Prandelli: Inter i Juventus faworytami
Szkoleniowiec ACF Fiorentiny - Cesare Prandelli uważa, że losy tytułu mistrzowskiego w przyszłym sezonie rozstrzygną między sobą zespoły Interu Mediolan i Juventusu Turyn. Wspomnianej dwójce może zagrozić AS Roma.
"W walce o scudetto w pierwszym szeregu widzę Inter i Juventus. To będzie fascynujący pojedynek. Pozyskanie Mourinho było dużym wydarzeniem. To tak jakby Moratti zatrudnił nie trenera, ale napastnika, który zdobywa wiele bramek. Przyznam, że i ja jestem ciekaw, jak Mourinho odnajdzie się we włoskiej piłce..." - powiedział.
"Juventus jest głodny sukcesów. Z tego powodu będzie jeszcze groźniejszy. Bianconeri w tym okresie transferowym się zbroją. Juventus jest blisko Interu." - dodał.
"Na drugim planie widzę Romę. W ostatnich latach kibicowałem drużynie Spallettiego, bo oferuje spektakularny futbol. W dalszej kolejności stawiam Milan. Fiorentina? Nie jesteśmy zespołem, który powalczy o Scudetto, ale na pewno o miejsce w Lidze Mistrzów. Moje wyzwanie wykracza jednak poza tabelę. Chciałbym, aby Fiorentina była drużyną sympatyczną. W ostatnich dniach spotkałem wielu kibiców Milanu i powiedzieli mi: "Trenerze. W tym roku nie gramy w Lidze Mistrzów. Kibicujemy więc wam." Chciałbym, aby Fiorentina była tą drugą drużyną wszystkich fanów." - zakończył.
"W walce o scudetto w pierwszym szeregu widzę Inter i Juventus. To będzie fascynujący pojedynek. Pozyskanie Mourinho było dużym wydarzeniem. To tak jakby Moratti zatrudnił nie trenera, ale napastnika, który zdobywa wiele bramek. Przyznam, że i ja jestem ciekaw, jak Mourinho odnajdzie się we włoskiej piłce..." - powiedział.
"Juventus jest głodny sukcesów. Z tego powodu będzie jeszcze groźniejszy. Bianconeri w tym okresie transferowym się zbroją. Juventus jest blisko Interu." - dodał.
"Na drugim planie widzę Romę. W ostatnich latach kibicowałem drużynie Spallettiego, bo oferuje spektakularny futbol. W dalszej kolejności stawiam Milan. Fiorentina? Nie jesteśmy zespołem, który powalczy o Scudetto, ale na pewno o miejsce w Lidze Mistrzów. Moje wyzwanie wykracza jednak poza tabelę. Chciałbym, aby Fiorentina była drużyną sympatyczną. W ostatnich dniach spotkałem wielu kibiców Milanu i powiedzieli mi: "Trenerze. W tym roku nie gramy w Lidze Mistrzów. Kibicujemy więc wam." Chciałbym, aby Fiorentina była tą drugą drużyną wszystkich fanów." - zakończył.
Udostępnij: