Wywiad z Dacourtem
Wywiad z Olivierem Dacourtemprzeprowadzony z okazji stulecia Interu
Jak byś siebie opisał?
Jestem bardzo spokojnym człowiekiem
Jaka jest Twoja życiowa filozofia?
Koncentruję się na teraźniejszości. Ludzie zawsze mówią o przeszłości bądź przyszłości, a nie cieszą się teraźniejszością. Staram się korzystać z życia bo nigdy nie wiadomo co się stanie. Wciąż pamiętam początek mojej kariery. To było dawno temu, ale czas mija szybko. Musimy czerpać jak najwięcej z każdej chwili, na przykład z ważnego zwycięstwa, bo za dwa dni gramy znowu i ta radość nie może trwać więcej[hide]
Jakie książki czytasz?
Czytam różne książki. Lubię czytać biografie sławnych ludzi bo ich sukces jest zawsze okraszony ogromnym wysiłkiem. Nie jest miło słyszeć że my, sportowcy, a zwłaszcza piłkarze, jesteśmy niewyedukowani, nieinteligentni i jedyne co umiemy to kopnąć piłkę. Znam wielu graczy, którzy są bardzo dobrze wykształceni. Nie można wybrać jednego gracza, a potem podawać go za przykład, generalizować i twierdzić że nigdy się nie uczyli
Nigdy nie zaczynasz sezonu jako podstawowy gracz, ale gdy wchodzisz na boisko, masz kluczowe znaczenie. Jak Ci się to udaje?
Najważniejsze żeby na każdy trening przychodzić z dobrym nastawieniem. Mam to szczęście, że kocham pracę którą wykonuje, pasjonowałem się piłką od najmłodszych lat. Chciałem wykonywać ten zawód i dlatego zawsze staram się grać jak najlepiej. Gdy nie wychodzę w pierwszym składzie robię wszystko, żeby móc potem spojrzeć w lustro. Niezależnie od wyniku, zawsze mam czyste sumienie
Roberto Mancini bardzo często rozmawia z Tobą podczas meczów...
(śmieje się)Często słyszę jak mnie woła i zastanawiam się, dlaczego akurat ja...Żarty na bok, Inter to wspaniała drużyna, ma 25 piłkarzy, nie jest mu łatwo nas trenować bo każdy zasługuje na grę. Jego zadaniem jest podejmować decyzje, to normalne że jesteśmy źli gdy nie gramy. Cieszę się gdy gram, nawet jeżeli zawsze słyszę moje nazwisko
Co myślisz o trenerze reprezentacji Francji?
Nie mam na ten temat nic do powiedzenia
Dlaczego Twoja kariera reprezentacyjna skończyła się tak szybko?
Nie chcę być arogancki. W ostatnim czasie dostałem parę powołań i każdy mecz spędzałem na ławce mimo że zasługiwałem na grę. Dlatego zdecydowałem zakończyć karierę reprezentacyjną
Czy Twoja szczerość jest wadą?
Trudno jest być szczerym w świecie piłki. Ale jeżeli chodzi o reprezentację, to tak jest dobrze. Mam przynajmniej czas dla rodziny i mogę skoncentrować się na Interze
Gdybyś był na miejscu Patricka Vieiry czy pojechałbyś na mecze z Włochami i Szkocją pomimo niewyleczonej kontuzji?
Patrick jest kapitanem reprezentacji, to dodatkowa odpowiedzialność. A to były dwa ważne mecze. Zagrał bo chciał - to nasza praca. W Interze nie grał od paru miesięcy, być może występ przeciwko Szkocji był zbyt ryzykowny. Ale to wspaniały piłkarz i Francja nie mogła się bez niego obyć w meczu z Włochami
Vieira rzadko rozmawia z mediami. Znasz go bardzo dobrze. Co możesz o nim powiedzieć?
Gramy ze sobą od 14 roku życia. To wspaniały człowiek, bardzo nieśmiały, pomimo tego, że wielu ludzi uważa Francuzów za aroganckich. Nie ufamy ludziom, zawsze myślimy zanim coś powiemy. Pamiętam że byłem kontuzjowany gdy Patrick przechodził do Ac Milanu i przyjechałem tutaj na tydzień żeby go odwiedzić. Teraz znowu tutaj mieszkam - to wygląda jak przeznaczenie
Brakuje Ci rzymskiego słońca?
Rzym to wspaniałe miasto. To było kiedyś centrum świata i widac to wyraźnie. Urodziłem się w Paryżu i muszę stwierdzić że Paryż to Paryż, ale uważam też że Rzym to piękne miasto. Milan jest bardziej kosmopolitalny, życie tutaj jest łatwiejsze niż w Rzymie. Na piłkę patrzy się tu inaczej - w Rzymie jest więcej kontrastów. Gdy wszystko idzie dobrze jesteś królem świata, w gorszych czasach jest trudno, bardzo trudno
Po starcie ubiegłego sezonu okazało się, że jesteś jednym z lepszych zakupów Interu. Zdziwiło Cię jak łatwo się wkomponowałeś?
(śmieje się)Nie, może dzięki mojej wrodzonej arogancji...Mamy tutaj bardzo silną kadrę, każdy trening jest ciekawy bo na wszystkich pozycjach jest duża konkurencja. Trening to swoistego rodzaju rozgrywki, wszyscy chcą sprawić trenerowi jak najwięcej problemów
Czy to przypadek, że Olivier Dacourt uczestniczył w 11 kolejnych zwycięstwach Romy i 17 kolejnych Interu?
Tak, to tylko przypadek. Z Romą było fajnie bo na początku sezonu były pewne problemy i ta seria przyszła w odpowiednim momencie. W Interze zdobyliśmy bardzo dużo punktów, ale sami mówiliśmy na ten temat bardzo niewiele. 17 kolejnych zwycięstw to dużo. Można pobić ten rekord? Tak, ale będzie bardzo ciężko
Swoją pierwszą bramkę we Włoszech zdobyłeś w meczu przeciwko Juventusowi...
(śmieje się)Tak, jestem człowiekiem stworzonym do gry w największych spotkaniach...
Tamtą bramkę zadedykowałeś Zebinie. Jeżeli strzelisz przeciwko Juventusowi 4 listopada, komu zadedykujesz gola?
(śmieje się)Znowu jemu, niezależnie od tego czy będzie na boisku czy nie...
Co zostało z Twoich karaibskich korzeni?
Wszystko, wciąż mam tam dom, do którego jeżdżę co roku. Karaiby są we mnie. Jesteśmy bardzo otwartymi ludźmi. Urodziłem się w Paryżu, ale na Karaiby jeździłem od najmłodszych lat. Gwadelupa jest we mnie. Poza tym my, kolorowi, mamy wrodzony rytm, którego nie posiada tylko Vieira...
Co poleciłbyś gdybyśmy chcieli pojechać do Gwadelupy?
Wszystko. Jedzenie, plaże, morze...
Jakie filmy lubisz oglądać?
Wszystkie. Podobał mi się Gladiator, lubię też Nouvo Cinema Paradiso. Gdy przyjechałem do Włoch to bardzo często chodziłem do kina. Mieszkałem na Piazza Cavour gdzie znajdowało się kino. Chodziłem tam 3-4 razy w tygodniu a robiłem to, żeby nauczyć się Waszego języka
Początek sezonu nie był dobry, ale teraz wróciliście na odpowiednie tory. Co zaskoczyło po meczu z Livorno?
Tak naprawdę to prasa nieco wszystko wyolbrzymiła. To był początek sezonu, przepracowaliśmy okres przygotowawczy po to, żeby grać dobrze przez cały rok, a nie tylko na początku, a potem mieć problemy. To normalne że mieliśmy te problemy, ale wiemy jakie mamy umiejętności
Podobno do Interu przejdzie niedługo młody Francuz - Samir Nasri. Znasz go?
Nie znam, ale wszyscy których zapytam mówią, że to świetny gracz
Twoja największa satysfakcja?
Przyszedłem do Interu i w końcu zdobyliśmy Scudetto. (śmieje się)Być może to tylko przypadek, ale wygraliśmy 15 Scudetto, a ja nosiłem koszulkę z tym numerem. Taki żart fortuny
Czy ten Inter jest już w stanie nie popełniać żadnych błędów w Lidze Mistrzów?
Rok temu byliśmy bardzo zawiedzeni bo w lidze szło nam dobrze i wiedzieliśmy że możemy zajść daleko w pucharze. Niestety popełniliśmy błąd i słono za niego zapłaciliśmy
Dobre wieści dla Ciebie i kibiców Interu?
Najważniejsze dla mnie jest zdrowie. Później przychodzi praca na treningach i dobra kondycja. Jeżeli chodzi o Inter to mam nadzieję że wygramy Scudetto, Ligę Mistrzów i Puchar Włoch bo gdy byłem w Romie to zawsze mieliśmy problem z tymi rozgrywkami
Jak byś siebie opisał?
Jestem bardzo spokojnym człowiekiem
Jaka jest Twoja życiowa filozofia?
Koncentruję się na teraźniejszości. Ludzie zawsze mówią o przeszłości bądź przyszłości, a nie cieszą się teraźniejszością. Staram się korzystać z życia bo nigdy nie wiadomo co się stanie. Wciąż pamiętam początek mojej kariery. To było dawno temu, ale czas mija szybko. Musimy czerpać jak najwięcej z każdej chwili, na przykład z ważnego zwycięstwa, bo za dwa dni gramy znowu i ta radość nie może trwać więcej[hide]
Jakie książki czytasz?
Czytam różne książki. Lubię czytać biografie sławnych ludzi bo ich sukces jest zawsze okraszony ogromnym wysiłkiem. Nie jest miło słyszeć że my, sportowcy, a zwłaszcza piłkarze, jesteśmy niewyedukowani, nieinteligentni i jedyne co umiemy to kopnąć piłkę. Znam wielu graczy, którzy są bardzo dobrze wykształceni. Nie można wybrać jednego gracza, a potem podawać go za przykład, generalizować i twierdzić że nigdy się nie uczyli
Nigdy nie zaczynasz sezonu jako podstawowy gracz, ale gdy wchodzisz na boisko, masz kluczowe znaczenie. Jak Ci się to udaje?
Najważniejsze żeby na każdy trening przychodzić z dobrym nastawieniem. Mam to szczęście, że kocham pracę którą wykonuje, pasjonowałem się piłką od najmłodszych lat. Chciałem wykonywać ten zawód i dlatego zawsze staram się grać jak najlepiej. Gdy nie wychodzę w pierwszym składzie robię wszystko, żeby móc potem spojrzeć w lustro. Niezależnie od wyniku, zawsze mam czyste sumienie
Roberto Mancini bardzo często rozmawia z Tobą podczas meczów...
(śmieje się)Często słyszę jak mnie woła i zastanawiam się, dlaczego akurat ja...Żarty na bok, Inter to wspaniała drużyna, ma 25 piłkarzy, nie jest mu łatwo nas trenować bo każdy zasługuje na grę. Jego zadaniem jest podejmować decyzje, to normalne że jesteśmy źli gdy nie gramy. Cieszę się gdy gram, nawet jeżeli zawsze słyszę moje nazwisko
Co myślisz o trenerze reprezentacji Francji?
Nie mam na ten temat nic do powiedzenia
Dlaczego Twoja kariera reprezentacyjna skończyła się tak szybko?
Nie chcę być arogancki. W ostatnim czasie dostałem parę powołań i każdy mecz spędzałem na ławce mimo że zasługiwałem na grę. Dlatego zdecydowałem zakończyć karierę reprezentacyjną
Czy Twoja szczerość jest wadą?
Trudno jest być szczerym w świecie piłki. Ale jeżeli chodzi o reprezentację, to tak jest dobrze. Mam przynajmniej czas dla rodziny i mogę skoncentrować się na Interze
Gdybyś był na miejscu Patricka Vieiry czy pojechałbyś na mecze z Włochami i Szkocją pomimo niewyleczonej kontuzji?
Patrick jest kapitanem reprezentacji, to dodatkowa odpowiedzialność. A to były dwa ważne mecze. Zagrał bo chciał - to nasza praca. W Interze nie grał od paru miesięcy, być może występ przeciwko Szkocji był zbyt ryzykowny. Ale to wspaniały piłkarz i Francja nie mogła się bez niego obyć w meczu z Włochami
Vieira rzadko rozmawia z mediami. Znasz go bardzo dobrze. Co możesz o nim powiedzieć?
Gramy ze sobą od 14 roku życia. To wspaniały człowiek, bardzo nieśmiały, pomimo tego, że wielu ludzi uważa Francuzów za aroganckich. Nie ufamy ludziom, zawsze myślimy zanim coś powiemy. Pamiętam że byłem kontuzjowany gdy Patrick przechodził do Ac Milanu i przyjechałem tutaj na tydzień żeby go odwiedzić. Teraz znowu tutaj mieszkam - to wygląda jak przeznaczenie
Brakuje Ci rzymskiego słońca?
Rzym to wspaniałe miasto. To było kiedyś centrum świata i widac to wyraźnie. Urodziłem się w Paryżu i muszę stwierdzić że Paryż to Paryż, ale uważam też że Rzym to piękne miasto. Milan jest bardziej kosmopolitalny, życie tutaj jest łatwiejsze niż w Rzymie. Na piłkę patrzy się tu inaczej - w Rzymie jest więcej kontrastów. Gdy wszystko idzie dobrze jesteś królem świata, w gorszych czasach jest trudno, bardzo trudno
Po starcie ubiegłego sezonu okazało się, że jesteś jednym z lepszych zakupów Interu. Zdziwiło Cię jak łatwo się wkomponowałeś?
(śmieje się)Nie, może dzięki mojej wrodzonej arogancji...Mamy tutaj bardzo silną kadrę, każdy trening jest ciekawy bo na wszystkich pozycjach jest duża konkurencja. Trening to swoistego rodzaju rozgrywki, wszyscy chcą sprawić trenerowi jak najwięcej problemów
Czy to przypadek, że Olivier Dacourt uczestniczył w 11 kolejnych zwycięstwach Romy i 17 kolejnych Interu?
Tak, to tylko przypadek. Z Romą było fajnie bo na początku sezonu były pewne problemy i ta seria przyszła w odpowiednim momencie. W Interze zdobyliśmy bardzo dużo punktów, ale sami mówiliśmy na ten temat bardzo niewiele. 17 kolejnych zwycięstw to dużo. Można pobić ten rekord? Tak, ale będzie bardzo ciężko
Swoją pierwszą bramkę we Włoszech zdobyłeś w meczu przeciwko Juventusowi...
(śmieje się)Tak, jestem człowiekiem stworzonym do gry w największych spotkaniach...
Tamtą bramkę zadedykowałeś Zebinie. Jeżeli strzelisz przeciwko Juventusowi 4 listopada, komu zadedykujesz gola?
(śmieje się)Znowu jemu, niezależnie od tego czy będzie na boisku czy nie...
Co zostało z Twoich karaibskich korzeni?
Wszystko, wciąż mam tam dom, do którego jeżdżę co roku. Karaiby są we mnie. Jesteśmy bardzo otwartymi ludźmi. Urodziłem się w Paryżu, ale na Karaiby jeździłem od najmłodszych lat. Gwadelupa jest we mnie. Poza tym my, kolorowi, mamy wrodzony rytm, którego nie posiada tylko Vieira...
Co poleciłbyś gdybyśmy chcieli pojechać do Gwadelupy?
Wszystko. Jedzenie, plaże, morze...
Jakie filmy lubisz oglądać?
Wszystkie. Podobał mi się Gladiator, lubię też Nouvo Cinema Paradiso. Gdy przyjechałem do Włoch to bardzo często chodziłem do kina. Mieszkałem na Piazza Cavour gdzie znajdowało się kino. Chodziłem tam 3-4 razy w tygodniu a robiłem to, żeby nauczyć się Waszego języka
Początek sezonu nie był dobry, ale teraz wróciliście na odpowiednie tory. Co zaskoczyło po meczu z Livorno?
Tak naprawdę to prasa nieco wszystko wyolbrzymiła. To był początek sezonu, przepracowaliśmy okres przygotowawczy po to, żeby grać dobrze przez cały rok, a nie tylko na początku, a potem mieć problemy. To normalne że mieliśmy te problemy, ale wiemy jakie mamy umiejętności
Podobno do Interu przejdzie niedługo młody Francuz - Samir Nasri. Znasz go?
Nie znam, ale wszyscy których zapytam mówią, że to świetny gracz
Twoja największa satysfakcja?
Przyszedłem do Interu i w końcu zdobyliśmy Scudetto. (śmieje się)Być może to tylko przypadek, ale wygraliśmy 15 Scudetto, a ja nosiłem koszulkę z tym numerem. Taki żart fortuny
Czy ten Inter jest już w stanie nie popełniać żadnych błędów w Lidze Mistrzów?
Rok temu byliśmy bardzo zawiedzeni bo w lidze szło nam dobrze i wiedzieliśmy że możemy zajść daleko w pucharze. Niestety popełniliśmy błąd i słono za niego zapłaciliśmy
Dobre wieści dla Ciebie i kibiców Interu?
Najważniejsze dla mnie jest zdrowie. Później przychodzi praca na treningach i dobra kondycja. Jeżeli chodzi o Inter to mam nadzieję że wygramy Scudetto, Ligę Mistrzów i Puchar Włoch bo gdy byłem w Romie to zawsze mieliśmy problem z tymi rozgrywkami
Udostępnij: