Wypowiedzi pomeczowe
Stankovic: „Było nam bardzo ciężko narzucić własny styl, pracowaliśmy z całych sił ale nie udało nam się zdobyć gola w pierwszej połowie. Jednak zrobiliśmy to w drugiej, dzięki naszej determinacji i właściwej postawie – przemyślanemu atakowaniu ich. W drugiej połowie atakowaliśmy każdą piłkę z wielkim poświęceniem i wypatrywaliśmy drugiego gola. Nie poddajemy się, zawsze walczymy. Tak będzie w Moskwie, ale też w najbliższym meczu ligowym.”
[hide]
Zanetti: „Naprawdę zasłużyliśmy na zwycięstwo. Na boisku byliśmy waleczni i stworzyliśmy sobie dużo okazji. Najważniejszym było wygrać nie tracąc gola i to właśnie zrobiliśmy. Teraz myślimy o Serie A. Nie zagram przeciwko Bolonii, ale myślę, że obecna determinacja pozwoli nam powrócić na ścieżkę zwycięstw. Dominowaliśmy w meczu z Romą, ale mimo tego nie zdobyliśmy trzech punktów. Zrobiliśmy to dzisiaj.”
Mourinho: „Było nam trudno grać przeciwko tej drużynie. Wczoraj powiedziałem, że spodziewam się trudnej gry i rzeczywiście tak było. Oni mieli zwarte szyki i fizycznie prezentowali się świetnie. Jednak wszystko zmieniło się wraz z naszym golem w drugiej połowie. Mogło się skończyć 3:0. Skończyło się na 1:0. Nic nie zostało rozstrzygnięte, jednak, podobnie jak przed naszym wylotem do Londynu, jesteśmy w korzystnej sytuacji. 1:0 to dobry wynik. Mogą zadecydować detale, dlatego jestem szczęśliwy, że Krasic opuści rewanżowe spotkanie a żaden z naszych ‘zagrożonych’ graczy nie otrzymał żółtej kartki. Mamy odpowiednie nastawienie i możemy spokojnie lecieć na rewanż. Syntetyczna murawa może stanowić problem, ponieważ nie będziemy mieć wiele czasu by spróbować na niej sił. To będzie dla nas nowe wyzwanie, jednakże nie powstrzyma nas to w kontynuowaniu dobrej gry w Lidze Mistrzów. Dzisiaj pokazaliśmy, że jesteśmy doskonale przygotowani w aspekcie psychologicznym. Jesteśmy gotowi lecieć do Moskwy, ponieważ jesteśmy w dobrej sytuacji. Mocno naciskaliśmy CSKA, które nie mogło dojść do sytuacji strzeleckiej. Moi pomocnicy wykonali fantastyczną pracę. Mogliśmy spokojnie osiągnąć wynik 2:0 czy 3:0, jednak to wciaż jest doskonały start. Na jedyną zmianę zdecydowałem się w ostatniej minucie meczu, ponieważ wszystko pracowało dobrze. Nie licząc kilku problemów z poczatku spotkania dominowaliśmy, grając pewnie. Mario Balotelli nie cieszył się z gola Diego? On nie wyraża emocji nawet po swoich własnych golach, dlatego dziwnym byłoby, gdyby czynił to po bramkach kolegów. Czy powołam go na Bolognę? Myślę, że nie. Jednakże to zależy tylko od niego. Nie rozumiem, dlaczego pytasz o problemy między mną a nim. Jestem trenerem Interu, dlatego to problemy pomiędzy nim a klubem.”