Zarejestruj się
Wywiad z Mancinim
Wywiady z piłkarzami

Wywiad z Mancinim

Autor: Ljarro fcinter
Wywiad z Amantino Mancinim, przeprowadzony w telewizji Sky z okazji stulecia Interu

Skąd pomysł na taniec, pokazany po bramce w meczu z Panathinaikosem?
Zaplanowaliśmy to wcześniej z Maiconem i wszystkimi pozostałymi Brazylijczykami. Strzeliłem gola, a taniec był czymś naturalnym. W Romie robiłem to w inny sposób. Tańczyłem capoeirę, połączenie sztuk walki i tańca, coś co Brazylijczycy robią bardzo często.

Będziesz to robił po każdej bramce w Interze?
Będę robił co innego, inny taniec, może capoeirę. Taka radość po bramce to dobra sprawa. Sam czerpiesz przyjemność, a kibice mają na co popatrzeć.[hide]

Spodziewałeś się tak dobrego rozpoczęcia sezonu?
Zawsze się tego spodziewam. Jestem tu od sześciu lat. Wkomponowanie się do tak dobrego zespołu, pod okiem Mourinho, było bardzo łatwe. Wciąż muszę popracować, ale jestem zadowolony ze startu zespołu.

Skąd bierzecie taką wiarę w swoje możliwości?
Z wewnątrz siebie. Znając swoje umiejętności i mając tak dobrych kolegów, zaczynasz wierzyć w swoje możliwości.

Twoje zrozumienie z Ibrahimovicem jest niesamowite. Kwestia wyczucia?
Łatwo jest grać obok tak dobrego technicznie zawodnika jak Ibra. Wszyscy znamy jego umiejętności. Łatwo jest się z nim porozumieć i dlatego praca na boisku jest prostsza. Ibra to dla nas bardzo ważny piłkarz. Zlatan rozumie wszystko instynktownie i dlatego łatwo jest z nim grać. Zawsze powtarzam, że Ibra podaje tylko piłkę okrągłą, nigdy kwadratową.

Strzeliłeś w Atenach, w Genui asystowałeś, a z Catanią byłeś bardzo blisko...
Te zagrania trenujemy na codziennych zajęciach. Naszą siłą jest technika i szybkość dzięki czemu łatwiej jest nam atakować. Inter zawsze miał w kadrze zawodników z Brazylii, a teraz jest ich pięciu. Wszyscy są zawodnikami wysokiej klasy i udowadniają to w każdym meczu. Dobrze, że to samo dzieje się z zawodnikami nowo przybyłymi. Dopóki gramy dobrze, ktokolwiek przyjdzie, będzie grał tak samo.Zaczynałem karierę jako boczny obrońca, ale mam zadatki na gracza ofensywnego. Broniłem, bo musiałem, ale w dzisiejszych czasach nie można mieć w składzie takiego obrońcy. Dzisiaj mogę powiedzieć, że wolę atakować niż bronić bo właśnie ofensywę mam we krwi.

Jakie zmiany zauważyłeś w porównaniu z Romą Spallettiego?
Gdy grałem w Romie, więcej się wracałem. Mourinho chce natomiast, żeby napastnicy wracali się tylko do pewnego momentu. Daje też więcej swobody w ataku. Tutaj wracam się rzadziej. Dzięki temu pod bramką przeciwnika mam więcej siły i przytomności.

Co oznacza posiadanie "mentalności Ligi Mistrzów"
To oznacza, że drużyna jest skoncentrowana i wie czego chce. Niebezpieczny i pełen entuzjazmu zespół, który gra na zapełnionych stadionach, czyli zdeterminowany i znający swoje możliwości. Jeżeli się tego nie ma to się po prostu przegrywa.

Jak to jest mieć za trenera Jose Mourinho?
Najważniejsze jest posiadanie trenera, który cię szanuję i chce w drużynie. Cieszę się z jego słów, skierowanych w moją stronę. Teraz będę starał się być przydatnym zespołowi i polepszać z meczu na mecz. Szacunek trenera, motywuje do pracy i pomocy zespołowi. Lubię też jego treningi. Ma inne metody. Wszystkie ćwiczenia są inne. Przez ostatnie dwa miesiące, ani razu nie powtórzyliśmy ćwiczenia. Gdy przychodzisz rano na trening, nigdy nie wiesz czego się spodziewać. Cały czas pracujemy z piłką. Przyzwyczajasz się do niej i bardziej cieszysz każdym ćwiczeniem. Mourinho to bardzo szczery człowiek, który zawsze mówi prosto w twarz np."dzisiaj zagrałeś bardzo źle". Ta szczerość bardzo mi zaimponowała.

Czy Mourinho i Capello mają ze sobą coś wspólnego?
Nie lubię porównywać ludzi. Wolę zostawić to dziennikarzom, ale powiedzmy że w kwestii prowadzenia zespołu są bardzo podobni. Obaj rozumieją świat piłki.

Mourinho mówi, że Roma bez Manciniego nie będzie już taka sama.
Nikt nie jest niezastąpiony. Bardzo mnie cieszą te słowa, ale to nie do końca prawda. W Romie spisywałem się dobrze. Strzeliłem niemal 60 goli co dla gracza na mojej pozycji jest dużym osiągnięciem. Ale tamten epizod jest już zamknięty. Jestem teraz w Interze i myślę tylko o nim. Przykro mi, że Giallorossi przechodzą taki trudny moment. Od wielu lat nie zaliczyli tak złego startu sezonu. Jestem tym nieco zaskoczony, ale jestem pewien że ich umiejętności pozwolą na szybkie odwrócenie złej passy.

Czego brakuje Ci najbardziej?
Muszę podziękować Romie, klubowi, miastu i kibicom, mimo że gwiżdżą teraz na mnie. W moim przekonaniu, zapisałem tam ładną kartę historii. Roma pozostanie w moim sercu, dali mi przecież tak wiele. Jestem im bardzo wdzięczny.

Spalletti mówił, że często obrażałeś się, gdy zdejmował Cię z boiska. Teraz już tego nie robisz...
To nie tak. W pewnym momencie chciałem dać z siebie więcej, a on zdejmował mnie z boiska. To jego decyzja, ale to normalne, że jestem z tego powodu przez chwilę niezadowolony.

Czy ilość zdobytych trofeów nie jest zbyt mała jak na Twoje umiejętności?
Wciąż nie zdobyłem Scudetto czy Ligi Mistrzów, ale trzy razy byłem na drugim miejscu w lidze. Bardzo wierzę, ze w tym roku uda się wygrać coś ważnego. Im więcej wygramy tym lepiej. Musimy mieć mentalność zwycięzców.

Wiele dużych klubów pytało o Twoje usługi: Lyon, Barcelona, Milan i Juventus. Dlaczego wybrałeś Inter?
Bo ten klub zawsze lubiłem. Śledziłem poczynania Ronaldo z czasów Interu. W Brazylii też wiele się o Interze mówi. Zawsze lubiłem ten klub, za jego strukturę i nazwę.

Totti to symbol Romy. A Zanetti?
Tak, Totti jest symbolem Romy. Wszyscy go tam kochają. Tutaj natomiast jest Pupi, który w historii Interu zapisał się wspaniałymi zgłoskami.

Kto jest Waszym największym przeciwnikiem w walce o Scudetto?
Ci co zwykle. Juventus, Roma, Milan. Myślę, że niespodziankę może sprawić Fiorentina. Poczynili kilka ciekawych zakupów i radzą sobie całkiem nieźle. Mają dobrą kadrę i trenera. Trenowałem pod jego okiem tylko przez 40 dni, ale od razu sie zorientowałem, że to bardzo mądry człowiek.

Czy Liga Mistrzów może stać się obsesją?
Postaramy się zrobić wszystko, żeby wygrać te rozgrywki, ale nie zapominamy o Serie A. Z niczego nie rezygnujemy. Najważniejsze, że się staramy.

Która z drużyn ma najlepszą kadrę do wygrania tych rozgrywek?
Chelsea.

W której lidze chciałbyś mieć szansę kiedyś zagrać, albo w której grałbyś, gdybyś nie trafił do Włoch?
W Hiszpanii. Zawsze podobała mi się tamta piłka bo jest bardzo techniczna, ale to liga włoska jest nadal najlepsza i najtrudniejsza.

Jakaś obietnica dla kibiców Interu?
Mogę tylko obiecać, że zawsze będę dawał z siebie wszystko. Nie mogę obiecać Scudetto, Ligi Mistrzów czy innych trofeów. Wszystko to przychodzi jako efekty wykonanej pracy.

Brakuje Ci reprezentacji Brazylii?
Byłem tam, ale lata temu i na pozycji bocznego obrońcy. Grałem w Copa America, byłem częścią składu który potem je wygrał. Zawsze byłem bardzo dumny z zakładania koszulki Brazylii. Wciąż chcę tam wrócić, mam nadzieję że dzięki grze w Interze, będę bardziej widoczny i dostanę szansę. Chciałbym dobrymi występami w klubie zasłużyć na powołanie i być może zagrać na kolejnych Mistrzostwach Świata.

Jak wspominasz Gianfranco Bellotto?
Był moim trenerem przez 5 miesięcy w Venezii. Nie grałem i to była jego decyzja. Tamto doświadczenie bardzo mi pomogło. To była Serie B, ale poznałem lepiej włoską piłkę. Nauczyłem się języka. Poznałem kulturę. Oglądałem Serie A, a grałem w B. Jestem wdzięczny Venezii bo to było dobre doświadczenie, ale Bellotto mógłby częściej na mnie stawiać...Żarty na bok. Widzieliśmy się dwa lata temu, gdy trenował Modenę. Bardzo go szanuję i życzę wszystkiego najlepszego.

Trywialne pytanie. Makaron i zupa fasolowa, czy jedzenie z Japonii?
Lubię Makaron z zupą fasolową, zwłaszcza w zimie, bo jest dobra i ciepła. Ale japońskie jedzenie jadam przynajmniej raz w tygodniu.

Makaron Amatriciana czy mediolańskie Rissotto?
Amatriciana.
Tagi:

Komentarze (0)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj