TS - Dybala w Interze tylko kosztem Martineza
Paulo Dybala w Interze to transakcja niewykluczona, ale z pewnością bardzo skomplikowana. Oczywiście ze względu na koszty, ale nie tylko. Jak podaje Tuttosport, największym problemem jest termin przeprowadzenia operacji: aby dostać w swoje ręce Joya, potrzebna jest duża sprzedaż.
KWESTIA CZASU
Problem transferu jest związany z czynnikiem czasu: człowiekiem wyznaczonym do zrobienia miejsca na ewentualny transfer Joya jest Lautaro Martinez. To piłkarz wokół którego mógłby się obracać rynek mistrzów Włoch, a sprzedaż jego karty przyniosłaby znaczny zysk. Dzięki części wpływów klub mógłby mieć wszystkie karty, aby negocjować z Dybalą i jego otoczeniem wysokość pensji Argentyńczyka, a także prowizje dla agenta i część zmienną (tzw. bonusy).
Po tym, jak Inter, a także inne kluby nadal pytają o stan fizyczny Paulo w związku z powtarzającymi się kontuzjami, zwłaszcza w ostatnich dwóch latach, wydaje się, że Marotta jest gotów spróbować wszystkiego, oczywiście za zgodą zarządu klubu, a Dybala ma czekać na sprzedaż Lautaro, uważanego za niekompatybilnego z obecnym zawodnikiem Bianconerich, który jest od niego starszy o 4 lata. Czy Joya okaże się wystarczająco cierpliwy, aby poczekać na Nerazzurrich?

KONKURENCJA
Walki o podpis Paulo Dybali nie odpuszcza także Atletico Madryt. Hiszpański klub jest obecny w plotkach transferowych od początku zawirowań związanych z przyszłością Argentyńczyka. Mówiło się także o FC Barcelonie, jednak jej trener, Xavi, nie widzi piłkarza w swoich szeregach. Czas nie działa na korzyść Giuseppe Marotty.