Wywiad z Mancinim
Roberto Mancini odpowiadał na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej poprzedzającej jutrzejszy mecz przeciwko Parmie.
Patrick Vieira otrzymał powołanie na jutrzejszy mecz, co z powodu kontuzji nie zdarzało się od dawna.
"Patrick czuje się już dosyć dobrze i chce usiąść na ławce. Zobaczymy jak będzie przebiegać jego powrót do całkowitej sprawności i cała reszta."
[hide]
Czy możemy liczyć że dasz szansę na debiut Maniche?
"To prawdopodobne, jest w dobrej formie fizycznej, nie ma żadnych problemów, więc prawdopodobnie zagra. Nie wiem czy wyjdzie w pierwszym składzie, wszystko przeanalizujemy na spokojnie jutro."
Maniche stylem gry przypomina bardziej Stankovica niż Cambiasso...
"Stylem nic nie łączy go z Cambiasso, ewentualnie może zagrać na jego pozycji jeśli zajdzie taka potrzeba. Bardziej przypomina Vieirę bądź Stankovica."
Sposród trzech meczów, które rozegracie w ciągu tygodnia ten z Parmą wydaje się być najłatwiejszy...
"Nie będzie najłatwiejszy. Podczas konferencji poprzedzającej mecz ze Sieną powiedziałem, że czeka nas ciężkie spotkanie i to samo mówię teraz, gdyż Parma jest w świetnej formie. Są to pierwsze mecze po przerwie i to będzie miało znaczący wpływ: widziałem ich w meczu przeciwko Fiorentinie i wypadli bardzo dobrze. Nie uważam, że będzie to najłatwiejszy mecz z tych które nas czekają w tym tygodniu. Wręcz przeciwnie, będzie najtrudniejszy."
Dlatego że jest pierwszym z tych trzech meczów?
"Tak, z pewnością."
Parma wzmocniła swój skład Lucarellim, który zawsze strzela bramkę Julio Cesarowi...
(śmieje się)"Owszem, myślałem już o wystawieniu Paolo Orlandoniego."
Czy to prawda, że wszyscy Twoi gracze chcą zagrać z Juventusem w środę?
"Prawdę mówiąc także przeciwko Regginie wielu z nich chciało wystąpić. Mecz z Juventusem jest inny, ale mamy zamiar kontynuować dobrą grę i wygrać te rozgrywki, ale przy tym chcemy trzymac się planu. Więc bardziej zmęczeni gracze odpoczną, a dobrą drużynę stworzą ci, którzy zagrają."
Jutro czeka Cię dwusetny mecz na ławce Interu. Pamiętasz ten pierwszy raz w karierze oraz w Interze?
(śmieje się)"Dwieście meczów z Interem to cud... To pokazuje, ze cuda się zdarzają... Żarty na bok, jako piłkarz zaczynałem wcześnie, tak samo jak wcześniej zaczynałem przygodę z trenerką. Mam zamiar jeszcze wiele razy zasiąść na ławce, miło wspominam mój pierwszy mecz w karierze trenera: Perugia-Fiorentina, przegrywaliśmy 2-0, a potem udało nam się wyrównać. Mój pierwszy mecz w Interze to było nieoficjalne spotkanie z lokalną drużyną z Brunico podczas zgrupowania. Dla trenera praca w Interze to wielki honor, szczęście które nie spotyka każdego.To świetna sprawa. Dla mnie nawet pierwszy mecz z Interem, jeszcze ten nieoficjalny był bardzo ważny i nigdy go nie zapomnę."
Co sobie myślisz kiedy patrzysz na Paolo Malidniego, który w tym wieku nadal gra w piłkę?
"Jestem zadowolony. Myślę, że Paolo był i wciąż jest najlepszym bocznym obrońcą w historii. To dowód jego poważnego podejścia i technicznych możliwości, które zawsze posiadał. Bez tego nie można w jego wieku grać na takim poziomie."
Jak czuje się Dejan Stankovic?
On ma ten rodzaj problemów, jakie ma każdy gracz, który powraca po długiej
przerwie na boisko. Grasz jeden mecz, po czym odczuwasz bóle; następnie bóle
ustępują, ale wówczas grasz kolejny mecz i pojawiają się one w innym miejscu.
Musimy zachować ostrożność, stąd nie będziemy ryzykować z kimkolwiek.
Czy Maicon i Suazo będą do dyspozycji na mecz z Juventusem?
Miejmy taką nadzieję. Obaj czują się dobrze, aczkolwiek nie będziemy
podejmować ryzyka, jeżeli nie będą gotowi na sto procent.
Istnieją pogłoski, że Inter jest zainteresowany Ronaldinho. Czy gracz
tego pokroju mógłby popsuć atmosferę w klubie z powodu swojego zachowania?
(śmieje się) Dwa miesiące temu, gdy mówiłem, że Inter był bliski pozyskania
Ronaldinho, wszyscy zaczęliście się śmiać. Żarty na bok, Ronaldinho jest
znakomitym piłkarzem i najważniejsze jest to, że potrafi być kluczowym
zawodnikiem, gdy gra. Myślę, że jest nim zawsze.
Adriano zadebiutował wczoraj w barwach Sao Paolo i strzelił dwie
bramki...
To bardzo ważne. Ma zapał, a to jest dla niego najważniejsze. Powrócił do
Brazylii by spróbować i nadgonić stracony czas. Zaczął dobrze, cieszę się z jego
powodu, mam nadzieję, że pójdzie mu tam dobrze w ciągu tych pięciu miesięcy.
Tłumaczenie: Gaszka & Skuzmanow
Patrick Vieira otrzymał powołanie na jutrzejszy mecz, co z powodu kontuzji nie zdarzało się od dawna.
"Patrick czuje się już dosyć dobrze i chce usiąść na ławce. Zobaczymy jak będzie przebiegać jego powrót do całkowitej sprawności i cała reszta."
[hide]
Czy możemy liczyć że dasz szansę na debiut Maniche?
"To prawdopodobne, jest w dobrej formie fizycznej, nie ma żadnych problemów, więc prawdopodobnie zagra. Nie wiem czy wyjdzie w pierwszym składzie, wszystko przeanalizujemy na spokojnie jutro."
Maniche stylem gry przypomina bardziej Stankovica niż Cambiasso...
"Stylem nic nie łączy go z Cambiasso, ewentualnie może zagrać na jego pozycji jeśli zajdzie taka potrzeba. Bardziej przypomina Vieirę bądź Stankovica."
Sposród trzech meczów, które rozegracie w ciągu tygodnia ten z Parmą wydaje się być najłatwiejszy...
"Nie będzie najłatwiejszy. Podczas konferencji poprzedzającej mecz ze Sieną powiedziałem, że czeka nas ciężkie spotkanie i to samo mówię teraz, gdyż Parma jest w świetnej formie. Są to pierwsze mecze po przerwie i to będzie miało znaczący wpływ: widziałem ich w meczu przeciwko Fiorentinie i wypadli bardzo dobrze. Nie uważam, że będzie to najłatwiejszy mecz z tych które nas czekają w tym tygodniu. Wręcz przeciwnie, będzie najtrudniejszy."
Dlatego że jest pierwszym z tych trzech meczów?
"Tak, z pewnością."
Parma wzmocniła swój skład Lucarellim, który zawsze strzela bramkę Julio Cesarowi...
(śmieje się)"Owszem, myślałem już o wystawieniu Paolo Orlandoniego."
Czy to prawda, że wszyscy Twoi gracze chcą zagrać z Juventusem w środę?
"Prawdę mówiąc także przeciwko Regginie wielu z nich chciało wystąpić. Mecz z Juventusem jest inny, ale mamy zamiar kontynuować dobrą grę i wygrać te rozgrywki, ale przy tym chcemy trzymac się planu. Więc bardziej zmęczeni gracze odpoczną, a dobrą drużynę stworzą ci, którzy zagrają."
Jutro czeka Cię dwusetny mecz na ławce Interu. Pamiętasz ten pierwszy raz w karierze oraz w Interze?
(śmieje się)"Dwieście meczów z Interem to cud... To pokazuje, ze cuda się zdarzają... Żarty na bok, jako piłkarz zaczynałem wcześnie, tak samo jak wcześniej zaczynałem przygodę z trenerką. Mam zamiar jeszcze wiele razy zasiąść na ławce, miło wspominam mój pierwszy mecz w karierze trenera: Perugia-Fiorentina, przegrywaliśmy 2-0, a potem udało nam się wyrównać. Mój pierwszy mecz w Interze to było nieoficjalne spotkanie z lokalną drużyną z Brunico podczas zgrupowania. Dla trenera praca w Interze to wielki honor, szczęście które nie spotyka każdego.To świetna sprawa. Dla mnie nawet pierwszy mecz z Interem, jeszcze ten nieoficjalny był bardzo ważny i nigdy go nie zapomnę."
Co sobie myślisz kiedy patrzysz na Paolo Malidniego, który w tym wieku nadal gra w piłkę?
"Jestem zadowolony. Myślę, że Paolo był i wciąż jest najlepszym bocznym obrońcą w historii. To dowód jego poważnego podejścia i technicznych możliwości, które zawsze posiadał. Bez tego nie można w jego wieku grać na takim poziomie."
Jak czuje się Dejan Stankovic?
On ma ten rodzaj problemów, jakie ma każdy gracz, który powraca po długiej
przerwie na boisko. Grasz jeden mecz, po czym odczuwasz bóle; następnie bóle
ustępują, ale wówczas grasz kolejny mecz i pojawiają się one w innym miejscu.
Musimy zachować ostrożność, stąd nie będziemy ryzykować z kimkolwiek.
Czy Maicon i Suazo będą do dyspozycji na mecz z Juventusem?
Miejmy taką nadzieję. Obaj czują się dobrze, aczkolwiek nie będziemy
podejmować ryzyka, jeżeli nie będą gotowi na sto procent.
Istnieją pogłoski, że Inter jest zainteresowany Ronaldinho. Czy gracz
tego pokroju mógłby popsuć atmosferę w klubie z powodu swojego zachowania?
(śmieje się) Dwa miesiące temu, gdy mówiłem, że Inter był bliski pozyskania
Ronaldinho, wszyscy zaczęliście się śmiać. Żarty na bok, Ronaldinho jest
znakomitym piłkarzem i najważniejsze jest to, że potrafi być kluczowym
zawodnikiem, gdy gra. Myślę, że jest nim zawsze.
Adriano zadebiutował wczoraj w barwach Sao Paolo i strzelił dwie
bramki...
To bardzo ważne. Ma zapał, a to jest dla niego najważniejsze. Powrócił do
Brazylii by spróbować i nadgonić stracony czas. Zaczął dobrze, cieszę się z jego
powodu, mam nadzieję, że pójdzie mu tam dobrze w ciągu tych pięciu miesięcy.
Tłumaczenie: Gaszka & Skuzmanow
Udostępnij: