologicznego punktu widzenia jest lepiej, żeby wyjechał. Jako trener Interu, 2 stycznia będę czekał na niego na treningu. Te 39 punktów to także jego wkład, mówię tu głównie o meczu z Juventusem, gdzie zagrał naprawdę dobrze."
Tagi:

Komentarze (0)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj