Kolejny krok wykonany! Udinese 0-1 Inter
Być może nie było to kino akcji najwyższych lotów, ale Inter po raz kolejny wyszedł z ligowego boju zwycięsko, dopisuje cenne trzy oczka w tabeli włoskiej Serie A i może oczekiwać na ruch Napoli i Milanu.
W pierwszej rundzie sezonu Inter wygrał 14 z 15 rywalizacji z drużynami z miejsc 6-20. Jedynym przeciwnikiem, który stawił czoła Nerazzurrim było Udinese, które pod koniec sierpnia sprawiło nie lada niespodziankę i wywiozło komplet punktów ze Stadio Giuseppe Meazza. Sobotnia rywalizacja na Stadio Friuli zapowiadała się więc na wyjątkowo trudną - z bardzo fizycznym zespołem Kostry Runjaicia nigdy nie gra się bowiem łatwo. Inter od pierwszych minut chciał narzucić przeciwnikom swoje tempo gry i już w 4. minucie był Biski zdobycia bramki, gdy w dogodnej sytuacji w polu karnym gospodarzy znalazł się Lautaro Martinez. Strzał Argentyńczyka sparował jednak skutecznie Maduka Okoye. Nie minęły dwie minuty, a na bramkę Nigeryjczyka groźnie uderzał z powietrza Federico Dimarco. Również i tym razem kibice zgromadzeni w sektorach gospodarzy mogli odetchnąć z wielką ulgą. Wydawało się jednak, że bramka dla podopiecznych Cristiana Chivu wisi w powietrzu i jest zaledwie kwestią czasu. Prognozy te sprawdziły się w 20. minucie. Akcję zdynamizował Piotr Zieliński, który wertykalnym podaniem wypatrzył Francesco Pio Esposito. Włoch sprytnie zgrał piłkę do Lautaro Martineza, a kapitan Interu zachował się jak prawdziwy lis pola karnego - minął zwodem obrońcę Udinese, zastawił się z piłką przy nodze i sprytnym strzałem po ziemii nie dał szans bramkarzowi gospodarzy, który mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem. Kilka minut później powinno być już 0-2, jednak tym razem golkiper z Udine w fantastyczny sposób interweniował, po tym jak sprzed pola karnego uderzał Dimarco. Pod koniec pierwszej połowy pierwszy - i jak się później okazało jedyny - celny strzał na bramkę Yanna Sommera oddal Jakub Piotrowski.
W drugiej części gry Inter ewidentnie zdjął nogę z gazu i dojechał do końca meczu w trybie mocno ekonomicznym. Sporym nadużyciem byłoby jednak powiedzieć, że "Nerazzurri prosili się o stracenie bramki". Wciąż bowiem zawodnicy Cristiana Chivu mięli pod zupełną kontrolą wydarzenia boiskowe, nie dając przy tym oddać rywalom ani jednego strzału. Inter dopisuje kolejne trzy punkty i umacnia się w fotelu lidera Serie A. Teraz, w środku tygodnia, do Mediolanu przyjedzie Arsenal, a w piątek Pisa.
Składy obu zespołów:
UDINESE (3-5-1-1): 40 Okoye; 31 Kristensen, 27 Kabasele, 28 Solet; 59 Zanoli, 24 Piotrowski, 8 Karlström, 32 Ekkelenkamp, 11 Kamara; 14 Atta; 9 Davis.
Rezerwowi: 1 Nunziante, 90 Sava, 93 Padelli, 2 Goglichidze, 4 Lovrić, 6 Zárraga, 7 Gueye, 13 Bertola, 15 Bayo, 19 Ehizibue, 29 Camara, 33 Zemura, 38 Miller, 77 Rui Modesto.
Trener: Kosta Runjaić.
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 25 Akanji, 30 Carlos Augusto; 11 Luis Henrique, 23 Barella, 7 Zieliński, 22 Mkhitaryan, 32 Dimarco; 10 Lautaro, 94 Esposito.
Rezerwowi: 40 Calligaris, 60 Taho, 6 De Vrij, 8 Sučić, 9 Thuram, 14 Bonny, 15 Acerbi, 16 Frattesi, 17 Diouf, 36 Darmian, 43 Cocchi, 45 Bovo, 95 Bastoni.
Trener: Cristian Chivu.