Wypowiedzi pomeczowe (akt.)
Po wygranym 2:1 meczu z Tottenhamem wywiadu dla telewizji Sky udzielili Mauro Icardi, Ivan Perisić, Milan Skriniar i Matias Vecino.
Il Capitano:
- Po tego gola wszedłem w pole karne. Wszyscy byli w szesnastce, piłka była zagrana do tyłu, wtedy się cofnąłem. Asamoah dał mi fantastyczne podanie, a koniec tej akcji wszyscy znamy. To było spektakularne popołudnie, zrobiliśmy to, co do nas należało. Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy silni, możemy wygrać z każdym. Czekaliśmy na mecz w Lidze Mistrzów przez 3 miesiące, więc mamy wiele motywacji. Taki mecz w Lidze Mistrzów daje dużą dawkę energii, ale to już za nami, musimy zachować spokój. Cieszymy się z dobrych rzeczy, które nam wyszły, ale już skupiamy się na sobotnim meczu, gdzie musimy wyjść z innym nastawieniem. Ostatnio nam nie szło, ale dzisiejszy mecz daje pozytywny impuls. Vecino znowu był tam, gdzie trzeba i kolejny raz daje nam ważne zwycięstwo, ale najważniejsza jest wygrana całego zespołu.
Perisić:
- Bardzo ważne zwycięstwo, znamy nasz terminarz. Zagraliśmy dobrze, walczyliśmy do końca i pokazaliśmy charakter. Zrobiliśmy wszystko i ostatecznie wygraliśmy.
- Dla wielu z nas był to pierwszy mecz w Lidze Mistrzów i nie było łatwo. Także dla mnie, po powrocie po 6 latach. Teraz skupiamy się na Sampdorii. Mamy 3 punkty, ale musimy się przygotować na kolejne spotkania.
Skriniar:
- Uważam, że wyciągnęliśmy z tego meczu wszystko. Nawet ci, którzy ostatnio grają mniej, dają nam bardzo wiele. Jesteśmy silnym zespołem.
- Żółta kartka po 20 minutach wiele skomplikowała. Trener przed meczem powiedział mi, żebym dał z siebie wszystko jako prawy obrońca i było w porządku. Uważam, że nie poszło mi najlepiej, ale wygraliśmy, co jest najważniejsze.
- Od początku nie idzie nam najlepiej, ale to zwycięstwo popchnie nas w dobrą stronę.
Vecino:
- Dziękujemy kibicom, którzy pchali nas do przodu. Wierzyliśmy w wygraną do samego końca.
- Po golu na 1:1 atakowaliśmy, próbowaliśmy wygrać i to było decydujące. Kontynuujemy swoją pracę.
- Moja bramka? Może to przeznaczenie, przecież strzelić mógł ktoś inny. Ważne jest, by wierzyć do końca.
- Emocje po golu na 3:2 z Lazio były bardzo mocne. Mamy nadzieję na kolejne wygrane.
Nainggolan:
- Zasłużyliśmy na wygraną, zagraliśmy wielki mecz. Strzeliliśmy gola w nieoczekiwanym momencie, mieliśmy trochę szczęścia. W przeciwieństwie do meczów ligowych, poszło nam dobrze do samego końca.
- Skupiamy się na dalszej pracy. Mamy silny zespół. Możemy poprawić wynik z Ligi Mistrzów, kiedy grałem w niej roku temu.
- Musimy zdobywać punkty, w lidze i w Lidze Mistrzów. Tylko zwycięstwa spowodują, że wyjdziemy z grupy i awansujemy w tabeli ligowej.
- Pracujemy, gramy co 3 dni. Ciężko jest się zregenerować, trenując codziennie i grając co 3 dni.
- Pomijając część przygotowań, jestem trochę z tyłu, ale czuję się coraz lepiej.