Wywiad z Crespo
Hernan Crespo udzielił wywiadu, w którym chwali Ibrahimovicia i ostrzega Balotellego.
"Mario musi dorosnąć w wielu aspektach. On ma wszystko by być wielkim mistrzem, ale to nie wystarczy, by grać dobrze, na boisku, ale i poza nim trzeba odpowiednio się zachowywać. Mieć szacunek dla kolegów z drużyny i przeciwników. Rozumiem, że jest młody i ma czas na naukę, ale to zależy od niego, jaki rodzaj kariery chce mieć. Jedyną radą, jaką mogę dać mu to, że kariera piłkarza jest jak maraton, a to, że gra w Interze w wieku 18 lat tego nie zmieni" - powiedział Crespo dla Tuttosport.
"Ibrahimović? Każdy ma swoją osobowość. Istnieje pewna sportowa złość, która nie jest częścią sportowej kultury. Jeśli idę do kina i widzę film z Robertem De Niro, którego nie lubię, mogę wstać i wyjść bez żadnych ekscesów. Wyobraź sobie, że wszyscy cię wygwizdują, to straszne. Podstawowym problemem jest to, że wszystko jest uzasadnione na podstawie ile piłkarz robi. On nie może płakać, być smutny, grać źle i mieć problemy... Musimy pamiętać, że jest to tylko sport, gdzie jeden zespół wygrywa, a drugi przegrywa. Dla mnie wynagrodzeniem jest gra na wielkich stadionach i nie muszę tego wyjaśniać. Strzeliłem ponad 300 bramek w mojej karierze. Zagrałem przeciwko Chievo i strzeliłem bramkę, po której cieszyłem się jak szaleniec" - dodał.
"Mario musi dorosnąć w wielu aspektach. On ma wszystko by być wielkim mistrzem, ale to nie wystarczy, by grać dobrze, na boisku, ale i poza nim trzeba odpowiednio się zachowywać. Mieć szacunek dla kolegów z drużyny i przeciwników. Rozumiem, że jest młody i ma czas na naukę, ale to zależy od niego, jaki rodzaj kariery chce mieć. Jedyną radą, jaką mogę dać mu to, że kariera piłkarza jest jak maraton, a to, że gra w Interze w wieku 18 lat tego nie zmieni" - powiedział Crespo dla Tuttosport.
"Ibrahimović? Każdy ma swoją osobowość. Istnieje pewna sportowa złość, która nie jest częścią sportowej kultury. Jeśli idę do kina i widzę film z Robertem De Niro, którego nie lubię, mogę wstać i wyjść bez żadnych ekscesów. Wyobraź sobie, że wszyscy cię wygwizdują, to straszne. Podstawowym problemem jest to, że wszystko jest uzasadnione na podstawie ile piłkarz robi. On nie może płakać, być smutny, grać źle i mieć problemy... Musimy pamiętać, że jest to tylko sport, gdzie jeden zespół wygrywa, a drugi przegrywa. Dla mnie wynagrodzeniem jest gra na wielkich stadionach i nie muszę tego wyjaśniać. Strzeliłem ponad 300 bramek w mojej karierze. Zagrałem przeciwko Chievo i strzeliłem bramkę, po której cieszyłem się jak szaleniec" - dodał.
Udostępnij: