Wypowiedzi pomeczowe
Muntari: „Nie było ryzyka, że odpuścimy to spotkanie, ponieważ chcemy wygrać Ligę Mistrzów, Puchar Włoch i Mistrzostwo. Mamy zamiar wygrać we wszystkich rozgrywkach. Chcieliśmy dzisiaj zwyciężyć za wszelka cenę i udało nam się to, pomimo złego początku. Zareagowaliśmy po utracie bramki i pokazaliśmy nasz charakter. Odnieśliśmy bardzo ważne zwycięstwo i będziemy dalej iść drogą, która podążamy. Czy dotknąłem piki przy strzale Marigi? To gol McDonalda, nie mój. Kropka. Balotelli? Nie wiem, co powiedzieć o Mario. Jest naszym kolegą z zespołu. Powiedział ‘przepraszam’. On jest młody i uczy się na swoich błędach i kibice powinni to zrozumieć. Mario to fajny chłopak, wszyscy go lubimy. To bardzo silny zawodnik, jednak czasami jego reakcje są złe. Tak jak mówię, jest młody i musi dorosnąć. Czy dorośnie w Interze? Pewnie, zostanie tutaj, ponieważ ma wazny kontrakt. Mam nadzieję, że nie opuści nas, ponieważ to dobry piłkarz.”
Mariga: „To było bardzo ważne zwycięstwo i jestem niezwykle szczęśliwy, iż jestem częścią tej wspaniałej grupy – doskonały zespół wyposażony w doskonałych graczy. To był bardzo ważny gol i jestem podwójnie szczęśliwy, ponieważ moja mama przybyła do Meiolanu aby mnie zobaczyć i właśnie wtedy strzeliłem bramkę.”
Chivu: „Jesteśmy dumni ze zwycięstwa. Nie było to łatwe, ponieważ zostaliśmy przygniecieni, jednakże wiedzieliśmy jak zareagować. Po mojej bramce spróbowałem jeszcze strzału z rzutu wolnego, co nie zdarza mi się często, ponieważ jest tutaj wielu mistrzów, jeśli chodzi o ten element gry, ale niestety nie udało mi się umieścić piłki w siatce. Kiedy strzeliłem bramkę pomyślałem o mojej żonie. Dedykuje tego gola jej, ponieważ jest najważniejszą osobą w moim życiu. To była ważna bramka, dla mnie i dla zespołu. Dla mnie, ponieważ to było coś, czego potrzebowałem od dawna, dla zespołu, ponieważ musimy grać do końca. Czy będę oglądał jutrzejszy mecz Romy? Nie. Kiedy ostatnio oglądałem ich mecz wygrali. Jutro zaczynamy myśleć o Barcelonie. To historyczny moment dla nas, damy z siebie wszystko!”