Zarejestruj się
Wypowiedzi pomeczowe
Wywiady z piłkarzami

Wypowiedzi pomeczowe

Autor: Tomek Krop
Milito: To było kluczowe zwycięstwo w trudnym meczu. Dynamo dobrze grało piłkę, ale my świetnie zaprezentowaliśmy się w drugiej połowie i zasłużyliśmy na trzy punkty. Mieliśmy wiele okazji na zdobycie bramki, ale na szczęście ostatnie dwie próby zakończyły się sukcesem. Pracujemy, by zajść tak daleko, jak to tylko możliwe. To nie jest proste. Jak można było wczoraj zobaczyć, drużyny w tych rozgrywkach są bardzo silne. Musimy dobrze się spisać w dwóch nadchodzących meczach z Rubinem i Barceloną. Jednak teraz świętujmy zwycięstwo.

Muntari: W przerwie Mourinho powiedział, że nadal jest to mecz do wygrania i nic nie jest stracone. Uczyniliśmy to, strzelając dwa gole po fantastycznej drugiej połowie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku tego meczu. Zmarnowaliśmy wiele okazji i wydawało się, że piłka nie wpadnie do siatki, lecz nie straciliśmy głowy. Graliśmy do samego końca i zdobyliśmy bramki, które dały nam zwycięstwo. Z punktu widzenia psychologicznego, ten mecz może nam dać bardzo dużo. Podniosło to nasze morale. Nie wygraliśmy w Lidze Mistrzów od bardzo dawna. Zrobiliśmy to wczoraj i jesteśmy niezwykle szczęśliwi.

Zanetti: Zagraliśmy wspaniały mecz. Dynamo strzeliło bramkę po ich jedynym strzale, ale wiemy, że mecz trwa dziewięćdziesiąt minut. Wierzyliśmy w swój potencjał i w końcu pokazaliśmy, że jesteśmy godni, by występować w tych rozgrywkach. W przerwie obiecaliśmy sobie, że będziemy wierzyć i wciąż stwarzać sobie okazje do strzelenia gola. Po zdominowaniu meczu strzeliliśmy bramki i teraz jesteśmy na pierwszym miejscu w grupie. Teraz skupimy się na meczu z Romą, by później skoncentrować się na spotkaniu z Barceloną. Jesteśmy w stanie to zrobić; zobaczymy co się wydarzy.

[hide]Sneijder: Mieliśmy szczęście, ale też sporo wiary w zwycięstwo, a ja miałem okazję zdobyć bramkę. Jestem bardzo zadowolony, ponieważ udało mi się wnieść wkład w mecz. To jest dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Teraz mamy dwa mecze, aby uzyskać trzy punkty niezbędne do zakwalifikowania się do dalszej części rozgrywek. Dzięki temu zwycięstwu możemy na Camp Nou zagrać z odrobinę mniejszą presją.

Mourinho:
Pokazaliśmy charakter i osobowość. Wszyscy lubią rozmawiać o taktyce, o zmianach, ale ja wolę powiedzieć coś o ludziach, grupie, charakterze i osobowości. Zrobiliśmy kilka zmian taktycznych w przerwie, ale oczekiwana wiadomość nadeszła: nie możesz płakać po meczu, jeśli musisz to zrobić, zrób to na boisku. Tam trzeba zostawić wszystko, co masz. Musisz zakończyć mecz ze świadomością, że zrobiłeś wszystko. Ta drużyna zostawiła na boisku wszystko i zasłużyła na wygraną.

Dynamo pokazało, że ma umiejętności. Oni grają bardzo szybko i nacierają z intensywnymi kontratakami. Nasza grupa jest bardzo trudna. Wystarczy spojrzeć na równowagę, jaka w niej panuje. Po czterech meczach każda z drużyn może zakończyć rozgrywki jako pierwsza, druga lub trzecia. Może to być punkt wyjścia do jakości Ligi Mistrzów. Myślę, że trzy punkty nam wystarczy do zakwalifikowania się. Mamy dwa mecze by to zrobić, jeden z nich u siebie, a Giuseppe Meazza powinno być wypełnione po brzegi.

Rozmawiałem o zmianach taktycznych. Sądziłem, że Stanković i Motta mogą utrzymać równowagę w pomocy. Dostałem się do serc zawodników, do ich strachu przed popełnieniem błędów i strachu przed przegraniem meczu. Ten kto gra w piłkę, zawsze musi grać z pasją i emocjami, bez strachu przegranej. To był też mecz wielkiego napięcia dla naszych piłkarzy, gdyż w przypadku wygranej mieliby siedem punktów. Jednak gdy z boiska zszedł Milewski, wiedziałem że mogę zagrać trzema obrońcami i podjąć ryzyko. Gdyby się to dla nas źle skończyło, zostałbym skrytykowany i nazywany szalonym. Możemy mówić o szczęściu, bo strzeliliśmy bramki w ostatnich pięciu minutach, ale moglibyśmy rozmawiać o pechu, gdybyśmy nie zdobyli gola.

Drużyna zaprezentowała się fenomenalnie. Włożyli w grę serca, emocje, pragnienie zwycięstwa i wielkie zjednoczenie na boisku. Drugą połowę na długo zapamiętamy. Do tego spotkania podeszliśmy z ostatniego miejsca w grupie. Teraz jesteśmy pierwsi. To zwycięstwo podniosło nasze morale i mam nadzieję, że tak samo jest w przypadku kibiców. Byłbym bardzo zawiedziony, jeśli nie byłoby siedemdziesięciu tysięcy fanów na trybunach w kluczowym meczu z Rubinem Kazań. Spróbujemy zdobyć jak najwięcej punktów w meczu z Barceloną a będzie to ważny mecz, by zobaczyć, kto zakwalifikuje się do dalszej fazy Ligi Mistrzów. W ostatnim meczu grupowym będzie nas jedenastu na boisku i siedemdziesiąt tysięcy na trybunach. Postaramy się utrzymać na pierwszym miejscu w grupie.

Jestem zadowolony z wszystkich moich piłkarzy, z wszystkich kibiców, z Massimo Morattiego, który 5 listopada będzie obchodził setne urodziny swojego ojca i z mojej córki, która w dniu meczu obchodzi swoje urodziny. Po raz kolejny tata nie mógł być z nią, gdyż miał mecz.
Tagi:

Komentarze (0)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj