Wywiad z Cordobą.
Wywiad z Ivanem Cordobą dla telewizji RAI.
Jak Twoja forma? Kiedy będziesz do dyspozycji trenera?
Byłem już w meczu z Sampdorią bo kontuzja jest prawie wyleczona. Mogłem wejść, jeżeli zaszłaby taka potrzeba. Teraz mamy mecz towarzyski z Locarno, który został zaaranżowany głównie ze względu na graczy kontuzjowanych. Myślę, że na następny mecz ligowy będę gotowy.
Poza remisem Interu, spodziewałeś się, że wszystkie pozostałe najlepsze kluby będą miały taki trudny start?
Nie, ale to tylko udowadnia, że liga włoska jest trudna. Nie ma łatwych spotkań. To powoduje, że rozgrywki są bardziej spektakularne i ciekawe dla kibiców. Od przyszłego meczu musimy postarać się zdobyć jak najwięcej punktów.
Jesteś jednym z najdłużej grających w Interze zawodników. Jak wspominasz Giacinto Facchettiego?
Brakuje nam jego wizyt przed meczami i tego co umiał nam wpoić. Każdy mecz był dla niego ważny, zawsze wszystkich zachęcał do dobrej gry. Miał wielkie doświadczenie i dodawał nam wiary w siebie i tego też nam bardzo brakuje. Zwłaszcza mnie go brakuje. Nie jest tajemnicą, że wszyscy darzyliśmy go ogromnym szacunkiem. Ciężko jest wypełnić taką stratę, nauczył nas szczerości i wyrzeźbił nasz charakter - to były jego priorytety. To dodawało nam wiary we własne możliwości.
Czego się od niego nauczyłeś?
Niczego się nie bać i niczego nie ukrywać. To bardzo dobra rzecz bo wtedy ludzie rozumieją co chcesz powiedzieć i wiedzą, że wypływa to prosto z serca.
Jak Twoja forma? Kiedy będziesz do dyspozycji trenera?
Byłem już w meczu z Sampdorią bo kontuzja jest prawie wyleczona. Mogłem wejść, jeżeli zaszłaby taka potrzeba. Teraz mamy mecz towarzyski z Locarno, który został zaaranżowany głównie ze względu na graczy kontuzjowanych. Myślę, że na następny mecz ligowy będę gotowy.
Poza remisem Interu, spodziewałeś się, że wszystkie pozostałe najlepsze kluby będą miały taki trudny start?
Nie, ale to tylko udowadnia, że liga włoska jest trudna. Nie ma łatwych spotkań. To powoduje, że rozgrywki są bardziej spektakularne i ciekawe dla kibiców. Od przyszłego meczu musimy postarać się zdobyć jak najwięcej punktów.
Jesteś jednym z najdłużej grających w Interze zawodników. Jak wspominasz Giacinto Facchettiego?
Brakuje nam jego wizyt przed meczami i tego co umiał nam wpoić. Każdy mecz był dla niego ważny, zawsze wszystkich zachęcał do dobrej gry. Miał wielkie doświadczenie i dodawał nam wiary w siebie i tego też nam bardzo brakuje. Zwłaszcza mnie go brakuje. Nie jest tajemnicą, że wszyscy darzyliśmy go ogromnym szacunkiem. Ciężko jest wypełnić taką stratę, nauczył nas szczerości i wyrzeźbił nasz charakter - to były jego priorytety. To dodawało nam wiary we własne możliwości.
Czego się od niego nauczyłeś?
Niczego się nie bać i niczego nie ukrywać. To bardzo dobra rzecz bo wtedy ludzie rozumieją co chcesz powiedzieć i wiedzą, że wypływa to prosto z serca.
Udostępnij: