Quaresma: "Zmarnowałem 2 lata w Interze"
Ricardo Quaresma, największy transferowy niewypał Interu ostatnich lat, przyznaje, iż przeprowadzka na Stadio Giuseppe Meazza była najgorszą decyzją w jego życiu. Portugalczyk za zatrzymanie swojej kariery w miejscu obwinia rodaka, Jose Mourinho.
-Spędziłem w Interze dwa okropne lata. Decyzja o przeprowadzeniu się tam była najgorszą w moim życiu. Gdy przybyłem do Mediolanu zorientowałem się, że chciał mnie tam tylko Mourinho. Potem przestałem nagle grać. Nie rozumiem decyzji Mourinho. Ok, nie byłem w formie, patrząc na siebie w telewizji nie wierzyłem własnym oczom, ale trener w ogóle mnie nie wspierał. Lepiej byłoby dla mnie przespać te dwa lata. To nie prawda, że stłamsiła mnie presja kibiców. W Turcji jest przecież najgorętsza atmosfera na świecie. Szkoda, że w Interze rozwinąłem się tylko jako człowiek, nie piłkarz.
Aktualnie Mustang gra, trzeba przyznać z powodzeniem, w Turcji. Inter kupił Quaresmę z FC Porto za 18,6 mln euro plus kartę młodziutkiego Pele (wycenianego wtedy na ponad 6 mln euro). Kwota ta okazała się wyrzucona w błoto, bowiem skrzydłowy, z którym wszyscy wiązali wielkie nadzieje, grał po prostu fatalnie.