Wywiad z Morattim
Dzisiaj rano około 600 osób zebrało się na murawie San Siro w celu zrobienia zdjęcia z okazji 100 lecia klubu. Wśród fotografowanych byli Massimo Moratti z rodziną, Marco Tronchetti Provera, cały zarząd, sztab szkoleniowy, pierwsza drużyna i wszystkie młodzieżowe...wszyscy ludzie którzy w tym jakże wyjątkowym roku związani są z Interem, włącznie z opiekunami murawy na obiektach w Appiano Gentile
Po wykonaniu zdjęcia Massimo Moratti udzielił wywiadu
To było jak zdjęcie rodzinne...
Tak, zdjęcie bardzo dużej rodziny. Byli tu wszyscy którzy do niej należą, włącznie z Wami, dziennikarzami Inter Channel. To był bardzo fajny pomysł, który wypłynął od Oliviero Toscaniego, myślę że wszystko poszło tak jak trzeba, widać było że piłkarze są zadowoleni. Byli bardzo zaangażowani w ten projekt. To był dobry pomysł[hide]
Jak ie to uczucie być prezydentem Interu w roku jego stulecia?
Mam to szczęście, że mogę być reprezentantem klubu w tak ważnej chwili. To wspaniała sprawa, mam nadzieję że uda się wszystko zorganizować tak, żeby każdy kibic był zadowolony i dumny z kibicowania tej drużynie
Możesz coś powiedzieć na temat obchodów stulecia?
Jesteśmy na etapie ustalania. Na pewno coś odbędzie się przed, w trakcie i po meczu z Regginą, czyli 8 marca, a nie tak jak wcześniej planowano 9. Wcześniej ten mecz miał odbyć się 9, ale przeniesiono go o jeden dzień z powodu meczu z Liverpoolem w Lidze Mistrzów. Na stadionie zrobimy coś miłego dla oka, fajnego, co dotyczyło będzie historii klubu. Upewnimy się też, że w obchodach udział weźmie miasto. Będą wystawy, spotkania w teatrach, przyjmiemy fan kluby i inne organizacje związane z Interem. (śmieje się) Musimy jak najlepiej wykorzystać tą okazję, bo do następnej raczej nie dożyjemy...
Jakie znaczenie ma międzynarodowość Interu?
Tak się wszystko zaczęło, celem było internacjonalizacja nowej drużyny. Całkowicie akceptuje ten stan rzeczy, pomimo że niektórzy widzą w tym problem. Ta drużyna zawsze miała wielu kibiców zagranicą. Mamy wiele fanklubów, ogromne zainteresowanie Interem widać w Chinach, Japonii, Indonezji. Inter ma wielu kibiców, gdziekolwiek pojedziesz. Widać to na naszej stronie Internetowej, ciągle pełnej wiadomości. My także odpowiadamy na to zapotrzebowanie - staramy się być widoczni i rozpoznawalni. W trakcie obchodów stulecia na pewno zorganizujemy jakieś atrakcje w tzw. "dalekich krajach", choć nie można chyba tak mówić, bo teraz wszędzie jest blisko
Inter to także duma miasta. Klub został nagrodzony Ambrogino d'Oro, a jedna z ulic niedaleko stadionu została nazwana po Twoim ojcu
Bardzo mnie to cieszy. Wierzę że zasłużyliśmy na ten medal i cieszę się, że miasto pamięta o moim ojcu. Myślę że miasto kroczy ramię w ramię z Interem. Razem się rozwijamy. Każdy z nas szuka w mieście czegoś specjalnego. Myślę, że Inter to dobry reprezentant ducha Mediolanu, jego ciągłej pracy i poświęcenia. Inter na pewno ma tego ducha w sobie
Myślałeś kiedykolwiek o staniu się najbardziej utytułowanym prezydentem w historii klubu?
Myślę że najważniejsze jest ciągłe zachowanie powagi i osiąganie postawionych celów. Tak buduje się zwycięstwa. Nie marzymy zbyt często bo tego się nie zaplanować i nie może być częścią planu. Plan polega na zachowaniu powagi i kontynuacji tego, co dokonaliśmy w ostatnich latach, a być może osiągnąć nieco więcej. To najważniejsze. Mam nadzieję że mój ojciec będzie nadal najbardziej utytułowanym prezydentem
Po wykonaniu zdjęcia Massimo Moratti udzielił wywiadu
To było jak zdjęcie rodzinne...
Tak, zdjęcie bardzo dużej rodziny. Byli tu wszyscy którzy do niej należą, włącznie z Wami, dziennikarzami Inter Channel. To był bardzo fajny pomysł, który wypłynął od Oliviero Toscaniego, myślę że wszystko poszło tak jak trzeba, widać było że piłkarze są zadowoleni. Byli bardzo zaangażowani w ten projekt. To był dobry pomysł[hide]
Jak ie to uczucie być prezydentem Interu w roku jego stulecia?
Mam to szczęście, że mogę być reprezentantem klubu w tak ważnej chwili. To wspaniała sprawa, mam nadzieję że uda się wszystko zorganizować tak, żeby każdy kibic był zadowolony i dumny z kibicowania tej drużynie
Możesz coś powiedzieć na temat obchodów stulecia?
Jesteśmy na etapie ustalania. Na pewno coś odbędzie się przed, w trakcie i po meczu z Regginą, czyli 8 marca, a nie tak jak wcześniej planowano 9. Wcześniej ten mecz miał odbyć się 9, ale przeniesiono go o jeden dzień z powodu meczu z Liverpoolem w Lidze Mistrzów. Na stadionie zrobimy coś miłego dla oka, fajnego, co dotyczyło będzie historii klubu. Upewnimy się też, że w obchodach udział weźmie miasto. Będą wystawy, spotkania w teatrach, przyjmiemy fan kluby i inne organizacje związane z Interem. (śmieje się) Musimy jak najlepiej wykorzystać tą okazję, bo do następnej raczej nie dożyjemy...
Jakie znaczenie ma międzynarodowość Interu?
Tak się wszystko zaczęło, celem było internacjonalizacja nowej drużyny. Całkowicie akceptuje ten stan rzeczy, pomimo że niektórzy widzą w tym problem. Ta drużyna zawsze miała wielu kibiców zagranicą. Mamy wiele fanklubów, ogromne zainteresowanie Interem widać w Chinach, Japonii, Indonezji. Inter ma wielu kibiców, gdziekolwiek pojedziesz. Widać to na naszej stronie Internetowej, ciągle pełnej wiadomości. My także odpowiadamy na to zapotrzebowanie - staramy się być widoczni i rozpoznawalni. W trakcie obchodów stulecia na pewno zorganizujemy jakieś atrakcje w tzw. "dalekich krajach", choć nie można chyba tak mówić, bo teraz wszędzie jest blisko
Inter to także duma miasta. Klub został nagrodzony Ambrogino d'Oro, a jedna z ulic niedaleko stadionu została nazwana po Twoim ojcu
Bardzo mnie to cieszy. Wierzę że zasłużyliśmy na ten medal i cieszę się, że miasto pamięta o moim ojcu. Myślę że miasto kroczy ramię w ramię z Interem. Razem się rozwijamy. Każdy z nas szuka w mieście czegoś specjalnego. Myślę, że Inter to dobry reprezentant ducha Mediolanu, jego ciągłej pracy i poświęcenia. Inter na pewno ma tego ducha w sobie
Myślałeś kiedykolwiek o staniu się najbardziej utytułowanym prezydentem w historii klubu?
Myślę że najważniejsze jest ciągłe zachowanie powagi i osiąganie postawionych celów. Tak buduje się zwycięstwa. Nie marzymy zbyt często bo tego się nie zaplanować i nie może być częścią planu. Plan polega na zachowaniu powagi i kontynuacji tego, co dokonaliśmy w ostatnich latach, a być może osiągnąć nieco więcej. To najważniejsze. Mam nadzieję że mój ojciec będzie nadal najbardziej utytułowanym prezydentem
Udostępnij: