Wywiad z Figo
Luis Figo udzielił wywiadu telewizji Inter Channel w programie A tu per tu.
Brakuje Ci już tylko 2 gier do setki w Serie A. Jak się z tym czujesz? Nieco starszy?
Tak, to prawda. To ważny moment. Zakładałem tą koszulkę wiele razy i mam nadzieję, że będę to robił nadal. To duże osiągnięcie.
Figo zaznaczył swoją obecność w każdym zespole i wkradł się też w serca fanów Interu. Czy to sekretna cecha prawdziwych mistrzów?
Sekretem jest ciężka praca i odwdzięczenie się na boisku za oddanie kibiców. Myślę że mam powody do zadowolenia. Dużo zależy od osobowości zawodnika, jego umiejętności, prezentowanego poziomu i wygranych trofeów. To normalne że kibice tracą wiarę w umiejętności gracza, gdy nie idzie mu zbyt dobrze.
Gdy jeździ się razem z Tobą po Europie, widać dobrze jak jesteś rozpoznawalny. Czy możemy powiedzieć, że reprezentujesz nowoczesny futbol?
Po wielu latach na międzynarodowym poziomie - teraz to już 15 lat - to normalne że jesteś rozpoznawalny. Piłka dała mi szansę na zwiedzenie wielu miejsc na świecie. Jeżeli kibice w Australii czy Ameryce mnie zapamiętali, to znaczy że zrobiłem coś dobrego i to jest dla mnie ogromna satysfakcja.[hide]
Pamiętamy niedawny incydent w Manchesterze, gdy prezydent FIFA czekał przed autobusem Interu, żeby się z Tobą przywitać...
To miły gest, bo to przedstawiciel największej organizacji piłkarskiej świata i widać w tym dobre wychowanie. Taki gest, ze strony osoby tak znanej, jest dla mnie dużą przyjemnością.
Czy zamierzasz się związać ze światem piłki po zakończeniu kariery?
Na pewno coś będę robił; chyba w wieku 36 czy 37 lat nie można przestać pracować. Po wielu latach grania nadarzy się okazja na spróbowanie czegoś nowego i mam nadzieję, że dokonam dobrego wyboru.
Zdecydowałeś już kiedy zawiesisz buty na kołku?
Tak, ale wolę o tym nie mówić. Na razie mam ważniejsze rzeczy do roboty i jeszcze wiele trofeów do wygrania.
W tym sezonie masz jeszcze dwa cele: scudetto i Puchar Włoch...
Jesteśmy na tyle zgrani, że możemy wygrać oba te trofea. Jesteśmy blisko zdobycia jednego z nich. W Pucharze Włoch mamy nieco mniejsze szansę, ale nadzieja się jeszcze tli. Do końca sezonu musimy grać jak najlepiej.
Czy Twoje ogromne doświadczenie pozwala Ci zamaskować fakt, że nie jesteś już najmłodszy?
(śmieje się)Chciałbym żyć wiecznie...ale na każdego przyjdzie czas żeby dorosnąć. Nie mam oczywiście takich samych umiejętności jak kiedyś, ale daję z siebie wszystko.
Jaką radość sprawia Ci asystowanie swoim kolegom. Oni mawiają, że Twoje dośrodkowania są jak rzuty.
Wiele jest precyzyjnych, ale dużo innych jest złych. To zależy od dnia, ale to prawda że takie podanie daje dużo radości. Zaliczyłem w karierze wiele asyst, wiele było niedokładnych. Piłkarz czuje się spełniony gdy pod koniec tygodnia może podnieść jedno albo dwa trofea. To po zakończeniu kariery ma największe znaczenie, bo właśnie te momenty pamięta się najlepiej.
Czy Figo tak samo jak Mourinho myśli, że Inter potrzebuje 15 punktów?
Musimy myśleć tylko o naszych spotkaniach i nie martwić się tym co robią inni. Musimy wygrywać. Mamy 4 mecze na własnym boisku, każdy z nich będzie jak finał. Wszystko zależy od nas i to daje nam spokój nie interesowania się tym co robią inni.
Nie uważasz że Inter w meczach wyjazdowych Inter może mieć większą szansę powodzenia, bo tam jest więcej wolnego miejsca na boisku?
To może być jeden z powodów. Na San Siro przeciwnicy grają nieco lepiej i to całkiem normalna rzecz. Na wyjazdach możemy wykorzystać wolne miejsce, grać z kontry i strzelać więcej goli.
Palermo będzie jutro zamykało każdy kawałek boiska. Czy rozwiązaniem tego problemu będzie bardzo szybkie rozegranie piłki.
W ostatnich latach mieliśmy z Palermo na San Siro spore kłopoty. Udawało nam się wygrać najmniejszą różnicą bramek, to klasowy zespół. Musimy znaleźć odpowiednie tempo i ułatwić sobie dzięki temu zadanie. To najlepszy sposób na osiągnięcie celu.
Palermo nie ma nic do stracenia.
Porażka nie będzie dla nich niczym strasznym. Nie mają nic do stracenia, a my staramy się zdobyć scudetto. Musimy podejść do tego spotkania z odpowiednim nastawieniem.
Czy wśród tej 100 meczów w barwach Interu, jest któryś o którym chciałbyś zapomnieć? Może ten w którym odniosłeś kontuzję?
Nie. O takich epizodach szybko się zapomina. Pamięta się natomiast decyzję o przejściu do zespołu, który nie wygrał nic w przeciągu ostatnich 15 lat, a z którym przez ostatnie 3 lata wygrałem więcej niż w ciągu 10 lat w Hiszpanii. To dlatego mam dobre wspomnienia, zwłaszcza te związane z ludźmi.
Czy dzień w którym cały stadion skandował "Figo zostań z nami" jest tym, którego nigdy nie zapomnisz?
(śmieje się)Czułem się jakbym zdobywał Złotą Piłkę...
Brakuje Ci już tylko 2 gier do setki w Serie A. Jak się z tym czujesz? Nieco starszy?
Tak, to prawda. To ważny moment. Zakładałem tą koszulkę wiele razy i mam nadzieję, że będę to robił nadal. To duże osiągnięcie.
Figo zaznaczył swoją obecność w każdym zespole i wkradł się też w serca fanów Interu. Czy to sekretna cecha prawdziwych mistrzów?
Sekretem jest ciężka praca i odwdzięczenie się na boisku za oddanie kibiców. Myślę że mam powody do zadowolenia. Dużo zależy od osobowości zawodnika, jego umiejętności, prezentowanego poziomu i wygranych trofeów. To normalne że kibice tracą wiarę w umiejętności gracza, gdy nie idzie mu zbyt dobrze.
Gdy jeździ się razem z Tobą po Europie, widać dobrze jak jesteś rozpoznawalny. Czy możemy powiedzieć, że reprezentujesz nowoczesny futbol?
Po wielu latach na międzynarodowym poziomie - teraz to już 15 lat - to normalne że jesteś rozpoznawalny. Piłka dała mi szansę na zwiedzenie wielu miejsc na świecie. Jeżeli kibice w Australii czy Ameryce mnie zapamiętali, to znaczy że zrobiłem coś dobrego i to jest dla mnie ogromna satysfakcja.[hide]
Pamiętamy niedawny incydent w Manchesterze, gdy prezydent FIFA czekał przed autobusem Interu, żeby się z Tobą przywitać...
To miły gest, bo to przedstawiciel największej organizacji piłkarskiej świata i widać w tym dobre wychowanie. Taki gest, ze strony osoby tak znanej, jest dla mnie dużą przyjemnością.
Czy zamierzasz się związać ze światem piłki po zakończeniu kariery?
Na pewno coś będę robił; chyba w wieku 36 czy 37 lat nie można przestać pracować. Po wielu latach grania nadarzy się okazja na spróbowanie czegoś nowego i mam nadzieję, że dokonam dobrego wyboru.
Zdecydowałeś już kiedy zawiesisz buty na kołku?
Tak, ale wolę o tym nie mówić. Na razie mam ważniejsze rzeczy do roboty i jeszcze wiele trofeów do wygrania.
W tym sezonie masz jeszcze dwa cele: scudetto i Puchar Włoch...
Jesteśmy na tyle zgrani, że możemy wygrać oba te trofea. Jesteśmy blisko zdobycia jednego z nich. W Pucharze Włoch mamy nieco mniejsze szansę, ale nadzieja się jeszcze tli. Do końca sezonu musimy grać jak najlepiej.
Czy Twoje ogromne doświadczenie pozwala Ci zamaskować fakt, że nie jesteś już najmłodszy?
(śmieje się)Chciałbym żyć wiecznie...ale na każdego przyjdzie czas żeby dorosnąć. Nie mam oczywiście takich samych umiejętności jak kiedyś, ale daję z siebie wszystko.
Jaką radość sprawia Ci asystowanie swoim kolegom. Oni mawiają, że Twoje dośrodkowania są jak rzuty.
Wiele jest precyzyjnych, ale dużo innych jest złych. To zależy od dnia, ale to prawda że takie podanie daje dużo radości. Zaliczyłem w karierze wiele asyst, wiele było niedokładnych. Piłkarz czuje się spełniony gdy pod koniec tygodnia może podnieść jedno albo dwa trofea. To po zakończeniu kariery ma największe znaczenie, bo właśnie te momenty pamięta się najlepiej.
Czy Figo tak samo jak Mourinho myśli, że Inter potrzebuje 15 punktów?
Musimy myśleć tylko o naszych spotkaniach i nie martwić się tym co robią inni. Musimy wygrywać. Mamy 4 mecze na własnym boisku, każdy z nich będzie jak finał. Wszystko zależy od nas i to daje nam spokój nie interesowania się tym co robią inni.
Nie uważasz że Inter w meczach wyjazdowych Inter może mieć większą szansę powodzenia, bo tam jest więcej wolnego miejsca na boisku?
To może być jeden z powodów. Na San Siro przeciwnicy grają nieco lepiej i to całkiem normalna rzecz. Na wyjazdach możemy wykorzystać wolne miejsce, grać z kontry i strzelać więcej goli.
Palermo będzie jutro zamykało każdy kawałek boiska. Czy rozwiązaniem tego problemu będzie bardzo szybkie rozegranie piłki.
W ostatnich latach mieliśmy z Palermo na San Siro spore kłopoty. Udawało nam się wygrać najmniejszą różnicą bramek, to klasowy zespół. Musimy znaleźć odpowiednie tempo i ułatwić sobie dzięki temu zadanie. To najlepszy sposób na osiągnięcie celu.
Palermo nie ma nic do stracenia.
Porażka nie będzie dla nich niczym strasznym. Nie mają nic do stracenia, a my staramy się zdobyć scudetto. Musimy podejść do tego spotkania z odpowiednim nastawieniem.
Czy wśród tej 100 meczów w barwach Interu, jest któryś o którym chciałbyś zapomnieć? Może ten w którym odniosłeś kontuzję?
Nie. O takich epizodach szybko się zapomina. Pamięta się natomiast decyzję o przejściu do zespołu, który nie wygrał nic w przeciągu ostatnich 15 lat, a z którym przez ostatnie 3 lata wygrałem więcej niż w ciągu 10 lat w Hiszpanii. To dlatego mam dobre wspomnienia, zwłaszcza te związane z ludźmi.
Czy dzień w którym cały stadion skandował "Figo zostań z nami" jest tym, którego nigdy nie zapomnisz?
(śmieje się)Czułem się jakbym zdobywał Złotą Piłkę...
Udostępnij: