Wypowiedzi pomeczowe piłkarzy
Wywiadu dla dziennikarzy po wygranej z Celticiem udzieliło wczoraj kilku piłkarzy Interu. Oto co do powiedzenia na temat tego spotkania mieli gracze mediolańskiego zespołu.
Fredy Guarin: Wiedzieliśmy, że w końcu coś się zmieni. Potrzebowaliśmy wsparcia i dużo entuzjazmu, a teraz mamy tego efekty. Przed nami dwa ciężkie spotkania w lidze, obecnie koncentrujemy się jednak tylko i wyłącznie na niedzielnym pojedynku z Fiorentiną. Musimy indywidualnie podchodzić do każdego następnego spotkania i dawać z siebie wszystko w każdym z nich. Co się zmieniło? Wyniki.
George Puscas: Młodzi piłkarze Interu? Trener daje nam szansę na grę i wspólne treningi z pierwszą drużyną. Podpatruję grę Ibrahimovicia, to mój wzór napastnika. Jestem bardzo szczęśliwy, że zdołaliśmy awansować dalej. Teraz jednak musimy skupić się na nadchodzącym spotkaniu ligowym. Nasza gra znacznie się poprawiła odkąd to Mancini jest naszym trenerem, wszyscy staramy się dawać z siebie 100%.
Hernanes: Ostatnio bardzo mało grałem, dlatego bardzo się cieszę, że mogłem wystąpić od pierwszych minut w tak ważnym dla nas spotkaniu. Bardzo chciałem pokazać, że już jestem gotowy. Myślę, że dzięki naszym wysiłkom i ciężkiemu treningowi pokazujemy, że będziemy bardzo groźnym dla każdego zespołem. Pierwsza część sezonu nie była najlepsza i teraz musimy zrobić wszystko, by odrobić te straty.
- Bardzo trudno będzie dostać się do finału LE - gra w europejskich pucharach nigdy nie jest łatwa, pokazał to chociażby dzisiejszy mecz, gdy przez długi okres nie potrafiliśmy zdobyć gola pomimo przewagi jednego gracza. W każdym następnym meczu damy jednak z siebie wszystko co najlepsze i zobaczymy jak to się potoczy. Myślę, że punktem zwrotnym w naszej grze był mecz z Napoli. Nie zasłużyliśmy wtedy na porażkę i coś w nas pękło, wywołując sportową złość.
Juan Jesus: Myślę, że zagraliśmy dobrze, ale powinniśmy znacznie wcześniej zdobyć bramkę. Kontrolowaliśmy przebieg spotkania i nie podejmowaliśmy zbędnego ryzyka. Bardzo się cieszę, że tak dużo kibiców przyszło dziś na mecz, potrzebujemy was jednak również w lidze. Fiorentina? Musimy teraz dobrze wypocząć i przygotować się do tego spotkania. Następny przeciwnik w LE? Osobiście chciałbym zagrać z Liverpoolem, zobaczymy jednak co przyniesie nam los.
Danilo D'Ambrosio: Jestem odrobinę zmęczony, gdyż dopiero co wyleczyłem swój uraz, jestem jednak bardzo szczęśliwy, że zdołaliśmy awansować dalej. To nie był łatwy mecz. Celtic ma bardzo szybkich skrzydłowych, ważne jednak, że zdołaliśmy narzuci im nasz styl gry. Trener bardzo nam ufa i w każdym spotkaniu staramy się spłacić to zaufanie. Jesteśmy zjednoczoną grupą i rozgrywki LE są dla nas bardzo ważne.
- Santon? Jesteśmy przyjaciółmi. Davide dopiero niedawno dołączył do zespołu, ale znamy się już jakiś czas, to świetny gracz.
- W tym roku przytrafiło mi się parę kontuzji. Chciałem wrócić na boisko jeszcze wcześniej, ale nie pozwolono mi na to. Lekarze dobrze wiedzą, że ja zawsze chce wszystko robić bardzo szybko, jednak to oni wiedzą najlepiej co powinienem robić by powrócić do pełni sił.
Andrea Ranocchia: Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, w którym stworzyliśmy sobie dużo okazji do strzelenia gola. Prezydent? Przyszedł do nas do szatni by nam pogratulować. Mądrze zagraliśmy dziś piłką. Na początku spotkania nie byliśmy zbyt pewni siebie, jednak w miarę upływu czasu to my przejmowaliśmy inicjatywę w meczu. Musimy grać szybką piłką i stwarzać sobie okazje do strzałów - zawsze musimy grać tak jak dziś.