Wypowiedzi pomeczowe
Zanetti: „To był wielki mecz, Inter grał najlepiej, jak mógł. Nie było łatwo, kiedy przegrywaliśmy, ale zespół wierzył do końca i zasłużyliśmy na zwycięstwo. Pokazaliśmy dziś swoją siłę, ale teraz musimy się skupić na następnych meczach. Mamy duże nadzieje, ale to jeszcze nie koniec. Na Camp Nou będziemy musieli zagrać tak, jak dzisiaj.” Zapytany o zachowanie Balotellego na boisku, Zanetti powiedział: „Przykro mi z powodu Mario, ale porozmawiamy z nim, ponieważ chcemy, by był spokojny.”
Milito: „Jesteśmy z powodu tego zwycięstwa bardzo szczęśliwi, ale wciąż pozostaje 90 minut do zagrania. Ten triumf bez wątpienia daje nam jednak pewność i determinację. Staraliśmy się zneutralizować ich grę i udało się, ale teraz będziemy musieli to samo zrobić w Barcelonie. Dobrze pracowaliśmy. Dobrze graliśmy w defensywie przeciwko Messiemu i Ibrahimoviciowi i stworzyliśmy wiele okazji. Mój gol? Wolę mówić o moich asystach: miło jest pomagać moim kolegom strzelać bramki.”
Mourinho: „Nie jest łatwo wygrać z Barceloną, nie jest łatwo strzelić im gola, nie jest łatwo się przeciwko nim bronić, ale my zrobiliśmy wszystkie te rzeczy. Wygraliśmy i zasłużyliśmy na to. Jesteśmy jednak wciąż daleko od finału. Wciąż jest mecz do zagrania w Barcelonie przeciwko świetnej, niewygodnej drużynie: musimy być ostrożni. Zobaczyłem w tunelu kilka rzeczy, które już dają mi do myślenia, co czeka mnie w przyszłym tygodniu… zobaczyłem piłkarzy Barcelony złych na sędziów, i trzeba powiedzieć, że ich pamięć jest bardzo krótka, ponieważ nie mogę zapomnieć, jak piłkarze „mojej” Chelsea płakali rok temu przez sędziowanie Ovrebo w meczu z Barceloną. Tego wieczoru piłkarze Barcelony nie byli w stanie przyznać, że przegrali z drużyną, która zasłużyła na zwycięstwo. Piłkarze Interu zasłużyli dziś na wiele komplementów.
Zagraliśmy bardzo dobrze. Szkoda, że straciliśmy gola, który padła po ich pierwszym strzale na bramkę. Wielka szkoda, ale odpowiedzieliśmy. Drużyna spisała się bardzo dobrze. Jest jeszcze 90 minut i wszystko może się zdarzyć, ale tak czy inaczej wygraliśmy szósty mecz z rzędu i z małej drużyny w Lidze Mistrzów urośliśmy do zespołu, który wie, jak wygrywać w Europie. Stanowimy grupę, jesteśmy zjednoczeni, mamy marzenie i pomysły na to, jak je spełnić. Mamy dwie możliwości po meczu w Barcelonie: pojechać do Madrytu lub wrócić do domu, ale tak czy inaczej wrócimy do domu z wysoko uniesionymi głowami. Jednak powtarzam, że Madryt jest wciąż daleko…”
[hide]
Stanković: „Bardzo żałuję, że nie mogę zagrać w rewanżu, ale nie sądzę, że mój faul zasługiwał na żółtą kartkę. To był wielki mecz, niezapomniany wieczór dla każdego: dla nas, klubu i w szczególności dla fanów. To wieczór historyczny, nawet jeśli to tylko pierwszy mecz. Byliśmy perfekcyjni. Przygotowaliśmy się bardzo dobrze, jestem bardzo szczęśliwy z powodu naszego zwycięstwa. Nie jest łatwo grać na trzech frontach, ale jestem bardzo pewny. Możemy wygrać wszystkie trzy trofea. Jesteśmy tuż za liderem w lidze, w półfinale Ligi Mistrzów oraz finale Pucharu Włoch. Tak, zwolniliśmy w Serie A i Roma dobrze się spisała, ale ciągle chcemy wygrać. Zobaczyliśmy dziś wieczorem futbol na wysokim poziomie. Inter był maksymalnie zorganizowany oraz bardzo skoncentrowany. Messi powstrzymany? To zasługa moich kolegów i Mourinho, którzy wiedzą, jak powstrzymać jego i Ibrahimovicia.”
Lucio: “Cieszy mnie pozytywny wynik i opuszczam Meazza jako szczęśliwy człowiek. Wiedzieliśmy, że niełatwo zmierzyć się z drużyną taką jak Barcelona – grupą pełną jakości, ale zagraliśmy z wielkim charakterem i cały zespół spisał się dobrze. Nasze zjednoczenie było bardzo ważne dla tego wyniku: trenowanie z Julio Cesarem, Maiconem, Samuelem i Zanettim jest fundamentalne. Wszyscy pomagamy sobie nawzajem i ten duch na boisku był decydujący dla naszego zgranego występu. Bayern stworzył silną drużynę, ale Lyon również jest świetnym zespołem. To dwie dobre drużyny, ale liczy się to, że Inter wciąż gra dalej, wiedząc, że możemy osiągnąć finał.”