Pomeczowe wypowiedzi
Milito:"Strzeliłem bardzo ważnego gola; cieszymy się bardzo, bo tych trzech punktów potrzebowaliśmy do powiększenia przewagi nad rywalami. W pierwszej połowie mieliśmy trochę problemów. Livorno było bardzo skoncentrowane, a my nie prezentowaliśmy się najlepiej, ale po zdobyciu prowadzenia odżyliśmy. Kijów? Wiemy że ten mecz jest kluczowy w naszej dalszej walce o Ligę Mistrzów".
Maicon:"Dziękuję Patrickowi Vieirze, który podał mi piłkę dającą mi szansę na strzelenie gola. Strzeliłem nie myśląc zbyt wiele. Gdybym się dłużej zastanawiał, pewnie piłka pofrunęłaby w trybuny. Co powiedziałem do kamery? Powiedziałem do mojej żony że ją kocham bo zawsze jest przy mnie i tak będzie zawsze. Dziękuję też kibicom, którzy zjawili się dzisiaj licznie na stadionie. Chciałbym żeby na Meazza też przychodzili tak chętnie. Liga jest trudna. Nawet zespoły z dołu tabeli walczą o zwycięstwo, tak jak to dzisiaj robiło Livorno. Dlatego każdy mecz jest ciężki".[hide]
Zanetti:"Nie było łatwo, ale w drugiej połowie mieliśmy kilka okazji na bramkę. Livorno chciało w pierwszej połowie zamknąć każde wolne miejsce, ale w drugiej połowie to my kontrolowaliśmy grę. Milito? Znowu strzela bramki i bardoz mnie to cieszy. Nie było mu łatwo, bo wraca po kontuzji, ale już znalazł odpowiednią koncentrację i mentalność. Wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego co daje nam jego gra. Dynamo? To będzie fundamentalny, delikatny i trudny mecz i podejdziemy do niego z pełnym profesjonalizmem. Znamy nasze atuty. Nie będziemy mieli najsilniejszego składu, ale miejmy nadzieję że kontuzja Sulley'a to nic poważnego".
Mancini:"Cieszę się ze zwycięstwa. To zwycięstwo daje nam większą przewagę nad przeciwnikami i bardzo nas to cieszy. Gdy się nie gra, traci się nieco wyczucia piłki. Dzisiaj zmarnowałem na przykład szansę na gola. Na szczęście nie miało to wpływu na wynik meczu i chcę pogratulować moim kolegom. Jesteśmy coraz silniejsi i z tą siłą musimy zmierzyć się z Dynamem. W składzie jest wielu graczy, wszyscy klasowi. Nie jest łatwo wywalczyć miejsce w jedenastce, ale zawsze ciężko pracowałem i zachowywałem spokój. Moja forma niedługo nadejdzie, ale najbardziej liczy się dla mnie gra w tej koszulce".
Mourinho:"Dzisiejszy skład był nieco ryzykowny, ale wiedziałem jakie opcje mam na ławce. Podeszliśmy do tego meczu z wysokim morale i odpowiednią agresywnością. Livorno w pierwszej połowie górowało nad nami, ale po przerwie odzyskaliśmy inicjatywę i dzięki utrzymywaniu się przy piłce kontrolował grę. Czy kontrolowanie przebiegu gry przychodzi nam łatwiej niż innym zespołom? Tak, ale w meczu z Palermo z 4-0 mieliśmy 4-3. Granica pomiędzy zwycięstwem a remisem jest często bardzo cienka. Lepszy start sezonu niż rok temu? Te liczby mają duże znaczenie. Ale one mogą się w piłce bardzo szybko zmieniać. Mogę powiedzieć, że drużyna jest w wysokiej formie, ma odpowiednie nastawienie, ale tak jak wszystkie inne zespoły mamy problemy z kontuzjami i nie mogliśmy jeszcze zagrać dwóch spotkań w tym samym składzie. Chciałbym mieć wszystkich piłkarzy dostępnych, ale teraz muszę sobie radzić bez Motty i Sneijdera. Eto'o też nie czuje się jeszcze najlepiej, a Milito dopiero wrócił po kontuzji. W Kijowie postaramy się o zwycięstwo które da nam więcej wiary we własne możliwości. Muntari? Jestem zaniepokojony, to oczywiste. Sulley nie mógł iść o własnych siłach. Motta też nie może grać i pewnie do środy się nie wyleczy. Wraca za to Cambiasso, który będzie mógł zagrać obok Zanettiego. Sneijder? Pracował dzisiaj z jednym z naszych trenerów od przygotowania fizycznego, ale jest mało prawdopodobne że zagra w środę. Vieira? Patrick miał dzisiaj dla nas fundamentalne znaczenie. Gdy gramy diamentem w pomocy, Patrick musi grać na środku bo wtedy może dyktować tempo gry i nie musi biegać za bocznymi obrońcami. Cambiasso zagrał dzisiaj za nim i myślę że był to jego najlepszy występ odkąd tu jestem. To znak że jest w formie i nie trapią go już kontuzje. Ma naprawdę duże znaczenie dla drużyny. Morganit? Często mówi się źle o sędziowaniu, ale dzisiaj arbiter zaprezentował się wspaniale".
Maicon:"Dziękuję Patrickowi Vieirze, który podał mi piłkę dającą mi szansę na strzelenie gola. Strzeliłem nie myśląc zbyt wiele. Gdybym się dłużej zastanawiał, pewnie piłka pofrunęłaby w trybuny. Co powiedziałem do kamery? Powiedziałem do mojej żony że ją kocham bo zawsze jest przy mnie i tak będzie zawsze. Dziękuję też kibicom, którzy zjawili się dzisiaj licznie na stadionie. Chciałbym żeby na Meazza też przychodzili tak chętnie. Liga jest trudna. Nawet zespoły z dołu tabeli walczą o zwycięstwo, tak jak to dzisiaj robiło Livorno. Dlatego każdy mecz jest ciężki".[hide]
Zanetti:"Nie było łatwo, ale w drugiej połowie mieliśmy kilka okazji na bramkę. Livorno chciało w pierwszej połowie zamknąć każde wolne miejsce, ale w drugiej połowie to my kontrolowaliśmy grę. Milito? Znowu strzela bramki i bardoz mnie to cieszy. Nie było mu łatwo, bo wraca po kontuzji, ale już znalazł odpowiednią koncentrację i mentalność. Wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego co daje nam jego gra. Dynamo? To będzie fundamentalny, delikatny i trudny mecz i podejdziemy do niego z pełnym profesjonalizmem. Znamy nasze atuty. Nie będziemy mieli najsilniejszego składu, ale miejmy nadzieję że kontuzja Sulley'a to nic poważnego".
Mancini:"Cieszę się ze zwycięstwa. To zwycięstwo daje nam większą przewagę nad przeciwnikami i bardzo nas to cieszy. Gdy się nie gra, traci się nieco wyczucia piłki. Dzisiaj zmarnowałem na przykład szansę na gola. Na szczęście nie miało to wpływu na wynik meczu i chcę pogratulować moim kolegom. Jesteśmy coraz silniejsi i z tą siłą musimy zmierzyć się z Dynamem. W składzie jest wielu graczy, wszyscy klasowi. Nie jest łatwo wywalczyć miejsce w jedenastce, ale zawsze ciężko pracowałem i zachowywałem spokój. Moja forma niedługo nadejdzie, ale najbardziej liczy się dla mnie gra w tej koszulce".
Mourinho:"Dzisiejszy skład był nieco ryzykowny, ale wiedziałem jakie opcje mam na ławce. Podeszliśmy do tego meczu z wysokim morale i odpowiednią agresywnością. Livorno w pierwszej połowie górowało nad nami, ale po przerwie odzyskaliśmy inicjatywę i dzięki utrzymywaniu się przy piłce kontrolował grę. Czy kontrolowanie przebiegu gry przychodzi nam łatwiej niż innym zespołom? Tak, ale w meczu z Palermo z 4-0 mieliśmy 4-3. Granica pomiędzy zwycięstwem a remisem jest często bardzo cienka. Lepszy start sezonu niż rok temu? Te liczby mają duże znaczenie. Ale one mogą się w piłce bardzo szybko zmieniać. Mogę powiedzieć, że drużyna jest w wysokiej formie, ma odpowiednie nastawienie, ale tak jak wszystkie inne zespoły mamy problemy z kontuzjami i nie mogliśmy jeszcze zagrać dwóch spotkań w tym samym składzie. Chciałbym mieć wszystkich piłkarzy dostępnych, ale teraz muszę sobie radzić bez Motty i Sneijdera. Eto'o też nie czuje się jeszcze najlepiej, a Milito dopiero wrócił po kontuzji. W Kijowie postaramy się o zwycięstwo które da nam więcej wiary we własne możliwości. Muntari? Jestem zaniepokojony, to oczywiste. Sulley nie mógł iść o własnych siłach. Motta też nie może grać i pewnie do środy się nie wyleczy. Wraca za to Cambiasso, który będzie mógł zagrać obok Zanettiego. Sneijder? Pracował dzisiaj z jednym z naszych trenerów od przygotowania fizycznego, ale jest mało prawdopodobne że zagra w środę. Vieira? Patrick miał dzisiaj dla nas fundamentalne znaczenie. Gdy gramy diamentem w pomocy, Patrick musi grać na środku bo wtedy może dyktować tempo gry i nie musi biegać za bocznymi obrońcami. Cambiasso zagrał dzisiaj za nim i myślę że był to jego najlepszy występ odkąd tu jestem. To znak że jest w formie i nie trapią go już kontuzje. Ma naprawdę duże znaczenie dla drużyny. Morganit? Często mówi się źle o sędziowaniu, ale dzisiaj arbiter zaprezentował się wspaniale".
Udostępnij: