Vecino i Skriniar przed meczem z Tottenhamem
Już jutro Inter zagra w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów z Tottenhamem Hotspur. Na tę okoliczność odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli Matias Vecino i Milan Skriniar.
Matias Vecino:
Co musicie zmienić w swoim podejściu do meczów?
- Moim zdaniem nie jest to kwestia podejścia, ponieważ dobrze sobie radziliśmy w meczu z Torino, zwłaszcza w pierwszej połowie, którą dobrze zaczęliśmy. Pojawiają się jednak momenty, gdy nie wiemy jak cierpieć jako zespół, a musimy walczyć wszyscy przez 90 minut. W Europie zmierzymy się z fantastycznymi zespołami, jeśli pozostaniemy zjednoczeni, wyjdziemy ponad nasze możliwości.
Jutrzejszy mecz będzie dla Interu decydujący? W pozytywnym czy negatywnym znaczeniu?
- Nie, ale w chwili obecnej będzie niezwykle ważny. Wygrana może zapewnić nam wiele pewności siebie w dalszym poszukiwaniu ciągłości wyników i zwycięstw, nie tylko w lidze, ale i w Lidze Mistrzów, gdzie punkty są równie ważne.
Którego piłkarza Tottenhamu obawiacie się najbardziej?
- Eriksena. To piłkarz, który wie, co zrobić z piłką. Będzie decydujący.
Strzeliłeś decydującego gola na Olimpico z Lazio. Ile razy go oglądałeś?
- Wiele razy, to bardzo emocjonujący moment, zwłaszcza że byliśmy za Lazio w tabeli. Jednak w piłce liczy się to, co jest teraz. Staram się pamiętać i dobre i złe momenty, ale ciągle szukam nowych wyzwań. Jutro może być wspaniała okazja, by powtórzyć to, co było w Rzymie.
Dużo ci brakuje do osiągnięcia 100% formy?
- Dochodzę do najlepszej dyspozycji, teraz potrzebuję gry.
Czy brak doświadczenia w Lidze Mistrzów może przerodzić się w głód, który pomoże radzić sobie z największymi rywalami?
- Myślę, że to może stanowić przewagę. W naszym składzie nie brakuje młodych zawodników, mamy także wiele doświadczenia. Ci, którzy nie zdobyli Ligi Mistrzów, wygrywali inne trofea. Wszystko zależy od nas i naszych chęci, by osiągnąć dobry wynik.
Jaką rolę odegra jutro gra w środku pola?
- Angielskie zespoły są silne, trzeba zdobywać miejsce, by uniknąć kontry i radzić sobie w pojedynkach 1 na 1.
Jak szatnia zareagowała na wynik losowania?
- Uważam, że z kimkolwiek byśmy grali, po prostu pragniemy takich wieczorów. Jesteśmy silnym zespołem, potrafimy dobrze grać, wszystko zależy od nas i tego, jak zagramy. Możemy zagrać dobry mecz.
Jakie wnioski wyciągnęliście po meczu z Torino?
- Myśleliśmy nad wszystkim z trenerem, brakowało nam ciągłości przez 90 minut i popełnialiśmy błędy przed bramką rywala. Tworzyliśmy okazje, ale nie strzelaliśmy bramek, a wiemy, jak to wiele zmienia w meczach we Włoszech.
Milan Skriniar:
Czy po takim początku sezonu jutrzejszy mecz będzie decydujący?
- Nie chcę mówić, czy ten mecz o wszystkim zadecyduje, ale jeśli zrobimy wszystko dobrze, możemy to naprawić. Bez wątpienia będzie to ważny mecz.
Na boisku spotkasz jutro Kane’a, przygotowałeś się?
- Tak, grałem przeciwko niemu w reprezentacji, wtedy przegraliśmy. Mam nadzieję napisać jutro inną historię. Widziałem wideo z jego udziałem, oglądałem go także na Mistrzostwach Świata, jest świetnym graczem, ale musimy się przygotować nie tylko na niego, lecz także na resztę jego zespołu.
Kto jutro będzie najgroźniejszy?
- Dla mnie, jako obrońcy, będzie to Kane. Potrafi być niewidoczny przez 20 minut, ale wykorzysta pierwszą okazję.
Brak doświadczenia może być pozytywnym czynnikiem?
- Myślę, że tak. Nigdy nie grałem w Lidze Mistrzów, nie mogę się tego doczekać i to może być dla nas dobre.
Jaka była reakcja szatni na losowanie?
- Kiedy grasz w Lidze Mistrzów, chcesz atakować te zespoły. Chcemy pokazać się z dobrej strony.
Porozumienie w sprawie nowego kontraktu jest blisko?
- Rozmawiamy o tym, ale jestem spokojny. Sprawa jest otwarta. Przed nami wiele meczów i to na nich musimy się skupić w pierwszej kolejności.