Wypowiedzi pomeczowe
Mourinho: "Zobaczyliśmy Inter, który nie wyszedł na boisko ze strachem po porażce w Barcelonie, Inter, który rozegrał ważny mecz przeciwko trudnej do ogrania drużynie. Nasi przeciwnicy mieli świetną szansę na bramkę po 80 minutach, ale przez 80 minut moja drużyna była najlepsza i już wcześniej strzeliła, zanim arbiter zdecydował się unieważnić bramkę Samuela. Później zwycięstwo przyszło i był to sprawiedliwy rezultat."
"W stosunku do moich piłkarzy zachowuję się tak samo, jak w stosunku do wyników. Kiedy wygrałem w Kijowie, wszyscy mówili, że byłem najlepszy. Nie wierzyłem im i nie wierzyłem, co mówiono o mnie również po porażce z Barceloną. Tak samo jest z piłkarzami. Nigdy nie rozmyślałem pozbycia się Quaresmy, ale nie myślę też, że jest najlepszym piłkarzem na świecie. Zagrał świetny mecz, wykazał dużo zaangażowania, a w ostatnich piętnastu minutach złapał go skurcz, co było normalne. Nie lubię tego robić, ale dobrze jest wspomnieć o nim i o fakcie, że zagrał dziś wyjątkowo."
"Milito? Są aspekty ważniejsze niż zdobywanie bramek, jak powaga czy profesjonalizm. Dzisiaj na przykład Eto'o nie strzelił gola w sytuacji, kiedy miał do pokonania tylko Freya, ale jestem nim usatysfakcjonowany i szczęśliwy, ponieważ drużyna wygrała, a on nie jest smutny z powodu niestrzelenie gola. Jestem zadowolony ze wszystkich trzech napastników."
Mario Balotelli obejrzał mecz z trybun: "Myślę, że jeśli drużyna gra, pracuje i wygrywa w ten sposób, brakiem szacunku jest mówienie o graczu nieobecnym na boisku. Nie muszę usprawiedliwiać swojej decyzji odnośnie Mario. Był jedną z opcji, drużyna wygrała i znów jestem dobry... Nie rozumiem, dlaczego tyle mówi się o Mario. Na boisku było dzisiaj dwóch mistrzów świata - Patrick Vieira i Marco Materazzi - ale o nich nie rozmawiamy."
Thiago Motta, Muntari i Stanković zeszli dziś z boiska bez żółtych kartek, co znaczy, że wszyscy trzej będą mogli zmierzyć się z Juventusem w następną sobotę. "Nie dostali kartek, ponieważ nie popełnili żadnych przewinień, również werbalnych. Jest tylko jeden piłkarz, który zwykle popełnia tego typu przewinienia."
"Zobaczyłem dziś fantastyczną drużynę, która zasługiwałaby na ten epitet i moje uznanie, nawet jeśli nie wygrałaby. Brak Mario był techniczną decyzją i nie chcę o tym dyskutować. Drużynie nie brakowało Mario. Jeśli dwóch mistrzów świata siedziało na ławce, czemu nie mógłbym wysłać Balotellego na trybuny."[hide]
Cambiasso: "Zagraliśmy dziś znakomity mecz. Szliśmy na przerwę, wiedząc, że już zasługujemy na zwycięstwo. Uwierzyliśmy w zwycięstwo i udało nam się. Słaby występ w Barcelonie? Taka jest piłka. Jest drużyna, która gra lepiej i inna, która sprawia ci problemy. Dzisiaj to Fiorentina cierpiała, a wczoraj mogliśmy zobaczyć, co stało się w derbach Genui, jednak nie można było powiedzieć, że Sampdoria wyszła na boisko ze złym nastawieniem. Taki jest futbol: jedna drużyna atakuje, a druga na tym cierpi. Mecz na Camp Nou był decydujący, ale teraz przed nami starcie z Rubinem, jest za wcześnie, aby o tym mówić. Zawsze chcemy grać świetne mecze. Czasem się udaje, a czasem nie."
Eto'o: "Frey wykonał świetną paradę" - odniósł się Kameruńczyk do swojej niewykorzystanej sytuacji z końcówki meczu. - "Mogłem go przedryblować lub przelobować, ale zdecydowałem się na coś innego. Takie rzeczy się zdarzają. Daliśmy z siebie wszystko. Możemy być usatysfakcjonowani tym meczem. Osobiście wciąż nie gram na 100 procent możliwości, ale teraz mamy dwa fundamentalne mecze do zagrania i o tym powinniśmy myśleć."
Milito: "To był ewidentny karny. Jestem zadowolony, ponieważ zagraliśmy świetny mecz. Może nie zasługiwaliśmy na męczenie się tak długo, ale ważne były trzy punkty. Zmarnowałem nieprawdopodobną okazję, ale tak też jest dobrze, musimy patrzeć przed siebie. Cieszę się, że strzeliłem zwycięskiego gola. Miło mi, że jestem w czołówce strzelców, ale za te wszystkie gole muszę podziękować moim kolegom z Genoi oraz tym obecnym w Interze."
Stanković: "To było ważne zwycięstwo, osobiście wciąż nie przetrawiłem porażki w Barcelonie. Potrzebowaliśmy reakcji i ją daliśmy. Mieliśmy cztery lub pięć okazji i w stu procentach zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Wracamy na właściwą drogę, mamy do zagrania pięć meczów przed przerwą zimową, jedne ważniejsze od drugich. Jestem bardzo szczęśliwy z powodu Quaresmy. Przechodził przez naprawdę zły okres, ale dzisiaj pokazał odwagę i ochotę do gry, spisał się bardzo dobrze. Fanom mogę powiedzieć, że porażka może się zdarzyć, ale zawsze muszą nas wspierać, ponieważ potrzebujemy ich pomocy."
"W stosunku do moich piłkarzy zachowuję się tak samo, jak w stosunku do wyników. Kiedy wygrałem w Kijowie, wszyscy mówili, że byłem najlepszy. Nie wierzyłem im i nie wierzyłem, co mówiono o mnie również po porażce z Barceloną. Tak samo jest z piłkarzami. Nigdy nie rozmyślałem pozbycia się Quaresmy, ale nie myślę też, że jest najlepszym piłkarzem na świecie. Zagrał świetny mecz, wykazał dużo zaangażowania, a w ostatnich piętnastu minutach złapał go skurcz, co było normalne. Nie lubię tego robić, ale dobrze jest wspomnieć o nim i o fakcie, że zagrał dziś wyjątkowo."
"Milito? Są aspekty ważniejsze niż zdobywanie bramek, jak powaga czy profesjonalizm. Dzisiaj na przykład Eto'o nie strzelił gola w sytuacji, kiedy miał do pokonania tylko Freya, ale jestem nim usatysfakcjonowany i szczęśliwy, ponieważ drużyna wygrała, a on nie jest smutny z powodu niestrzelenie gola. Jestem zadowolony ze wszystkich trzech napastników."
Mario Balotelli obejrzał mecz z trybun: "Myślę, że jeśli drużyna gra, pracuje i wygrywa w ten sposób, brakiem szacunku jest mówienie o graczu nieobecnym na boisku. Nie muszę usprawiedliwiać swojej decyzji odnośnie Mario. Był jedną z opcji, drużyna wygrała i znów jestem dobry... Nie rozumiem, dlaczego tyle mówi się o Mario. Na boisku było dzisiaj dwóch mistrzów świata - Patrick Vieira i Marco Materazzi - ale o nich nie rozmawiamy."
Thiago Motta, Muntari i Stanković zeszli dziś z boiska bez żółtych kartek, co znaczy, że wszyscy trzej będą mogli zmierzyć się z Juventusem w następną sobotę. "Nie dostali kartek, ponieważ nie popełnili żadnych przewinień, również werbalnych. Jest tylko jeden piłkarz, który zwykle popełnia tego typu przewinienia."
"Zobaczyłem dziś fantastyczną drużynę, która zasługiwałaby na ten epitet i moje uznanie, nawet jeśli nie wygrałaby. Brak Mario był techniczną decyzją i nie chcę o tym dyskutować. Drużynie nie brakowało Mario. Jeśli dwóch mistrzów świata siedziało na ławce, czemu nie mógłbym wysłać Balotellego na trybuny."[hide]
Cambiasso: "Zagraliśmy dziś znakomity mecz. Szliśmy na przerwę, wiedząc, że już zasługujemy na zwycięstwo. Uwierzyliśmy w zwycięstwo i udało nam się. Słaby występ w Barcelonie? Taka jest piłka. Jest drużyna, która gra lepiej i inna, która sprawia ci problemy. Dzisiaj to Fiorentina cierpiała, a wczoraj mogliśmy zobaczyć, co stało się w derbach Genui, jednak nie można było powiedzieć, że Sampdoria wyszła na boisko ze złym nastawieniem. Taki jest futbol: jedna drużyna atakuje, a druga na tym cierpi. Mecz na Camp Nou był decydujący, ale teraz przed nami starcie z Rubinem, jest za wcześnie, aby o tym mówić. Zawsze chcemy grać świetne mecze. Czasem się udaje, a czasem nie."
Eto'o: "Frey wykonał świetną paradę" - odniósł się Kameruńczyk do swojej niewykorzystanej sytuacji z końcówki meczu. - "Mogłem go przedryblować lub przelobować, ale zdecydowałem się na coś innego. Takie rzeczy się zdarzają. Daliśmy z siebie wszystko. Możemy być usatysfakcjonowani tym meczem. Osobiście wciąż nie gram na 100 procent możliwości, ale teraz mamy dwa fundamentalne mecze do zagrania i o tym powinniśmy myśleć."
Milito: "To był ewidentny karny. Jestem zadowolony, ponieważ zagraliśmy świetny mecz. Może nie zasługiwaliśmy na męczenie się tak długo, ale ważne były trzy punkty. Zmarnowałem nieprawdopodobną okazję, ale tak też jest dobrze, musimy patrzeć przed siebie. Cieszę się, że strzeliłem zwycięskiego gola. Miło mi, że jestem w czołówce strzelców, ale za te wszystkie gole muszę podziękować moim kolegom z Genoi oraz tym obecnym w Interze."
Stanković: "To było ważne zwycięstwo, osobiście wciąż nie przetrawiłem porażki w Barcelonie. Potrzebowaliśmy reakcji i ją daliśmy. Mieliśmy cztery lub pięć okazji i w stu procentach zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Wracamy na właściwą drogę, mamy do zagrania pięć meczów przed przerwą zimową, jedne ważniejsze od drugich. Jestem bardzo szczęśliwy z powodu Quaresmy. Przechodził przez naprawdę zły okres, ale dzisiaj pokazał odwagę i ochotę do gry, spisał się bardzo dobrze. Fanom mogę powiedzieć, że porażka może się zdarzyć, ale zawsze muszą nas wspierać, ponieważ potrzebujemy ich pomocy."
Udostępnij: