Szczęśliwe zwycięstwo
Inter Mediolan wygrał z Udinese 1-0. Jedynego gola meczu zdobył po niefortunnym samobójczym strzale Isla.
Przewagę przez niemal całe pierwsze 45 minut posiadali osłabieni kadrowo rywale. Pomimo że nie zagrażali zbyt często bramce Julio Cesar, to stworzyli więcej dogodnych sytuacji, a w kilku innych, dobrze się zapowiadających, zabrakło im dokładności. Inter nieźle zaprezentował się tylko przez 15 minut, w środkowej części tej odsłony. Godne odnotowania były strzały Inlera i Muntariego. Przed szansą na bramkę stanął też Pepe, jednak minimalnie spóźnił się do piłki. Także Fabio Quagliarella znalazł się raz w sytuacji sam na sam, ale zamiast oddania strzału w głowie miał wymuszenie rzutu karnego. Gdyby sędzia chciał być skrupulatny, włoskiego napastnika nie byłoby już na boisku z powodu dwóch żółtych kartek.
Druga odsłona była nieco bardziej wyrównana, a zarazem ciekawsza. Pierwszą okazję stworzyło sobie Udinese i tak jak w pierwszej połowie, bliski zdobycia gola był Inler. Inter odpowiedział za sprawą Ibrahimovica, który jednak strzelił wprost w bramkarza. Blisko wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie był w 62 minucie Quagliarella, ale Julio Cesar pokazał w tej sytuacji cały swój kunszt i wybił piłkę na rzut rożny. Z niego także powstała groźna sytuacja, a blisko zdobycia gola był Felipe. Chwilę później Stankovic w sytuacji sam na sam strzelił minimalnie niecelnie. W 76 minucie Inter wyszedł na prowadzenie:Ibrahimovic zagrał prostopadle w pole karne, tam do piłki doszedł Vieira, dwaj obrońcy Udinese zderzyli się ze sobą i jeden z nich skierował piłkę do własnej bramki. W doliczonym czasie oba zespoły stworzyły po jeszcze jednej groźnej sytuacji. Ibrahimovic przeprowadził rajd po którym oddał niecelny strzał z 17 metrów, a Obodo w ostatniej akcji meczu uderzył głową obok bramki Toldo.
Oprócz słabej gry i widocznego zmęczenia niemal wszystkich zawodników warto odnotować kontuzję pachwiny Julio Cesara i kolejny, lecz raczej niegroźny uraz Cristiana Chivu. Za tydzień Inter zagra z Palermo, a później być może rozstrzygający losy tytułu mecz z Juventusem.
UDINESE-INTER 0-1 (0-0)
Strzelcy: Isla 78' (sam.)
UDINESE:80 Belardi; 15 Isla, 2 Zapata, 19 Felipe, 26 Pasquale; 88 Inler (5 Obodo 83'), 21 D'Agostino, 20 Asamoah; 7 Pepe, 27 Quagliarella, 83 Floro Flores (65 Ighalo 84')
Ławka rezerwowych: 12 Koprivec, 18 Zimling, 66 Bradaschia, 99 Sala;
Trener: Pasquale Marino
INTER: 12 Julio Cesar (1 Toldo 73'); 39 Santon (14 Vieira 68'), 2 Cordoba, 26 Chivu, 6 Maxwell; 4 Zanetti, 19 Cambiasso, 20 Muntari; 5 Stankovic; 8 Ibrahimovic, 45 Balotelli (7 Figo 68');
Ławka rezerwowych: 1 Toldo, 7 Figo, 9 Cruz, 14 Vieira, 18 Crespo, 23 Materazzi, 25, Samuel;
Trener: José Mourinho
Sędzia: Luca Banti
Żółte kartki: Quaglierella, Maxwell, Vieira, Pepe
Przewagę przez niemal całe pierwsze 45 minut posiadali osłabieni kadrowo rywale. Pomimo że nie zagrażali zbyt często bramce Julio Cesar, to stworzyli więcej dogodnych sytuacji, a w kilku innych, dobrze się zapowiadających, zabrakło im dokładności. Inter nieźle zaprezentował się tylko przez 15 minut, w środkowej części tej odsłony. Godne odnotowania były strzały Inlera i Muntariego. Przed szansą na bramkę stanął też Pepe, jednak minimalnie spóźnił się do piłki. Także Fabio Quagliarella znalazł się raz w sytuacji sam na sam, ale zamiast oddania strzału w głowie miał wymuszenie rzutu karnego. Gdyby sędzia chciał być skrupulatny, włoskiego napastnika nie byłoby już na boisku z powodu dwóch żółtych kartek.
Druga odsłona była nieco bardziej wyrównana, a zarazem ciekawsza. Pierwszą okazję stworzyło sobie Udinese i tak jak w pierwszej połowie, bliski zdobycia gola był Inler. Inter odpowiedział za sprawą Ibrahimovica, który jednak strzelił wprost w bramkarza. Blisko wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie był w 62 minucie Quagliarella, ale Julio Cesar pokazał w tej sytuacji cały swój kunszt i wybił piłkę na rzut rożny. Z niego także powstała groźna sytuacja, a blisko zdobycia gola był Felipe. Chwilę później Stankovic w sytuacji sam na sam strzelił minimalnie niecelnie. W 76 minucie Inter wyszedł na prowadzenie:Ibrahimovic zagrał prostopadle w pole karne, tam do piłki doszedł Vieira, dwaj obrońcy Udinese zderzyli się ze sobą i jeden z nich skierował piłkę do własnej bramki. W doliczonym czasie oba zespoły stworzyły po jeszcze jednej groźnej sytuacji. Ibrahimovic przeprowadził rajd po którym oddał niecelny strzał z 17 metrów, a Obodo w ostatniej akcji meczu uderzył głową obok bramki Toldo.
Oprócz słabej gry i widocznego zmęczenia niemal wszystkich zawodników warto odnotować kontuzję pachwiny Julio Cesara i kolejny, lecz raczej niegroźny uraz Cristiana Chivu. Za tydzień Inter zagra z Palermo, a później być może rozstrzygający losy tytułu mecz z Juventusem.
UDINESE-INTER 0-1 (0-0)
Strzelcy: Isla 78' (sam.)
UDINESE:80 Belardi; 15 Isla, 2 Zapata, 19 Felipe, 26 Pasquale; 88 Inler (5 Obodo 83'), 21 D'Agostino, 20 Asamoah; 7 Pepe, 27 Quagliarella, 83 Floro Flores (65 Ighalo 84')
Ławka rezerwowych: 12 Koprivec, 18 Zimling, 66 Bradaschia, 99 Sala;
Trener: Pasquale Marino
INTER: 12 Julio Cesar (1 Toldo 73'); 39 Santon (14 Vieira 68'), 2 Cordoba, 26 Chivu, 6 Maxwell; 4 Zanetti, 19 Cambiasso, 20 Muntari; 5 Stankovic; 8 Ibrahimovic, 45 Balotelli (7 Figo 68');
Ławka rezerwowych: 1 Toldo, 7 Figo, 9 Cruz, 14 Vieira, 18 Crespo, 23 Materazzi, 25, Samuel;
Trener: José Mourinho
Sędzia: Luca Banti
Żółte kartki: Quaglierella, Maxwell, Vieira, Pepe
0-1 Isla (sam.)
Torrent z meczu
Skrót meczu
Skrót z komentarzem Scarpiniego
Udostępnij: