Wywiad z Morattim
Wywiad z Massimo Morattim przeprowadzony dzisiaj rano
Czy po 36 godzinach od meczu z Liverpoolem, Twoja wiara w awans wzrosła?
Wierzyłem już we wtorek. Szczerze mówiąc, nie zobaczyłem niczego co mogłoby tą wiarę zmniejszyć. Wszystko poszło nie tak - straciliśmy jednego zawodnika, kontuzji doznał Cordoba i to wszystko bardzo skomplikowało naszą sytuację. Ale drużyna jest silna i jeszcze to pokaże
Co daje Ci powód do wiary?
Skład drużyny - zawodnicy, trener, ich nastawienie. W gruncie rzeczy, wszystko. Są jeszcze nasi przeciwnicy. Fajnie by było gdyby uderzenie w naszym przypadku zaliczane by było jako gol, a w przypadku przeciwnika nie. Ale taka jest piłka[hide]
Spodziewasz się więcej po Ibrahimovicu/
Nie było mu łatwo, grał sam przeciwko czterem zawodnikom...Spodziewam się, że wszyscy pokażą coś więcej. W Mediolanie wszyscy muszą zagrać lepiej niż dotychczas. Mamy odpowiednią mentalność i jesteśmy w stanie to zrobić
Czy porażka w Lidze Mistrzów oznaczałoby, że sezon jest stracony?
Jeżeli radzisz sobie dobrze w lidze krajowej to nie można uznać sezonu za stracony. Można czegoś żałować, ale nie można nie doceniać innych rzeczy. Jeszcze nie odpadliśmy, myślę że będziemy kontynuowali grę w tych rozgrywkach
Czy nieobecność Materazziego i Cordoby Cię nie martwi?
Kontuzja Samuela też mnie zmartwiła. Większość naszych podstawowych obrońców nie może zagrać, ale inni prezentują ten sam poziom.
Gdy Inter w 1965 przegrał pierwszy mecz z Liverpoolem 1-3, Helenio Herrera powiedział że i tak awansujecie. Czy Mancini powiedział w szatni to samo?
Mniej więcej, ale nie składał żadnych obietnic bo to nie był odpowiedni czas i wiedział, że przed sobą mamy kolejne 90 minut, które mogą się ułożyć zupełnie inaczej niż we wtorek
Trener Liverpoolu potwierdził, że jest świetnym, szkoleniowcem
Benitez spisał się dobrze, ale granie 11 na 10 jest o wiele łatwiejsze
Czy po 36 godzinach od meczu z Liverpoolem, Twoja wiara w awans wzrosła?
Wierzyłem już we wtorek. Szczerze mówiąc, nie zobaczyłem niczego co mogłoby tą wiarę zmniejszyć. Wszystko poszło nie tak - straciliśmy jednego zawodnika, kontuzji doznał Cordoba i to wszystko bardzo skomplikowało naszą sytuację. Ale drużyna jest silna i jeszcze to pokaże
Co daje Ci powód do wiary?
Skład drużyny - zawodnicy, trener, ich nastawienie. W gruncie rzeczy, wszystko. Są jeszcze nasi przeciwnicy. Fajnie by było gdyby uderzenie w naszym przypadku zaliczane by było jako gol, a w przypadku przeciwnika nie. Ale taka jest piłka[hide]
Spodziewasz się więcej po Ibrahimovicu/
Nie było mu łatwo, grał sam przeciwko czterem zawodnikom...Spodziewam się, że wszyscy pokażą coś więcej. W Mediolanie wszyscy muszą zagrać lepiej niż dotychczas. Mamy odpowiednią mentalność i jesteśmy w stanie to zrobić
Czy porażka w Lidze Mistrzów oznaczałoby, że sezon jest stracony?
Jeżeli radzisz sobie dobrze w lidze krajowej to nie można uznać sezonu za stracony. Można czegoś żałować, ale nie można nie doceniać innych rzeczy. Jeszcze nie odpadliśmy, myślę że będziemy kontynuowali grę w tych rozgrywkach
Czy nieobecność Materazziego i Cordoby Cię nie martwi?
Kontuzja Samuela też mnie zmartwiła. Większość naszych podstawowych obrońców nie może zagrać, ale inni prezentują ten sam poziom.
Gdy Inter w 1965 przegrał pierwszy mecz z Liverpoolem 1-3, Helenio Herrera powiedział że i tak awansujecie. Czy Mancini powiedział w szatni to samo?
Mniej więcej, ale nie składał żadnych obietnic bo to nie był odpowiedni czas i wiedział, że przed sobą mamy kolejne 90 minut, które mogą się ułożyć zupełnie inaczej niż we wtorek
Trener Liverpoolu potwierdził, że jest świetnym, szkoleniowcem
Benitez spisał się dobrze, ale granie 11 na 10 jest o wiele łatwiejsze
Udostępnij: