Wypowiedzi pomeczowe
Po wczorajszym meczu z CSKA piłkarze Interu nie byli zbyt rozmowni. Tylko dwóch z nich rozmawiało z dziennikarzami. Jednym ze śmiałków był Yuto Nagatomo, który zadziwił reporterów tym, że wywiadu udzielił całkowicie po włosku. Oprócz tego krótko wypowiedzieli się Ranieri i Moratti.
Nagatomo:"Ranieri to dobry człowiek i wspaniały trener. Bardzo go lubię; wszyscy go lubimy. Zagraliśmy dzisiaj dobrze, z meczu na mecz jest coraz lepiej. Najważniejsze było zwycięstwo, tylko tak dalej".
Cambiasso:"Zaczęliśmy ten sezon bardzo źle, ale jak teraz na to spojrzeć to nasza gra nie była tragiczna. Wielkie zespoły potrzebują czasem chwili żeby się przystosować i zgrać. Co do dzisiejszego meczu, to gdyby udało nam się dotrzymać 2-0 do końca pierwszej połowy, druga wyglądałaby zupełnie inaczej. Strzelilibyśmy pewnie trzeciego gola i wszystko byłoby łatwiejsze. Niestety tak się nie stało, ale mimo to nasza reakcja była bardzo dobra. Napoli? Nie myślę jeszcze o tym meczu. Skupiam się na dzisiejszej wygranej, dajcie mi się trochę nią nacieszyć".
Ranieri:"Mamy trzy punkty, co było kluczowe po porażce w pierwszej kolejce. Teraz wracamy do gry. Miło było zobaczyć że chłopcy chcą wygrać i cały czas nacierają na przeciwnika. Mamy zespół pełen wielkich mistrzów, kilku z nich jest jeszcze kontuzjowanych, ale Ci którzy dzisiaj zagrali zasługują na ogromną pochwałę. Alvarez dzisiaj ciężko pracował i bardzo się poświęcał. Wiem że ten chłopak ma umiejętności i wytrzymałość. Wszyscy nasi gracze pokazali dzisiaj swoją wartość i udowodnili, że jej nie stracili. Jedyne co zrobiłem, to ustawiłem ich spowrotem na swoich miejscach. Potrzeba też w takich sytuacjach odrobiny szczęścia. Myślę że Gasperiniemu zabrakło czasu i szczęścia".
Moratti:"Drużyna pokazała charakter, widać jak bardzo jesteśmy zdeterminowani żeby wrócić na odpowiednie tory. Poza tym, zagraliśmy naprawdę dobrą piłkę. Mam nadzieję że to dobry znak. Cieszę się też bardzo z bramki Zarate. Ustawienie? Wygląda na to, że powrót do starej formacji przyniósł wiele dobrego. Największa niespodzianka? Cieszę się po prostu z tego co mamy".