Zarejestruj się
Fatalna skuteczność, nerwy w końcówce, zwycięstwo Nerazzurrich | Cagliari 0-1 Inter
Relacje

Fatalna skuteczność, nerwy w końcówce, zwycięstwo Nerazzurrich | Cagliari 0-1 Inter

Autor: Maks fcinter

Inter stworzył ogromną liczbę sytuacji strzeleckich, ale wykorzystał tylko jedną. Gol Hakana Calhanoglu z początku spotkania dla zwycięstwo Nerazzurrim w wyjazdowym starciu z Cagliari. 

Cenne punkty, zdobyte dzięki strzałowi z dystansu, na zakończenie meczu pełnego emocji, dobrej piłki, okazji, a także kluczowych interwencji w obronie. Cagliari–Inter miało w sobie wszystko, choć był to dopiero drugi mecz sezonu. Inter grał dobrze i dominował, tworząc mnóstwo, naprawdę mnóstwo sytuacji. Zachwycał jakością swoich zagrań, budowaniem akcji ofensywnych, a także zdolnością do walki i cierpienia w końcówce, kiedy Cagliari desperacko próbowało zagrozić rywalom.

Kończy się 0:1, a autorem zwycięskiego gola jest Hakan Çalhanoğlu. Zabójcza bramka, mocny strzał prawą nogą, który przesądza o losach spotkania, już na jego początku wyznaczając jasny scenariusz: Inter gra dobrze, tworzy sytuacje i prezentuje świetny futbol, podczas gdy Cagliari broni się wszelkimi możliwymi sposobami, wspierane znakomitą postawą Caprile. Później następuje bardziej chaotyczna końcówka, w której bohaterem zostaje Martinez, a Bisseck zalicza kluczową interwencję. Wszystko i to od razu: druga kolejka ligowa, a już mamy wszystkie składniki niezwykle cennych trzech punktów.

 

Pavard i Sučić wyszli w podstawowym składzie i były to jedyne zmiany w porównaniu z pierwszym spotkaniem przeciwko Monzy. Inter rozpoczął wyjazdowy mecz w Cagliari z odpowiednim nastawieniem, które pozwoliło mu grać szybko i wertykalnie.

Prowadzenie przyszło niemal natychmiast, jeszcze przed upływem 10 minut: podanie Barelli i chirurgicznie precyzyjny strzał Çalhanoğlu zza pola karnego okazał się bezlitosny. Inter grał dobrze, tworzył płynne akcje i utrzymywał odpowiednią intensywność, podczas gdy Cagliari broniło się całym zespołem.

Okazje do podwyższenia wyniku zaczęły pojawiać się jedna po drugiej. Najpierw Akanji głową, potem Barella - jeden z absolutnie najlepszych zawodników na boisku - ruszył w stronę bramki, ale na swojej drodze napotkał Caprile. Bramkarz Cagliari stał się prawdziwym bohaterem meczu, popisując się niewiarygodnymi interwencjami, godnymi największych mistrzów.

Jednocześnie Barella zachwycał stadion, na którym piłkarsko dorastał, występem godnym zapisania w annałach. Po jednym z jego zagrań przyszła okazja dla Dimarco, który oddał strzał z woleja prawą nogą, jednak Caprile popisał się fenomenalną interwencją i wybił piłkę na rzut rożny.

Inter tworzył kolejne sytuacje seryjnie - w atak włączali się wszyscy, od Lautaro po Pavarda. Cagliari ani razu nie stało się naprawdę groźne, podczas gdy Nerazzurri budowali jedną niebezpieczną akcję za drugą. Pierwsza połowa zakończyła się kolejną znakomitą interwencją Caprile po strzale Esposito.

Po przerwie scenariusz się nie zmienił: Barella czarował na całym boisku, a następnie był kluczowy przy asyście, natomiast Caprile ponownie okazał się nie do pokonania przy próbie Esposito.

Schemat pozostawał ten sam: Inter pracował, tworzył i budował akcje, a Cagliari się broniło i pozostawało w grze. Po zmianach Pisacane tchnął nowe życie w atak - Fadera i Kevin Carlos wnieśli więcej dynamiki. Martinez wysunął się na pierwszy plan: najpierw dzięki błyskawicznemu wyjściu poza pole karne, a następnie efektownej paradzie.

Chivu wprowadził na boisko Thurama, Zielińskiego i Jonesa, dla którego był to debiut w barwach Nerazzurrich. Tikus natychmiast był bliski zdobycia gola - był bardzo aktywny i sprawiał, że obrona rywali drżała. Strzelał Bastoni, później ponownie Thuram i Lautaro - wszyscy próbowali swoich sił, a Inter zakończył spotkanie z 31 strzałami.

W 84. minucie miała miejsce kluczowa interwencja meczu: Bisseck, który pojawił się na boisku w końcówce, uratował zespół, blokując strzał Borellego, po którym piłka zmierzała już do bramki.

Ostateczny szturm Cagliari został powstrzymany, a trzy punkty wracają do Mediolanu!

 

Składy obu zespołów:

INTER (3-5-2): 1 Martinez; 28 Pavard, 25 Akanji, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique, 23 Barella, 20 Calhanoglu, 8 Sucic, 32 Dimarco; 94 Esposito, 10 Lautaro.

Rezerwowi: 12 Di Gennaro, 49 Provedel, 5 Stankovic, 6 Stones, 7 Zielinski, 9 Thuram, 14 Bonny, 17 Diouf, 21 Jones, 22 Mkhitaryan, 30 Carlos Augusto, 31 Bisseck.

Trener: Cristian Chivu

CAGLIARI (4-3-2-1): 1 Caprile; 2 Zé Pedro, 14 Deiola, 15 Rodriguez, 33 Obert; 4 Romano, 6 Winks, 10 Fazzini; 8 Adopo, 70 Maldini; 31 Mendy.

Rezerwowi: 12 Sherri, 23 Radunovic, 9 Kevin Carlos, 17 Felici, 20 Ciervo, 21 Cavuoti, 22 Kofler, 24 Aurelio, 27 Liteta, 29 Borrelli, 30 Akarakiri, 32 Sulev, 39 Fadera.

Trener: Fabio Pisacane

 

Tagi:

Komentarze (0)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj