Wywiad z Mancinim
Konferencja prasowa z Roberto Mancinim
Inter podchodzi do rewanżu z Liverpoolem w bardzo spokojnej atmosferze. Czy mimo to czujecie presję?
Na razie skupiamy się na meczu z Regginą bo on też jest ważny, musimy zacząć wygrywać. Musimy myśleć tylko o meczu jutrzejszym, później skupimy się na Liverpoolu. We worek każdy wynik jest możliwy[hide]
Jak czują się gracze kontuzjowani?
Ibra i Cruz trenują normalnie. Czują się dobrze i są do mojej dyspozycji. Coraz lepiej czują się Cambiasso i Stankovic, więc ogólnie jest coraz lepiej
A co z Chivu i Maxwellem?
Maxwell nie jest gotowy. Na razie jeszcze nie biega więc na dzień dzisiejszy nie zagra ani jutro ani we wtorek. Chivu trochę trenuje, ale dzisiaj odczuwał jeszcze ból. Myślę, że na Liverpool będzie gotowy
Prezydent Moratti powiedział wczoraj, że w życiu czasem udaje się wykonać rzeczy z pozoru niewykonalne. Czy awans w Lidze Mistrzów jest jeszcze możliwy?
Na pewno nie jest niemożliwy, ale patrząc na wynik pierwszego spotkania, będzie ciężko. Ale takie wyniki można jeszcze odwrócić, nie jest to niewykonalne
Prezydent powiedział też, że nie szuka nowego trenera. Jesteś zadowolony?
Oczywiście, że jestem zadowolony. Przeznaczenie trenerów jest zawsze połączone z wynikami. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i Inter nadal będzie wygrywał. Nikt jednak nie wie co się jutro wydarzy
Massimo Moratti powiedział, że bycie prezydentem Interu w roku stulecia to niesamowite uczucie. A jak to jest być trenerem Interu w tym roku?
Rodzina Morattich jest związana z Interem od wielu lat. Ten klub jest dla nich czymś wyjątkowym. Dla mnie to ogromny honor być trenerem Interu w tym roku, bo to jeden z najlepszych klubów na świecie. To jeden z niewielu klubów świata, który nigdy nie został zdegradowany do niższej ligi. Być tutaj w roku stulecia to bardzo ważna rzecz.
Spodziewałeś się, że z Interem zdobędziesz tak wiele? Jesteś już częścią jego historii...
Jestem częścią historii i jestem z tego dumny, a wszystko to dzięki Morattiemu, który dał mi szansę pracy. Nigdy nie udało mi się zagrać w tych barwach. Chciałbym, ale nic się w tym kierunku nie działo. Ale moje życie też było związane z Interem. Zadebiutowałem w Serie A wieku 16 lat, a moim trenere był wtedy wielki gwiazdor Interu - Tarciso Burgnich. Jako trener zawsze staram się dawać z siebie wszystko. Bycie tutaj to dla każdego jest wspaniała sprawa.
Co myślisz o odpadnięciu Milanu i awansie Romy do kolejnej rundy Ligi Mistrzów?
Odpadnięcie Milanu to dowód na to, że każdy mecz jest trudny i że w tych rozgrywkach można odpaść na każdym etapie, zwłaszcza gdy trafiasz na przeciwnika w wysokiej formie. Arsenal to aktualnie jedna z najlepszych drużyn. Roma natomiast zagrała bardzo dobrze i zasłużyła na awans. Spisali się na medal
Do kolejnej rundy awansowały już trzy angielskie drużyny. Czy to kwestia odpowiedniej koncentracji czy kultury gry?
Myślę, że to nie ma związku z koncentracją czy szczęściem. Te zespoły nawet najtrudniejsze spotkania grają z ogromnym spokojem. Gra w piłkę to zabawa, a granie w Lidze Mistrzów jeszcze większa. Wiedzą, że mogą przegrać a gdy to nastąpi to nie ma dramatu i zmiany trenera czy połowy drużyny. Jest tak dlatego, że tamte zespoły są od nas lepiej zorganizowane, głównie w aspekcie szacunku. We Włoszech mecze Ligi Mistrzów są często postrzegane jako najważniejsze i ewentualna porażka ma diametralnie zmieniać sytuację. Tylko to spowodowało, że Arsenal, Chelsea i Manchester, ale miejmy nadzieję że bez Liverpoolu, awansowały do kolejnej rundy
Inter podchodzi do rewanżu z Liverpoolem w bardzo spokojnej atmosferze. Czy mimo to czujecie presję?
Na razie skupiamy się na meczu z Regginą bo on też jest ważny, musimy zacząć wygrywać. Musimy myśleć tylko o meczu jutrzejszym, później skupimy się na Liverpoolu. We worek każdy wynik jest możliwy[hide]
Jak czują się gracze kontuzjowani?
Ibra i Cruz trenują normalnie. Czują się dobrze i są do mojej dyspozycji. Coraz lepiej czują się Cambiasso i Stankovic, więc ogólnie jest coraz lepiej
A co z Chivu i Maxwellem?
Maxwell nie jest gotowy. Na razie jeszcze nie biega więc na dzień dzisiejszy nie zagra ani jutro ani we wtorek. Chivu trochę trenuje, ale dzisiaj odczuwał jeszcze ból. Myślę, że na Liverpool będzie gotowy
Prezydent Moratti powiedział wczoraj, że w życiu czasem udaje się wykonać rzeczy z pozoru niewykonalne. Czy awans w Lidze Mistrzów jest jeszcze możliwy?
Na pewno nie jest niemożliwy, ale patrząc na wynik pierwszego spotkania, będzie ciężko. Ale takie wyniki można jeszcze odwrócić, nie jest to niewykonalne
Prezydent powiedział też, że nie szuka nowego trenera. Jesteś zadowolony?
Oczywiście, że jestem zadowolony. Przeznaczenie trenerów jest zawsze połączone z wynikami. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i Inter nadal będzie wygrywał. Nikt jednak nie wie co się jutro wydarzy
Massimo Moratti powiedział, że bycie prezydentem Interu w roku stulecia to niesamowite uczucie. A jak to jest być trenerem Interu w tym roku?
Rodzina Morattich jest związana z Interem od wielu lat. Ten klub jest dla nich czymś wyjątkowym. Dla mnie to ogromny honor być trenerem Interu w tym roku, bo to jeden z najlepszych klubów na świecie. To jeden z niewielu klubów świata, który nigdy nie został zdegradowany do niższej ligi. Być tutaj w roku stulecia to bardzo ważna rzecz.
Spodziewałeś się, że z Interem zdobędziesz tak wiele? Jesteś już częścią jego historii...
Jestem częścią historii i jestem z tego dumny, a wszystko to dzięki Morattiemu, który dał mi szansę pracy. Nigdy nie udało mi się zagrać w tych barwach. Chciałbym, ale nic się w tym kierunku nie działo. Ale moje życie też było związane z Interem. Zadebiutowałem w Serie A wieku 16 lat, a moim trenere był wtedy wielki gwiazdor Interu - Tarciso Burgnich. Jako trener zawsze staram się dawać z siebie wszystko. Bycie tutaj to dla każdego jest wspaniała sprawa.
Co myślisz o odpadnięciu Milanu i awansie Romy do kolejnej rundy Ligi Mistrzów?
Odpadnięcie Milanu to dowód na to, że każdy mecz jest trudny i że w tych rozgrywkach można odpaść na każdym etapie, zwłaszcza gdy trafiasz na przeciwnika w wysokiej formie. Arsenal to aktualnie jedna z najlepszych drużyn. Roma natomiast zagrała bardzo dobrze i zasłużyła na awans. Spisali się na medal
Do kolejnej rundy awansowały już trzy angielskie drużyny. Czy to kwestia odpowiedniej koncentracji czy kultury gry?
Myślę, że to nie ma związku z koncentracją czy szczęściem. Te zespoły nawet najtrudniejsze spotkania grają z ogromnym spokojem. Gra w piłkę to zabawa, a granie w Lidze Mistrzów jeszcze większa. Wiedzą, że mogą przegrać a gdy to nastąpi to nie ma dramatu i zmiany trenera czy połowy drużyny. Jest tak dlatego, że tamte zespoły są od nas lepiej zorganizowane, głównie w aspekcie szacunku. We Włoszech mecze Ligi Mistrzów są często postrzegane jako najważniejsze i ewentualna porażka ma diametralnie zmieniać sytuację. Tylko to spowodowało, że Arsenal, Chelsea i Manchester, ale miejmy nadzieję że bez Liverpoolu, awansowały do kolejnej rundy
Udostępnij: